Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Miss Capricorn

Zarejestrowani
  • Zawartość

    74
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Miss Capricorn

  1. Miss Capricorn

    Perfumy dla kobiety ok. 50tki

    Pewnie ktoś tu się bardziej na tym zna, bo ja od lat używam tych samych dwóch, a nie chcę, żeby ktoś ode mnie miał takie same Jakie perfumy pasują kobiecie w tym wieku? Jakieś Burberry czy inne Diory, jak tak, to jakie? Z racji tego, że mieszkam poza Polską nie dawajcie mi pomysłów na jakieś perfumy typu Rossmann, proszę
  2. Miss Capricorn

    😪

    Zjadłabym burgera z hatifnatów
  3. Miss Capricorn

    Wierzysz w przyjaźń między kobietą a mężczyzną?

    "zostańmy przyjaciółmi" jest na drugim miejscu w tej kategorii, zaraz po "ja Ciebie też kocham...jak siostrę"
  4. Życia sobie nie wyobrażam bez szortów/krótkich spodenek/jakkolwiek inaczej ktoś chce to nazwać. Maksymalna długość- do kolana, dłuższe muszą być luźne, czyli raczej sportowe i przeważnie w kwestii spodenek ubieram się na męskim od czasu, gdy musiałam ich długość dostosować do nowego dress code w pracy i okazało się, że w temacie damskich spodenek/szortów opcje są dwie: hot pants, czyli ... na wierzchu- w pracy totalnie verboten, albo paskudne rybaczki do połowy łydki, w jakich chodziła latem moja babcia. A męskie tak akurat do kolana, plus mają normalnych rozmiarów kieszenie, do niektórych nawet mój wielki telefon się zmieści. Ale poza pracą hot pants, z tym, że tu też mam jedną zasadę- muszą być na tyle długie, żeby mi bokserki nogawką gdzieś nie wystawały i ... w sumie nie na wierzchu, powiedziałabym, że efekt porównywalny do underbooba, tylko z pośladkami. A podobno fajne, to niech sobie chociaż przez chwilę popatrzą
  5. Oj, wybacz, ja cały czas zapominam, że ani nie mam już faktycznie tych nastu, na które wyglądam, ani się nie znamy w sumie na tyle, żeby ktoś o tym wiedział dam sobie radę, ale dziękuję za troskę. Właśnie mnie trochę "zaopiekowałaś", jak się z tym czujesz? Bo mi miło- zawsze to mniej roboty dla mnie
  6. Widzisz, i forum jest o tyle fajne, że taki Janusz i jego słowa w jednej chwili są, w następnej zamykasz przeglądarkę- i nie ma. Problem solved. A ja jestem trochę jak kot. A kot lubi się pobawić swoim jedzeniem przed obiadem. W sumie to pewnie nawet jakies cechy typowego trolla dałoby mi się przypisać
  7. Matko, jeden wielki burdel. Jak w moim pokoju. Czuję się jak w domu
  8. Janusze są wszędzie, więc zachowuję nieustanną czujność w tym temacie. No i-przede wszystkim- przyszłam tu, bo miałam problem i potrzebowałam spojrzenia kogoś z innej perspektywy niż własna- dawno temu, w okresie dorastania, też się chodziło w tym celu na fora. Jakbym szukała seksu to bym tindera założyła, tam przynajmniej można wybrać do tego przedział wiekowy A to, że to forum to jest siedlisko zjawisk i rzeczy, których nawet nie potrafię teraz nazwać, bo nie miałam czasu sie nad tym zastanowić... ...to postanowiłam zostać chwilę i sie rozejrzec
  9. Jeżu, to tu się takie rzeczy...? Ja myślałam, że takie młode i do towarzystwa opłacane to tylko na filmach! Mówisz, że jak jeszcze ładna do tego, to ile wynosi kwota takiego lansu? Jakiś ogólnie przyjęty cennik jest czy coś? A, no i chyba nie mam żadnych daddy issues, powiedzmy, że lubię być "zaopiekowana" po prostu, w jakiś, wiesz, normalny, zdrowy sposób
  10. Miss Capricorn

