BasiaC
Zarejestrowani-
Zawartość
140 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez BasiaC
-
Może tak odczuwasz rozciąganie się macicy?
-
Wielkie gratulacje
-
Ja mam 4 miesięczne dziecko i zamierzam pod koniec roku wrócić po kolejną śnieżynkę. Nawet jakbym jej nie miała to bym zaczęła wszystko od początku. Nie jest to łatwe doświadczenie w naszym życiu, ale uważam że lepiej zacisnąć zęby i to wytrzymać. Chcę aby moja córka miała rodzeństwo. No a co z tego będzie to się okaże w przyszłości. Dopóki mamy siłę i pieniądze na to będę walczyć.
-
Tak brałam też przed ciążą. U mnie jest pcos i insulinooporność. No mi bardzo pomagał ten metformax. A co ciekawe teraz po ciąży robiłam krzywą cukrową i insulinową dla sprawdzenia i jest ok i na razie nie muszę brać leków.
-
A ja natomiast brałam metformax, to też jest metfornina tak jak glucophase do 30 tygodnia ciąży. Więc może faktycznie u Ciebie jest to potrzebne. Ale wiadomo lepiej skonsultować jak masz jakieś obawy.
-
U mnie na początku tak było. Że raz było źle a raz lepiej. Ale od ok 8 tygodnia do konica 14. Wymęczyło mnie już codziennie.
-
Mi pomagały migdały.
-
Nie jestem pewna. Ale coś mi się kojarzy że pół roku
-
W cale się nie dziwię że się boisz. Tym bardziej z takim doświadczeniem. Ale może właśnie to jest znak że teraz będzie wszystko dobrze bo jest inaczej niż wcześniej
-
Może brzydko się wyrażę, ale ja od lekarki usłyszałam, że zarzygana ciąża to zdrowa ciąża i tego Ci życzę z całego serca tej zdrowej ciąży, a nudności kiedyś się skończą
-
5 blastek 5 dniowych. 3 zamrożone pojedynczo i dwupak mam nadzieję na rodzeństwo dla mojej niuni. U nas było tak ogromne szczęście że 6 było zapłodnionych i wszystkie przetrwały. A pierwszy transfer był szczęśliwy. A naturalne nigdy nic a nic.
-
Super że cieszysz się ciążą i wszystko sobie przygotowujesz wcześniej, tak trzymaj Wykorzystuj ten czas jak najlepiej, ja jakoś miałam opory i wszystko zostało mi na ostatnią chwilę. Gdzie zamiast sobie to ogarnąć w drugim trymestrze jak ma się najwięcej siły. To ja pod koniec ciąży dopiero się do wszystkiego zabrałam, a już byłam zmęczona i nie było chyba z tego tyle radości co powinno. Ale teraz nadrabiam każdego dnia jak się patrzę na moje małe szczęście 🥰 no ale jak wszystko będzie dobrze, to mam nadzieję że pod koniec roku wrócę po jedną z moich śnieżynek do kliniki
-
15 tc, zaraz połowa, wiosna i już z góreczki zanim się obejrzysz będziesz na porodówce
-
O szok, rok moja doktor endokrynolog powiedziała że 3 miesiące jak nie będę miała miesiączki to mam się zgłosić do niej. Tyle że ja prawie nie karmiłam piersią. Dziękujemy bardzo i my życzymy również zdrówka i żeby ciąża przebiegała pomyślnie cieszę się bardzo że się udało. Bo pamiętam w tamtym roku w lutym miałaś transfer jeden dzień wcześniej niż ja.
-
Dziękuję Ci za informację. Mam nadzieję że może i u mnie się poprawi. Tylko tyle że ja zawsze miesiączki miałam jak w zegarku, a dopiero jak zaczęłam monitorować owulację to okazało się że jej nie ma. No ja jestem 2.5 miesiąca po porodzie, właśnie przyszedł pierwszy okres. Zobaczymy jak teraz to wszystko będzie wyglądało.
-
A po pierwszym porodzie PCOS pozostało czy też może się uleczyło ?
-
Wspaniałe wieści. Wielkie gratulacje
-
Ja też jakoś po tygodniu miałam miesiączkę.
-
Myślę że lekarz wie co robi i trzeba mu zaufać. Ja nie pamiętam na 100 procent ale chyba miałam 2xpo dwie tabletki dopochwowo. I nie kojarzę w którym dniu cyklu była ta zmiana. Wiadomo każdy organizm jest inny i inaczej reaguje na leki
-
Ja na początku miałam doustnie, ale po zmianie na dopochwowo na mnie lepiej działał. Zmiana była zalecona przez lekarza.
-
Ja wymiotowałam każdego dnia i niestety nic nie pomagało na te wymioty i mdłości. Tyle tylko, że jednego dnia mniej, a innego więcej. Chyba trzeba to przetrwać. Kupowałam jakieś kropelki w aptece. Naczytałam się cudownych rad w internecie, ale niestety dopóki samo nie przeszło to przynajmniej w moim przypadku nie dało się nic z tym zrobić
-
Ja też się szczepiłam w czasie ciąży. Jakoś w okolicach 7 miesiąca przyjęłam obie dawki. Też po konsultacjach z lekarzami. Dostałam takie same info jak Ty i podjęłam decyzję że się zaszczepię. Po szczepionce nic mi się nie działo, poza bólem ręki.
-
Ja miałam transfer 5dniowego. Nie miałam na początku żadnych a to żadnych objawów. Też myślałam że się nie powiodło, a obecnie 36 TC Doszukiwałam się wczesnych objawów ciąży, a nic nie było. Przyszły z czasem, że później chciałam żeby się już skończyły. Nie trać nadziei wiem że się łatwo mówi, ale postaraj się chociaż trochę wyluzować i poczekać do bety. Ja np nawet przy inseminacjach czy zwykłej stymulacji po lekach za każdym razem miałam mega tkliwe piersi, a po transferze nie były takie, w ogóle z nimi się na początku nic nie działo. Gdzie tych leków jeszcze więcej przyjmowałam i właśnie dlatego myślałam że się nie powiodło. A jak widać każda procedura może dla naszego organizmu być inna. Musisz wyluzować i czekać na badanie. Życzę Ci dużo spokoju i cierpliwości i trzymam kciuki za betę
-
Ja kiedyś w diagnostyce miałam przypadek że nie pojawiał mi się wynik badania bardzo długo, a inne już były. I zadzwoniłam na infolinię, dopiero Pani odnalazła i mi udostępniła i był na stronie. Może warto zadzwonić
-
Ja w temacie tarczycy jestem trochę już obeznana bo od wielu lat mam nadczynność. Myślę, że Twój wynik jak dla osoby która ma zdrową tarczycę jest bardzo dobry. Osobą które się leczą na tarczycę próbuje się go ustawić w jak najlepszy poziom. Lekarze też różne widełki podają co do tego jaki jej poziom jest najlepszy do zajścia w ciążę. Ale tak na przyszłość warto oprócz tsh od razu badać ft3 i ft4. Wszystko razem. Bo często jest tak że TSH jest w normie, a któreś z tych dwóch już nie.
