Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

BasiaC

Zarejestrowani
  • Zawartość

    140
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez BasiaC

  1. BasiaC

    In vitro 2021

    Dziękuję chodzę do doktor Marleny Kaczmarczyk. Co prawda po pierwszej wizycie miałam mieszane uczucia co do doktor. Jakoś na początku mi nie przypadła do gustu. Ale późnej się do niej przekonałam. U mnie dużym problemem jest tarczyca. Pcos, jak zaczęłam leczenie to okazało się że owulacji to u mnie nie ma prawie w ogóle. Lewy jajnik ruszył dopiero po roku, a tak to tylko z prawym coś się działo. U mojego męża słabe nasienie. Na samym początku ustaliliśmy plan działania i się go trzymaliśmy. No i in vitro miało być ostatnią deską ratunku, a okazało się że dzięki temu będziemy po tylu latach mieć dzidziusia. I mamy też jeszcze zamrożone 5 dniowe blastki. Po które chcemy wrócić.
  2. BasiaC

    In vitro 2021

    Provivo na ul. Jutrzenki
  3. BasiaC

    In vitro 2021

    Trzymam kciuki żeby tak było. Ale ja jak faktycznie leżałam to było dobrze. A jak tylko w dzień więcej się poruszałam to zaraz plamienia były. Więc warto faktycznie zastosować się do zaleceń i poleżeć. Uważam, że lepiej dmuchać na zimne, niż żeby coś się stało.
  4. BasiaC

    In vitro 2021

    Ja na samym początku miałam dwa małe krwiaki. Przez to pojawiały mi się plamienia. Zalecenie to leżenie plackiem i więcej progesteronu zaczęłam przyjmować. Po dwóch tygodniach sytuacja się unormowała.
  5. BasiaC

    In vitro 2021

    Miałam długi protokół. I bardzo dużo miałam pęcherzyków. W sumie pobrali 19. Z tego nadawało się 12. 6 zostało zapłodnionych, wszystkie utrzymały się i w 5 dobie zostały zamrożone. A pozostałe 6 też zamrozilismy bo nie było wiadomo jak będzie z tym zapłodnieniem. Więc wolałam zamrozić niż jeszcze raz przez punkcję przechodzić bo średnio znoszę narkozę. No i pierwszy transfer udany. Wlanie kończę 12 tc. Tyle że miałam problem z progesteronem i muszę dwa razy dziennie robić zastrzyki z prolutexu. Ale już cieszę się bo zostało kilka dni i odstawiam.
  6. BasiaC

    In vitro 2021

    Tak miałam. I właśnie na ostatniej wizycie przez punkcją podjęliśmy z lekarzem decyzję że nie robimy od razu transferu. Później akurat wypadały święta, więc też się przesunęło. Później mi się miesiączka spóźniała długo i zrobiło się 3 miesiące z tego wszystkiego. Oczywiście na początku byłam tym wkurzona, ale z perspektywy czasu wiem, że dobrze się stało. Przez te 3 miesiące "odżyłam" wyluzowałam i ze spokojną głową podeszłam do transferu. Lepiej tak niż coś robić na siłę a miesiąc szybko zleci.
  7. BasiaC

    In vitro 2021

    Ja od punkcji do transferu zrobiłam sobie 3 miesiące przerwy. Uważam że lepszej decyzji nie mogłam podjąć. Przez ten czas odpoczęłam od leków, zastrzyków, lekarzy. Mój organizm się zregenerował po długim leczeniu. I pierwszy transfer udany. I mam wrażenie że właśnie ta przerwa miała duży wpływ. Nawet psychicznie od tego wszystkiego odpoczęłam. Więc może w taki sposób o tym pomyśl
  8. BasiaC

    In vitro 2021

    Ja badałam co dwa dni, rano przed lekami. Ja też miałam niski poziom. A brałam sporo leków. Bolał mnie brzuch jak na miesiączkę i miałam plamienia. Pani doktor zmieniła mi na zastrzyki z prolutexu i wszystko się unormowało.
  9. BasiaC

    In vitro 2021

    Ja biorę od dłuższego czasu 2x dziennie. Nic takiego mi się nie dzieje.
  10. BasiaC

    In vitro 2021

    Hej dziewczyny. Jestem nowa na tym forum. Od jakiegoś czasu was czytam. Ale jakoś jeszcze nie odważyłam się zapisać. Mi zostało chyba 5 takich zastrzyków. Chętnie bym je oddała. Tyle że jestem z Lublina.
×