Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Małgosia Jakaśtam

Zarejestrowani
  • Zawartość

    3335
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

446 Excellent

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Małgosia Jakaśtam

    problem z mężem i wyjazdami

    Przykro to się czyta. Najwyraźniej jesteście bardzo różni, mam wrażenie, że każde z Was powinno pójść w swoją stronę. To nie ma sensu. Pokutę już odprawiłaś. Właściwie to zdrada była tylko konsekwencją tego Waszego niedopasowania. Choć absolutnie jej nie tłumaczę. Zdrada jak dla mnie przekreśla związek. Ktoś zamknięty w sobie nie stanie się nagle kimś wylewnym, zwłaszcza po takim przeżyciu. Mam wrażenie, że jesteś mu obojętna, a jemu jest tak po prostu wygodnie. Przyzwyczaił się do Ciebie heroski. Zastanawiam się tylko czy jak jemu jest źle to czy o tym mówi? I jak wtedy reagujesz? Czas przestać mu nadskakiwać i zatroszczyć się o siebie. Ale nie raniąc przy tym drugiej osoby. Czyli osobno.
  2. Ja selekcjonuję? To raczej Ty masz jakieś ,,ale" do mnie już od jakiegoś czasu i mnie zaszufladkowałaś. Nie muszę udawać. Co Ty próbujesz wmówić, hm? I kto tu jest dziwny
  3. Po prostu staram się odpowiadać na realne problemy konkretnych ludzi zamiast popisywać się wiedzą. A ta osoba już tego nie odczyta, bo niby jak dostanie powiadomienie? Poza tym nie reagowałabym tak gdyby napisał to kto inny Mówisz, że masz szklaną kulę? Nie znasz mnie.
  4. Pewnie tak, ale nad wyraz błyskotliwy marinero odpowiedział bezpośrednio jednej z osób. Dziwnie się to czyta
  5. Jaki jest sens w odpowiadaniu komuś kto był gościem ileś lat temu ?
  6. Małgosia Jakaśtam

    Boję się

    No dokładnie. Dlatego nie warto się za bardzo spinać. Nawet jak się ma wiedzę, to jak psychika siądzie, może być zupełnie bezużyteczna.
  7. Małgosia Jakaśtam

    Boję się

    Znam sporo osób, które zdawały na aplikację i w większości to były osoby, które rozsądnie gospodarowały czasem. Ba, niektórzy nawet całkiem wyluzowali niedługo przed ;) Ale faktem jest, że dużo wcześniej uczyli się intensywnie. Znam też osobę, która na samym egzaminie tak się spięła, że nie potrafiła poradzić sobie z w miarę prostymi pytaniami, a była obkuta, często po prostu strzelała. Mówiła, że jej wiedza w tamtym momencie jakby wyparowała. No i niestety, nie zdała. Zimna głowa to podstawa. Ale faktem jest, że materiału do opanowania jest w c/h/o/l/e/r/ę. Ale musisz robić sobie przerwy, tak działa każdy organizm.
  8. Małgosia Jakaśtam

    Boję się

    Wyżyj się fizycznie, np. na rowerze, pobiegaj. Nie będziesz miał sił na rozmyślanie, odpoczniesz psychicznie. Albo pokrzycz sobie, tylko nie w lesie, bo zwierzęta wypłoszysz, kij tam z ludźmi Może na jakiejś dzikiej polanie? Powodzenia i nie przeładuj się wiedzą
  9. Małgosia Jakaśtam

    Bezinteresowna pomoc czy ukryte powody?

    O, to będą pisanki
  10. Małgosia Jakaśtam

    Bezinteresowna pomoc czy ukryte powody?

    Pewnie tak. Dzięki Wolę o tym nie myśleć. Myślę, że coś w tym jest. Nie wiem czy jest co podziwiać, ale dziękuję. No ma to też swoje minusy, ale trzeba się przyzwyczaić do różnych sytuacji/emocji na ile jest się w stanie. Spada wtedy trochę pewnie poziom stresu, a przynajmniej takiego paraliżującego. Choć jest wiele spraw, które nadal mnie bulwersują czy przerażają, nie chciałabym nigdy dojść do takiego punktu, kiedy na to wszystko wzruszyłabym ramionami. To dopiero byłoby straszne. A horrorów w ogóle nie oglądam, czemu wiele osób się dziwi, Ty na pewno nie
  11. Małgosia Jakaśtam

    Bezinteresowna pomoc czy ukryte powody?

