Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Killua

Zarejestrowani
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Killua

    Witam

    Szczerze to od pewnego czasu myślałam już o zerwaniu, jednak fakt, że chodzi on ze mną do tej samej klasy, mnie przy nim trzyma. Boję się, że nie dam rady tego znieść :((
  2. Killua

    Witam

    Witam. Piszę z prośbą o radę, bo czuję się już bezsilna. Mam 20 lat i od 6 miesięcy jestem w związku. Jednak od pewnego czasu zaczynam w moim chłopaku dostrzegać coraz więcej wad. Z błahych powodów strzela fochy i potrafi nie odzywać się wtedy przez długi czas - zero znaku życia (muszę zaznaczyć, że nie mieszkamy razem). W przeciwieństwie do mnie ma on bardzo wysokie ego i myśli, że może wszystko, jest nieomylny. On zawsze musi mieć rację, nawet jeśli tak wcale nie jest. Zabronił mi nawet mieć kolegów, bo jest bardzo zaborczy, a tłumaczy to tym, że on też nie ma koleżanek i nie chce ich mieć, więc po co mi koledzy? Niby mi ufa i ciągle mi to zapewnia, a tak naprawdę wiem, że jest inaczej. Myśli, że wie kiedy kręcę lub kłamię, że zna mnie na wylot, a tak naprawdę często po prostu sobie wkręca jakieś scenariusze i oskarża, jaka to zła nie jestem bo zrobiłam coś co mu się nie spodobało., np. gdy chciałam spędzić trochę czasu z rodziną i odmówiłam mu tego dnia spotkania, zaczął mi wypominać, że go olewam. Muszę również zaznaczyć, że z natury jestem typem samotniczki, także czasami odwołuję spotkanie, aby widzieć się trochę rzadziej niż codziennie, ponieważ potrzebuję trochę przestrzeni osobistej, czego też nie potrafi zrozumieć. Mam wrażenie, że nie dostrzega moich starań w związku, a wyrzucić mi co mu się we mnie nie podoba potrafi bez problemu. Skrzywdził mnie wiele razy mówiąc parę słów za dużo lub swoimi zachowaniami, ale on nie widzi swoich błędów, nie widzi w tym nic złego. Tymczasem on potrafi mi wypominać moje błędy, które zresztą każdemu się zdarzają, mimo że sytuacja została wyjaśniona, a ja się poprawiłam. Niby potrafi czasem przeprosić, ale nie widzę jakiejś znacznej poprawy. Jestem nieśmiała oraz bardzo emocjonalna. Miałam ciężką przeszłość, więc mimo młodego wieku, przeszłam już wiele, a moja psychika jest przez to słaba. Mój chłopak swoimi zachowaniami funduje mi wiele nerwów, a ja czuję się psychicznie i fizycznie tym wszystkim zmęczona. Mogłabym rozpisywać się jeszcze, a jeszcze, ale myślę, że tyle w skrócie wystarczy... Proszę o radę, jak rozwiązać ten problem :((
×