    Plebania

    Ja to nie wiem, poza meczykiem od czasu do czasu gdzieś w internecie nie oglądałam telewizji z 15 lat już. Ale Janusza to pamiętam. No i babcię Józię-Katarzynę też pamiętam. Przykre, ale sprawiedliwe przedstawienie, i każdy z nas będzie miał swoją rolę i kolej.
  11. Ogólnie to cierpię jedynie widząc błędy ortograficzne i jak pobrudzę sobie jasne buty, tak generalnie. No i jakbym w końcu kiedyś coś złamała to pewnie też bym cierpiała. A przyciągam wszystkich po równo, natomiast psycholog pewnie tłumaczyłby przyciąganie tych starszych problemami z ojcem z dzieciństwa. I może nawet częściowo miałby rację
  12. Kobiety w dojrzałym wieku czasem dojrzałe są tylko z nazwy. Nie bronię mewy czy coś, po prostu biorę pod uwagę więcej niż kilka możliwości. Swoją drogą, albo Ci strasznie zalazł za skórę, tak na podstawie tego, co i w jaki sposób o nim piszesz... ...albo to zaplanowana wspólnie z nim akcja mająca na celu wykorzystanie odwróconej psychologii do zainteresowania potencjalnej przyszłej koleżanki. Jest też opcja, że po prostu sie mylę- w co wątpię, bo czytając Cię na jego temat mam jakies takie...wrażenie wstrętu. Ale nie wnikam. Czekam, aż sama zasłużę na jego uwagę
  13. Cóż, fakty-jak mniemam, bo nie miałam jeszcze okazji mewy jakkolwiek poznać- są jasne. Niestety, nie mieści się w wymaganym przedziale wiekowym. Pal licho, że rozwodnik, może zła kobieta była?
  14. Zapraszam! Uczę się zdolności interpersonalnych innych niż te, które były w moim pakiecie "RODZINA", więc każdy nowy człowiek- mężczyzna zwłaszcza, to nowa wiedza na temat tego "jak nie być chamem, nawet, jeśli czasem inaczej się po prostu nie da". No i taka jak na avku jestem w sumie, młodziutka . Nowa do tego, więc na razie się uczę ludzi i tego kto jest czyim multikontem i kto wysyła wacławy na priv. Czy coś. Koniec końców i tak oceniam człowieka na podstawie własnych z nim doświadczeń i na starcie wszyscy są równi (;
  15. Szanuję. Na trzeźwo też można, i głowa nie boli.
  16. Ja mam wenę ale flaszki brak, możemy się uzupełnić
  17. Miss Capricorn

