Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Lany

Zarejestrowani
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Lany

  1. Od 3 do 8 lat dostawałem pasem, później dyscypliną i kablem. To było dostosowane do wieku, i wcale ten pas nie był taki łagodny jak go opisujesz. Mama twierdziła że cienkie paski są bardziej bolesne niż szerokie, i zostawiają mniej śladów. Mówiła że dobry pasek mósi być cienki ,ciężki, i elastyczny, ma strzelać jak z bata. Zawijała go wokół dłoni, i chłostała nim z rozstępem. Jak byłem w podstawówce, stawałem na pozycję, ręce oparte o ściane, tyłek wypięty, nogi razem, zwijałem się i wyłem po pierwszym uderzeniu. Kiedy się bałem że mi chłyśnie i wciągałem tyłek, to po nogach nim dostawałem, i było jeszcze gorzej, natychmiastowo tyłek wracał na pozycje. Był jeden piekielny, bordowy, strzelał jak gyma.
  2. Nie jestem zwolennikiem bicia dzieci, wręcz przeciwnie. Ztwierdzam po własnym doświadczeniu że to łamie psychikę i powoduję seksualne zaburzenia. Ja dostwałem regularnie w skóre. W przeczkolu mogę powiedzieć że byłem bitym, dwa, trzy razy w tygodniu, i to nie byly jakieś klapsy, a cienkim ostrym mamy paskiem. Kończyło się jak już nie miałem głosu, nawet do stękania. Po laniu było cichutko. W podstawówce aż do pierwszej liceum, do 16 lat, po dwa trzy razy w miesiącu, nie licząc że mogłem dostać po kilka razy, bo mama usłyszała że jeszcze beczę po laniu, bo na drugi dzień twierdziła że nie jestem wystarczająco pokornym i za mało dostałem. Jak miałem 8 lat, to przyniosła do domu dyscypline, a kiedy byłem w gimnazium, jak uważała moje przewinienia poważne, to kablem dostawałem. Jeśli ktoś chcę podrobniej podzielić się doświatczeniami, zapraszam na mail : calice_page@yahoo.fr
  3. W podstawówce, kiedy wychodziłem z Mamą, to brała pasek do torebki, jeśli nie przede mną, to mówiła podobnie, ukazywając palcem na torebkę : "pas jest w torebce", czy "wziełam pasa". Nie liczę ile razy byłem przyprowadzanym do domu dostawając pasem na ulicy. A to była tylko rozgrzewka, w domu czekało mnie surowe manto.
×