Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Trampolo_UK

Zarejestrowani
  • Zawartość

    31
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    Przynajmniej się coś dzieje, chociaż nie na temat. Każdy ma coś za uszami, jak ja to mowie zawsze daj mi człowieka, a ja znajdę paragraf na niego Nie zmienia to faktu, że każdy ma prawo do własnego zdania i własnej opinii 6 strona wątku i niektóre posty na prawdę dają do myślenia ...
  2. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    To nie jest dyskusja a przepychanki słowne. Argument ... bo ktoś pisze chyba, wydaje mi się jest czepialstwem się gdy rzeczowych argumentów brak. Wydaje mi się to dziecinnym zachowaniem
  3. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    Proponuję założyć swój wątek i tam się wyjaśniać. Szykuje się mentalnie do rozmowy dam znać jak poszło.
  4. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    Tylko 2 rzeczy są w życiu pewne. Urząd skarbowy i śmierć. Twoja odpowiedź była argumentem na ? Bo się pogubiłem w dociekaniach
  5. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    No to jest oczywiste, że jest praca i praca po pracy, której się nie docenia. Samo się nie ogarnie.
  6. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    Idąc Twoim tokiem myślenia ten związek powinien przetrwać tylko po to żeby miał kto gary po obiedzie myć. Nie da się rozstać i nie rozstać jednocześnie. Ktoś niestety zawsze będzie mniej ktoś bardziej pokrzywdzony. Już kiedyś były takie zajawki ... Wszystkim po równo i historia pokazała że kończy się to zazwyczaj ludobójstwem
  7. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    To tylko moje przypuszczenia a Ty dopisujesz resztę. Wpis wpisem i wszystkiego nie da się w kilku zdaniach wyjaśnić. Czasem skróty myślowe idą za ogólnik. Zostało to już chyba 3 razy wyjaśnione. Nie tylko ja odebrałem to jako wzięte z nikąd tak że z powietrza to się nie wzięło. Nie zmienia to faktu że o sąd się to obije wszystko tak czy inaczej.
  8. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    Inaczej to wyglądało jak tutaj wyjechałem do pracy a inaczej wygląda teraz. Jak na Polskę nie zarabia źle. Wiesz obowiązki ... Ja też mogę powiedzieć że mam pranie, sprzątanie, gotowanie na głowie ... gotuję bardzo dobrze tak swoją drogą. Mieszkaliśmy razem to tak samo zajmowałem się wszystkim jak i ona. Nie rozumiem dlaczego robisz z tego wielkie halo. Trafi tak czy inaczej.
  9. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    Mądrego to i dobrze poczytać. Masz dużo racji w tym co napisałes i na pewno były takie sytuacje, które do Twoich opisów pasują. Zastanawiał bym się na innym facetem, może była kimś zauroczona, ale nie poszła w tym kierunku. Ale zostało to wyjaśnione kilka postów wcześniej. Skąd się jakis sąd wziął w Twoim poście ? Gdzie napisałem że zarabia mało ? Pracuje mało godzin, a to nie znaczy że nie ma godziwej zapłaty za to co robi. Jakie awanse w pracy ? Proponuję zacząć brak leki Lekarz miał rację Czyją historię opowiadasz teraz bo chyba nie moja . Pokaż mi w którym miejscu była mowa o sądzie. Tak mam tą kobietę dawno w dupiu, aczkolwiek dzieci nie i nie trzeba było tego tak dosadnie pisać.
  10. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    I takie są fakty. Wieczna rozkmina wszystkiego też nie jest dobra. Życie się toczy tu i teraz i albo idziemy do przodu albo analizujemy co by było gdyby i zostajemy w miejscu. I tak dni i lata uciekają. Tak mi ostanie 4 lata zniknęły z życia.
  11. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    Wierz lub nie ale mimo tego że tutaj wszyscy mają mnie za bezdusznego samca który chce porzucić rodzinę to jestem czułym facetem. Problemem było że nic takiego na nią nie działa a wręcz doprowadza ją do rzucania uszczypliwych komentarzy w moją stronę. Cała ta sytuacja ma jeszcze drugie dno. Żona przyznała się kiedyś przyjaciółce że ma jakąś fascynacje kobietami. Próbowałem poruszyć delikatnie temat z nią ale mnie wyśmiała.
  12. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    Zwyczajnie niektórzy mają ból dupy o rzeczy o ktore nie powinni. Nawet jak bym to rozrysował sprawiedliwie wraz z doliczeniem inflacji i odprowadzeniem podatku to u tak ktoś się doczepi. Szkoda palców na hejt.
  13. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    Wszystko kwestia dogadania się. Do kosztów można też poświęcony czas wliczyć. Nie miałem na myśli połowy wydatków bo to nie było by w porządku. Żadne pieniądze czasu spędzonego z dziećmi nie wynagrodzą. Ale to już nie z Tobą będzie ustalane.
  14. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    1 roczna minimalna Polska na rękę w UK w miesiąc też na rękę. Za 48h pracy w tyg. Zemsta na pewno nie. Zrezygnowanie i żal. Nie potrafię i nie umiem do niej dotrzeć. Chociażbym na uszach stawał skutek jest ten sam. Widocznie ja jestem wszystkiemu winien ale nigdy w złej wierze nie działałem. Skutki znamy już wszyscy. Co do przyczyny ja jej nie znam. Starałem się być przykładnym mężem przynajmniej dopóki byłem. Miała co chciała i jak chciała. Zwyczajnie przestaliśmy ze sobą sypiać i rozmawiać . I tutaj mogę sobie śmiało odpowiedzieć że zrobiłem wtedy wszystko co było możliwe żeby to ratować. Nie widzę też powodu że jej się nagle odwidzialo wszystko . W domu pomagalem, nałogów nie mam żadnych. Nie piję, nie palę, kasyn nie odwiedzam. Nie kłamie nie oszukuje, za innymi się nie oglądałem. Zawsze z szacunkiem. W sumie to nawet za bardzo nie pamiętam kłótni jakiejś większej. Po prostu nagle wypaliło się. I tyle.
  15. Trampolo_UK

    Decyzja o rozstaniu. Priorytety w życiu.

    Pytanie co jest lepsze. Bycie razem na siłę i wpajanie dzieciom złych wzorców plus do tego kłótnie, robienie sobie na złość a możliwe że z czasem i zdrady ... i one w to wszystko uwikłane, czy szczęśliwi żyjący osobmo rodzice. Nie mam małych dzieciaków. Raczej strzelam że będzie to 4 może 5 lat i może jakieś studia. Jest taka opcja że nie nadaje się do niczego i biorę to pod uwagę. Taki związek niszczy samoocenę niestety. Najwyżej będę sam co też takie złe nie jest. Ważne żeby też z samym sobą w zgodzie żyć. Mimo że anonimowo to nie ma co wyciągać wszystkiego tutaj, ale jazdy czasem były takie że ręce opadają. I żadne czary mary, czułe słówka i własnoręcznie robione kolację z winem i kąpielą nie pomogą bo jak ktoś czego nie czuje to nie czuje i tyle w temacie. Nie widzę opcji naprawy tego związku. Nie dogadujemy się totalnie i mamy całkiem inne podejście do pewnych spraw. Nie ma codzienności między nami, nie ma czułości. Można powiedzieć że samo śmiercią naturalną umarło a my dopuściliśmy się tej zbrodni przez zaniechanie bo żadne nie popuścilo. Związek to kompromis ale pewnych spraw nie przeskoczysz. A jak do tego dojdzie odległość to już jest katastrofa. Tylko dzieciaki tak czy inaczej będą na tym pokrzywdzone.
×