    Plebania

    CZY JANUSZ TRACZ JESZCZE ŻYJE?!
  18. Mój organizm rządzi się swoimi prawami i przybiera na wadze tylko od nadmiaru piwa a wolę Lekką niedowagę niz alkoholizm diety nie działają, ilekolwiek bym nie jadła waga stoi w miejscu. Nie, niczego sobie nie wmówiłam, staram się żyć w zgodzie ze swoim organizmem i dostarczam mu wszystkiego co niezbędne, piję dużo koktajli mleczno-owocowych (ale nie traktuję ich jak jedzenia, a chyba powinnam) a wyniki wszystkich badań mam zawsze w normie (były w normie nawet jak ważyłam 6kg mniej). Lekarz ogólny daje czas do czerwca, później ewentualnie wypisze skierowanie do ginekologa. Chyba nie pozostaje mi nic tylko czekać .
  19. Dziewczynki, sprawa wygląda tak, że mój okres jest jak ja- zawsze spóźniony. Od początku miesiączkowałam bardzo nieregularnie, czasami tylko dwa razy w roku. Na mojej pierwszej wizycie u pani ginekolog usłyszałam, ze "po pierwszej ciąży mi sie ureguluje" - cóż, nie sprawdzałam, czy ta metoda faktycznie działa, brałam natomiast ostatnich siedem lat tabletki antykoncepcyjne dwuskładnikowe, na początku tego roku postanowiłam zrobić sobie krótką przerwę(no dobra, tak naprawdę to za późno zauważyłam, że już mi wszystkie tabletki poszły i byłam pewna, że nadal mam jeden cały blister a nie zdołałam się umówić do lekarza, żeby dostać receptę i zmierzyć ciśnienie). Jest maj. Nie biorę tabletek od końca grudnia- wtedy tez miałam ostatnie krwawienie, od tamtej pory...nic. Planowałam zacząć znowu brać tabletki, I tak od pół roku sobie czekam na pierwszy dzień miesiączki, żeby moc to zrobić czy któraś z was miała może podobnie? Dorzucę-bo to też może byc calkiem istotne- że jestem bardzo szczupła, żeby nie powiedzieć "wychudzona"- kilkoro znajomych twierdzi, że mogłabym grać w filmach więźniów z Auschwitz, mało jem bo w sumie rzadko jestem głodna, moja waga w kwestii kilogramów jest niezmienna właściwie odkąd pamiętam, zawsze w granicy 50, +/- 1kg - jednak według mamy (nie widziałyśmy się trzy miesiące bo pandemia) bardzo schudłam "wizualnie", głównie, jesli chodzi o twarz(ja sie widze codziennie, więc nje widzę różnicy). No i miałam, a właściwie to nadal mam, trochę stresujący rok, ale żeby aż tak? A, no i warto wspomnieć, ze mieszkam w UK, więc ginekolog to ostateczne rozwiązanie- ciężko mi będzie zdobyć ewentualne do niego skierowanie.
  20. Jednym z najprostszych i chyba najlepszych rozwiązań byłoby omówienie tego problemu z terapeutą albo psychologiem.
  21. Miss Capricorn

    Zostałam zaproszona na wesele sama

    Ale Twój ewentualny partner generowałby dodatkowe koszty, ponad to jesteś w hierarchii niżej, niż siostry panny młodej, bo nie jestes z nią blisko spokrewniona. Żeby nie było- nie bronię panny młodej, tylko mówię, czym mogłaby się kierować. Swoją drogą trochę dziwne, że nie dostałaś personalnego zaproszenia, w końcu ćwierć wieku na karku to nie jest juz bycie dzieckiem, za które odpowiadają rodzice
  22. Ooo, poważnie? Mam 28 i szczerze mówiąc to nawet całkiem na rękę by mi było, żeby nie móc zajść w ciążę, juz dawno doszłam do wniosku, że dzieci to nie moja bajka. Z tym ginekologiem to ciężka sprawa i w obecnej sytuacji (możliwe, że wrócę do Pl) nie wiem, czy mi sie opłaca tyle czekać i kombinować tutaj i czy nie lepiej byłoby iść w tej Polsce prywatnie- bo, niestety, poziom wiedzy lekarzy w UK- a zwłaszcza tych ze skórą w kolorze beżowym(i to nie, że jestem uprzedzona albo rasistka, ale dwa razy zdarzyło mi sie dostac od lekarza błędna diagnoze i obaj byli hindusami albo cos blisko tego) to katastrofa a jeśli mogę spytać, co finalnie dolega kuzynce? Dobrze by było wiedzieć, czego mogę się ewentualnie spodziewać. Dzieki za odpowiedź!
  23. Jeśli nadal będziesz próbowała zmusić córkę do nauki, prawdopodobnie osiągniesz dokładnie odwrotny cel. Młodego człowieka trzeba do tej nauki zachęcić- I nie, argument w stylu "jak nie będziesz sie uczyć, to skończysz jako sprzątaczka" nie pomoże. Nie pomyślałaś, żeby z nią po prostu... porozmawiać? Ale wiesz, bardziej jak koleżanka i doradca, a nie matka uzurpatorka? Zapytać, jakie ma plany na przyszłość, czy chce iść na studia? A może wolałaby technikum albo cos innego kierunkowego niż zwykłe liceum? Poznaj swoje dziecko, wtedy będziesz wiedziała, dlaczego się nie uczy tylko gra.
  24. Miss Capricorn

    Dziewczyna do trójkąta

    Lekką
×