Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Triplejumper

Zarejestrowani
  • Zawartość

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

135 wyświetleń profilu
  1. Triplejumper

    Bezuczuciowy facet po kłótni

    No właśnie do tej pory było świetnie , dlatego może ktoś mnie uświadomi co się nagle aż takiego mogło stać ? Tzn , ja swój punkt widzenia podałam
  2. Triplejumper

    Bezuczuciowy facet po kłótni

    Braku innych opcji? Wydaje mi się ,ze jest to prawdą ?jak również i to ze na etapie „gówniarskim „ także nie jesteśmy
  3. Triplejumper

    Bezuczuciowy facet po kłótni

    Co do 1 , to jest typ osoby która nienawidzi ignorowania bardziej chyba niż kłamstwa , nie miałam w pewnym momencie tak ja wspomiałam wcześniej przez samopoczucie (leki nerwicowe )( a trochę się mi nałożyło niestety ) ochoty na konwersacje ponieważ czułam się trochę nierozumiana tymbardziej ze milczał przez pare godzin wiec gdy już się odezwał trochę go zlałam co go tak bardzo uraziło co do 2 jestem nerwowa osoba potrafie „z dupy „ niefajnie się zachować za co potem przepraszam bardziej tu chodzi o odzywki niż jakies konkretne sytuacje no i jest to osoba dla której emotki to życie wiec jeśli przypuśćmy nie napisałam buziaka to odbierał to jako „wkur*wienie
  4. Triplejumper

    Bezuczuciowy facet po kłótni

    Ale nie ukrywam ze nie raz nie dwa zachowywałam się nie fair wobec niego ,on to jakoś znosił może po prostu w końcu nie wytrzymał
  5. Triplejumper

    Bezuczuciowy facet po kłótni

    Rozumiem ze masz na mysli o braku szacunku z mojej strony?
  6. Witajcie, będzie trochę długo ... miesiąc temu porządnie pokłóciłam się z facetem jesteśmy razem jakies 7 miesięcy , zaznaczę ze jestem osoba wybuchowa łatwo fochajaca się ale na krótko naprawdę . Wiem ze wcześniej (no teraz mogę mieć tylko przypuszczenia ) chłopak mnie bardzo kochał starał się zabiegał , jest bardzo spokojny ułożony ale Tez bardzo honorowy i łatwo go urazić :( . Miesiąc temu mega złe się czułam i trochę go zlewałam ale bez przesady ,czego on nienawidzi ,bardzo się pokłóciliśmy powidzial ze przez niektóre moje zachowania poczuł się jak „gowno „ nie da sobie wytłumaczyć ze moje zachowanie było spodowodowane przez złe samopoczucie były 2 dni ciszy , potem nie wytrzymałam przeprosiłam (nie raz nie dwa w późniejszym czasie )wytłumaczyłam ze nie miała na celu go skrzywdzić i obrazić , nic z tego od tej pory co prawda piszemy spotykamy się ale jest to takie bardziej koleżeńskie bo nie umie się odblokować uczuciowo i nie wiem co będzie dalej co mam o tym sadzić ? Nadal mu na mnie zależy i czeka aż zmienię swoje zachowanie czy po prostu z racji tego ze jest dobrym człowiekiem nie umie ze mną zerwać i czeka aż ja to zrobię ? Bardzo mnie to meczy..
×