    Najważniejsza jest równowaga, pewnych rzeczy i tak nie da się przewidzieć, ale z drugiej strony ostrożnym warto być i przynajmniej zmniejszać prawdopodobieństwo. Ale tak szczerze to nie dajmy się zwariować i żyjmy normalnie. W sumie to mimo wszystko prawdopodobieństwo spotkania takiego palanta duże znowu nie jest
  12. Małgosia Jakaśtam

    Bezinteresowna pomoc czy ukryte powody?

    No na pewno nie miał. Dlatego wolałam od razu uciąć te jego podchody, choć o pracę mnie nie pytał, żeby skończył, zamiast dalej być miła i niby niczego nie podejrzewać. Zwłaszcza, że on miał auto, które miało zacieniane szyby, w dodatku chciałam to zrobić jak najszybciej póki jesteśmy na znanym mi terenie. No na zadupiach, to tym bardziej. Niestety takie rzeczy dzieją się nie tylko w filmach, ale i w mieście w biały dzień.
  13. Małgosia Jakaśtam

    Bezinteresowna pomoc czy ukryte powody?

    Powiem Ci, że byłam taka szczęśliwa, że już wyszłam i chciałam być jak najdalej i jak najszybciej od niego... Tu ewidentnie zadziałały emocje. Choć masz rację. Dokładnie tak jest. Powiem Ci, że u mnie to działa na zasadzie ostrożności, a nie na jakiejś paniki. Mam nogi, wolę liczyć na nie Moja znajoma ze studiów, a dodam , że piękna o niesamowitej figurze, była kiedyś w godzinach 5, 6 nad ranem na przystanku zapytana o dojazd gdzieś tam. Podeszła odruchowo do pytającego i wtedy 2 gostków wybiegło z tego auta i próbowali ją do niego wciągnąć. Na szczęście był na przystanku jeszcze 1 człowiek, który był świadkiem i podbiegł do nich. Był bardzo postawny i udało mu się ją odbić, a to wszystko w biały dzień. Nie mówię, żeby popadać w paranoję i uciekać przed każdym kto do nas podjeżdża , ale różne rzeczy się zdarzają. Nawet widzisz w takim spokojnym mieście jak moje. Dlatego ja wolę nie kusić losu. A pomagać można na różne sposoby, bo jest wiele dobrych ludzi, tylko ten sposób akurat nie jest dla mnie Mamy teraz różne metody na namierzenie kogoś, owszem, ale organy ścigania np. nie zawsze mają się czym popisać. Zwłaszcza, że bywa, że zgłoszenie ignorują. Pamiętam ile czasu zajęło namierzenie matki, która porwała dzieci, bo zamarzyło jej się życie u boku kogoś innego. Namierzenie jej nie trwało wcale tak krótko... Plus tutaj sprawczyni była już wytypowana. Poza tym myślę, że kobieta, która chce kogoś podwieźć wzbudza mniejsze podejrzenia niż facet Generalnie to bardzo fajnie i miło z Twojej strony Jasne, że jest
  14. Małgosia Jakaśtam

    Bezinteresowna pomoc czy ukryte powody?

    Pewnie dlatego, że ostatecznie nic mi się nie stało . Poza tym może to kwestia psychiki. Tak, miałam do czynienia już z różnymi sytuacjami, w tym np. z mafijnymi kryminalistami i osobami chorymi psychicznie, które np. groziły podłożoną bombą czy nawet bezpośrednio, a to w pewien sposób pewnie uodparnia. Tak, poker face mimo wszystko, choć w środku aż się gotuje. Jednak w prywatnych kontaktach wiele osób mi mówi, że jestem bardzo dziewczęca, także można się pomylić. I być może ten gościu był mocno zaskoczony tym jak później się zachowałam. W sensie nie byłam do końca poważna, ale już też inna. Chciałam żeby to zabrzmiało wiarygodnie. Zwłaszcza, że on był starszy, nie wiem, może miał z 50 lat, lub grubo po 40 (był siwy lub bardzo jasnym blondynem). Na pewno nawet nie przypuszczał ile ja mam lat, bo nikt tego nie przypuszcza. I taki dziad umawiałby się z osobą, której dają 18 max 23 lata? W sumie to się zdarza, ale w połączeniu z resztą twierdzę, że nie miał dobrych zamiarów.
  15. Małgosia Jakaśtam

    Bezinteresowna pomoc czy ukryte powody?

    Niestety, ale bywa i tak... A ja np. wyglądam na duuużo młodszą osobę, co też jest pewnym ułatwieniem. Dziękuję. No tak, trochę ryzykowałam, bo przekonałam się już, że jak ktoś ma złe intencje to mu taka informacja bardzo przeszkadza i w sumie mógł różnie zareagować. Ale grunt to nie dawać po sobie poznać, że ma się pietra
×