BasiaC
Zarejestrowani-
Zawartość
140 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Reputacja
94 ExcellentOstatnio na profilu byli
Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.
-
No mi to lekarka prowadząca poleciła i stosowałam właśnie na początku ciąży. Bo mnie męczyło całe dnie. Od rana do nocy były poranne mdłości
-
Ja stosowałam takie krople Anaketon. Jak je stosowałam regularnie to wydaje mi się że trochę pomagały.
-
-
Ja miałam podaną 5 dniowa blastke. To mi lekarz powiedział że po 6 dniach mogę robić będę z krwi. I było coś około 10 w tym 6 dniu.
-
Moim zdaniem zadbaj o siebie. Patrz na swoje dobro. A resztą się nie przejmuj. Teraz to Ty jesteś najważniejszy
-
Ja np miałam 4 inseminacje i nigdy nic nie drgnęło. Ale np boja bratowa miała 3 i dwie się powiodły i urodziła dzieciaczki.
-
Wielkie gratulacje
-
A po pierwszym porodzie PCOS pozostało czy też może się uleczyło ?
-
Ja też jakoś po tygodniu miałam miesiączkę.
-
Myślę że lekarz wie co robi i trzeba mu zaufać. Ja nie pamiętam na 100 procent ale chyba miałam 2xpo dwie tabletki dopochwowo. I nie kojarzę w którym dniu cyklu była ta zmiana. Wiadomo każdy organizm jest inny i inaczej reaguje na leki
-
Ja na początku miałam doustnie, ale po zmianie na dopochwowo na mnie lepiej działał. Zmiana była zalecona przez lekarza.
-
Ja wymiotowałam każdego dnia i niestety nic nie pomagało na te wymioty i mdłości. Tyle tylko, że jednego dnia mniej, a innego więcej. Chyba trzeba to przetrwać. Kupowałam jakieś kropelki w aptece. Naczytałam się cudownych rad w internecie, ale niestety dopóki samo nie przeszło to przynajmniej w moim przypadku nie dało się nic z tym zrobić
-
Ja też się szczepiłam w czasie ciąży. Jakoś w okolicach 7 miesiąca przyjęłam obie dawki. Też po konsultacjach z lekarzami. Dostałam takie same info jak Ty i podjęłam decyzję że się zaszczepię. Po szczepionce nic mi się nie działo, poza bólem ręki.
-
Ja miałam transfer 5dniowego. Nie miałam na początku żadnych a to żadnych objawów. Też myślałam że się nie powiodło, a obecnie 36 TC Doszukiwałam się wczesnych objawów ciąży, a nic nie było. Przyszły z czasem, że później chciałam żeby się już skończyły. Nie trać nadziei wiem że się łatwo mówi, ale postaraj się chociaż trochę wyluzować i poczekać do bety. Ja np nawet przy inseminacjach czy zwykłej stymulacji po lekach za każdym razem miałam mega tkliwe piersi, a po transferze nie były takie, w ogóle z nimi się na początku nic nie działo. Gdzie tych leków jeszcze więcej przyjmowałam i właśnie dlatego myślałam że się nie powiodło. A jak widać każda procedura może dla naszego organizmu być inna. Musisz wyluzować i czekać na badanie. Życzę Ci dużo spokoju i cierpliwości i trzymam kciuki za betę
-
Ja kiedyś w diagnostyce miałam przypadek że nie pojawiał mi się wynik badania bardzo długo, a inne już były. I zadzwoniłam na infolinię, dopiero Pani odnalazła i mi udostępniła i był na stronie. Może warto zadzwonić
