Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ola.la.la

Zarejestrowani
  • Zawartość

    31
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez ola.la.la

  1. Ona jest świetną babką, a on widać, że pomimo, że być może miał inny "ideał", bardzo docenia to na kogo trafił i oboje się starają. W przeciwieństwie do Laury, która się na wstępie rozczarowała i nie dostrzega prawie żadnych pozytywnych cech w Maćku i nie próbuje. Zachowanie trochę jak księżniczka z fochem, której nie dano tego czego oczekiwała. Chyba kluczem do powodzenia w tym programie jest otwartość brak oczekiwań w stosunku do drugiej osoby i chęć starania się.
  2. Laura i Maciek w dniu decyzji pozostali w małżeństwie. Jak powrócili do nich po miesiącu to rozmawiali o rozwodzie (Laura podjęła decyzję o rozwodzie).
  3. Ja już po emisji i w sumie się nie myliłyśmy... Laura pozostała w małżeństwie, chyba na zasadzie "a dam mu jeszcze szansę, może się ogarnie, pokażę jaka jestem dobra" bez żadnej refleksji nad sobą. PS Maciek po tym wypadku już w ogóle wzbudza współczucie razy milion Iga i Karol... hmm chyba trochę zmieniłam zdanie i to wcale nie on tak bardzo manipulował. Widać, że oboje baaardzo kręcą, nie mówią wszystkiego, owijają w bawełnę i krążą. Teksty Igi o ucieczce od social mediów, od emisji, trochę nijak się mają do szumu który wokół siebie robiła. Jeśli serio nie miała tego na myśli i nie chciała followersów, wiadomości itp. to mogła usunąć instagrama lub chociaż go ukryć. Oby Izie i Kamilowi wszystko sprzyjało i im się ułożyło. Oboje chcą, mają w sobie dużo ciepła i tolerancji. Trzymam kciuki za nich
  4. No tak, tylko ona z tym gościem wzięła ślub na oczach milionów ludzi i jest zmuszona do spędzenia z nim kolejnego miesiąca, pomimo, że być może w "normalnej" sytuacji rozeszliby się po pierwszej randce. Ewidentnie też widać, że tam się dużo dzieje poza kamerami i Karol sobie z tym radzi a Iga nie. I trzeba też przyznać, że prawdopodobnie ona nie ma od niego w tym wszystkim wsparcia, nawet takiego koleżeńskiego, bo kosz od niego tak uraził jej dumę, że ona nie umie teraz być z nim na stopie koleżeńskiej. Mogę się tylko domyślać, że to komplikuje sytuację emocjonalną Ona chyba próbuje się hamować i bardzo nie chce wybuchać, no ale to nie ten typ, a raczej to nie ten etap jej rozwoju/dojrzałości emocjonalnej. Te jej wypowiedzi to też pewnie jakaś bariera ochronna i zakłamywanie rzeczywistości. No przyda się terapia psychologiczna... ale to jak pewnie większości z nas. Mimo wszystko mam nadzieję, że ona wyjdzie z tego bez większego szwanku, a z nowymi, słusznymi wnioskami. I my, kobiety, chyba powinnyśmy z tego wyciągać wnioski. Nawet z takich "głupkowatych" programów można. Bo łatwo jest ocenić i obrzucić g*wnem drugą osobę, a trudniej zastanowić się nad przyczynami i obiektywnie przenieść na własne słabości
  5. Oczywiście, zgadzam się z Tobą i wcale nie zazdroszczę jej sytuacji... Tylko, że na jej niekorzyść działa chyba to, że w jej wypowiedziach dość mocno widać, że ona ma świadomość, że on o nią walczy, że ona mu się podoba, mówi również, że jest złośliwa i wredna. Ja też nie zawsze umiem być asertywna, ale przyznam, że również sprawianie takiej przykrości osobie która traktuje mnie tak dobrze i tak maksymalnie się stara, byłoby dla mnie niemożliwe. Po prostu nie umiałabym znieść takiego kajania się i zawodu w oczach. Ona zamiast powiedzieć to raz, wo.i to "okazać" sto razy. Tego nie potrafię zrozumieć.
  6. Bardzo smutno jest na to patrzeć - tutaj już nie ma co zbierać. On próbuje zachować klasę i przynajmniej doprowadzić do neutralnych, zwykłych relacji między nimi, a ona nie wytrzymała całej tej sytuacji psychicznie i to jak na dłoni widać w najnowszym odcinku. Jej zachowanie jest histeryczne, wypowiedzi nielogiczne, ale przyznajmy się kobiety - która z nas nigdy tak nie miała? Tylko, że nas ocenili tylko Ci faceci po drugiej stronie. Emocje wzięły górę, zachowała się kilka razy po prostu nielogicznie i histerycznie, pokazuje bardzo skrajne i ekstremalnie irytujące zachowania to chyba widzą wszyscy i myślę, że sama Iga. Ale ja też współczuję - wiem, że świadomie i za zgodą, ale jednak - ciągła obecność kamer, ciągła presja, świadomość, że widzą to wszyscy i nie możesz zakończyć tego wcześniej, bo stacja nie będzie miała materiału. To jest kłębek tlących się emocji, frustracji, smutku i bezsilności. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego wszystkiego silniejsza i wyciągnie odpowiednie wnioski.
  7. Tylko problem jest chyba w tym, że te jej "żarty" są po prostu przykre. Nie są zabawne, nie rozluźniają atmosfery, nie tworzą dystansu. Ona mówi zwyczajnie złośliwe i wredne rzeczy przykrywając je śmiechem. Bo nie widzę wytłumaczenia na skrytykowanie i skomentowanie dziwną miną śniadania które ktoś nam zrobi, wiedząc, że on się po prostu bardzo stara. To nie jest traktowanie sytuacji mniej serio, to jest sprawianie komuś przykrości, tak po ludzku :c I nie żebym go jakoś specjalnie broniła - sama wiem, że nie wytrzymałabym z kimś takim nawet jednego dnia, ale jednocześnie trzeba obiektywnie stwierdzić, że on ma bardzo dobre intencje i nawet jeśli nie "kliknęło"i jego cech bardzo ją irytują, to uważam, że Laura nie powinna wylewać na niego swoich frustracji i rozczarowań, a szczerze i dojrzale porozmawiać. Tak po prostu, z sympatii.
  8. Jako świadoma, dojrzała i bardziej gotowa na związek niż on osoba, za jaką ona sama się uważa, powinna mu to powiedzieć w kulturalny, dojrzały sposób. Przecież on ignoruje kompletnie te jej docinki, wyśmiewanie, dziwne miny i krytykę "w żartach" i nie rozumie ich znaczenia, odbiera to jako przekomarzanie się. Trzyma dystans - ok - ale można być przy tym po prostu sympatycznym i zachować szacunek do drugiej osoby.
  9. Dziwi mnie to tym bardziej, że jest uważana za bardziej świadomą, dojrzałą, "terapeutkę"... więc czy świadomie stawia go w takiej sytuacji? To świadczy o niej jeszcze gorzej. Przecież mogłaby dać mu do zrozumienia, że nie odwzajemnia tych uczuć, postawić granicę, jak dojrzała osoba, nie raniąc i ośmieszając Maćka, który może nawet dla niej być odpychający, ale traktuje ją po prostu dobrze. No smutne, smutne.
  10. Ona z jakiegoś dziwnego powodu stała się po prostu złośliwa i wredna, pewnie to jakiś mechanizm obronny. Aczkolwiek przykro się to ogląda, wychodzi trochę brak klasy i szacunku do osoby, która traktuje ją bardzo dobrze i staje na rzęsach żeby było jej dobrze.
  11. Taaak, specjalnego nawet nie obejrzałam, bo mam wrażenie, że to te same scenki, tylko ewentualnie inaczej zmontowane. No zobaczymy jak to będzie z tym finałem
  12. Jest dodany (już dostępny) odcinek specjalny, ale finał ustawiony na premierę za tydzień, 14 maja.
×