Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

NYjazz60

Zarejestrowani
  • Zawartość

    18
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

6 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Reasumujac, facet ma trzecia zone, zdradzal kazda na boku a na dodatek chodzil i dalej chodzi do agencji towarzyskich i prostytutek. Moze po prostu jest seksoholikiem a do tego wiesz ze wyrosl w kulturze ktora popiera taki styl zycia. Nad czym sie wlasciwie zastanawiasz? Chyba pora zamknac ten rozdzial i rozejrzec za kims kompatybilnym kulturowo. Wez tez pod uwage wszystkie choroby i wirusy ktorymi mogl Cie zarazic jak chocby HPV.
  2. NYjazz60

    Czy wypada ponowic zaproszenie do siebie?

    Nie tyle nie wypada, co nie ma sensu. Nie narzucaj mu się, mężczyźni tego nie lubią. Mial okazję być z Tobą na randce, wysłałaś sygnały żeś zainteresowana i wie że jesteś wolna. Zechce, to się skontaktuje, nie - to odpuść sobie i nie czekaj zbyt długo.
  3. NYjazz60

    Zdradzona, wypalona, zraniona

    Gwarancji czy Cię nie zrani w przyszłości ten czy inny nigdy mieć nie będziesz. Myślę że jakaś pomoc psychologiczna Tobie samej by się przydała, bo chyba masz głęboki dołek. Pomysł na terapię dla par też jest dobry, pomoże wam obojgu czy bedziecie dalej razem czy kiedyś z kimś innym. Takie terapie pomagają podjąć decyzje. Kiedyś było u was lepiej i był o Ciebie troskliwy, czyli jakiś potencjał w nim jest. Wzięlaś yeż chłopaka bardzo młodego sama będąc młodą, kiedy oboje jeszcze się kształtujecie. Czasem związek przechodzi różne sezony, czasem wiosna, czasem zima. Tryb życia, praca, przemęczenie może wiele zepsuć między ludźmi. O te dobre chwile trzeba świadomie i codziennie się starać.
  4. NYjazz60

    Zdradzona, wypalona, zraniona

    Zdradę łatwiej wybaczyć jeśli jest fizyczna, ale nie emocjonalna. Ale tu masz inny problem. Przeczytaj uważnie pierwsze dwa akapity tego co sama napisałaś. Popatrz na to z boku i obiektywnie. W waszym związku było od początku źle. Zdrada to tylko rezultat. Czasem kryzys pomaga przewartościować swoje priorytety i otwiera oczy. Może on autentycznie żałuje i chce to naprawić. Jeśli tak to wyjdź mu naprzeciw. Warto budować cos solidnego, ale do tego potrzeba dobrej woli obojga. Intuicja Ci podpowie czy mu zależy na was, czy tylko na niezburzeniu swojego komfortu.
  5. NYjazz60

    problem z mężem i wyjazdami

    Komentarz o "czasoumilaczu" jest cyniczny i ponizej pasa, oraz nic konkretnego nie wnosi do dyskusji. Maz zdecydowanie ma powinie kobiecie dawac satysfakcje i umilac czas. Moze nie codziennie, ale chocby od czasu do czasu. A tu - nic. Mysle ze autorka lakierzpaznokci bardzo chciala aby ten zwiazek wypalil i chciala stworzyc dom, rodzine i cos trwalego. Ale pechowo trafila na chlopca z drewna, zwyklego egoiste ktory na niej wisi dla wygody i uwaza ze mozna ja naciagac bez konca. Moim zdaniem, choc moze sie myle, to niedojzaly, bez ambicji mezczyzna. Nie chodzi tu tylko o robienie kariery czy zarabianie pieniedzy, choc to tez jest jakis wskaznik. Bardziej chodzi o jego wklad do tego zwiazku, starania wobec niej. Autorko, co cie sklonilo z nim zwiazac, wrecz poslubic oraz czy on ma jakies zalety? Warto usiasc i spisac wady i zalety faceta i zwiazku od najistotniejszych po mniej wazne. I zrobic bilans, to pomaga ocenic realnie na czym stoisz.
  6. Przypomnialo mi sie... jesli tego jeszcze nie zrobilas, zrob sobie badania kontrolne w poradni dla kobiet. Ciaza to nie jedyny prezent ktory mogl Ci zostawic taki latawiec . Zbadaj sie pod katem mozliwych chorob wenerycznych i rob badania okresowe, zeby po jakims czasie nie spotkala Cie niemila niespodzianka. Niektore choroby i wirusy objawiaja sie dopiero po dluzszym czasie, tymczasem wymaz czy badanie krwi moze rozwiac od reki wszelkie niepokoje.
  7. NYjazz60

    problem z mężem i wyjazdami

    Twoj maz ma problem, ktory istnial zanim sie z nim zwiazalas, moim zdaniem. Moze ma jakies fobie, kompleksy, urazy albo forme zaburzen nastroju. Trafilo Ci sie jak w piosence, Krakowianka jedna, miala chlopca z drewna. Takich kawalerow jest wiecej, niedawno podobna gehenne przechodzila moja siostra . Nie usprawiedliwiam zdrady ale wklad w ta zdrade byl obustronny, bo on nie dawal Ci tak naprawde niczego co mlody mezczyzna powinien dawac, ani milosci ani oparcia ani seksu, Do tego Ty jestes jedyna strona ktora probuje cos naprawic, z jego strony nie widze zadnego wysilku ani zaangazowania. Jest bo jest, siedzi bo siedzi. Jest mu wystarczajaco wygodnie i niewiele sie od niego wymaga, wiec dlaczego mialby cos zmieniac lub odchodzic? Moim zdaniem zadne terapie tutaj nie pomoga. Moim zdaniem marnujesz swoj czas. On Ci nic nie oferuje, bo po prostu nie ma nic do zaoferowania. Ani Tobie, ani nikomu. Gdybym byla twoja matka, to bym Ci powiedziala skoncz z ta mordercza praca i jazdami natychmiast! Bo zrobisz krzywde sobie albo komus. Zostawaj w hotelach jesli odleglosc delegacji tego wymaga. Wysypiaj sie, to podstawa, inaczej zafundujesz sobie zawal albo zalamanie nerwowe. Czlowiek przemeczony nie jest w stanie podejmowac racjonalnych decyzji ani pracowac na dluzsza mete. A wiec od dzisiaj, czy jemu sie podoba czy nie, robisz to co logika nakazuje. Zastanow sie tez czy rzeczywiscie chcesz budowac dom dla was obojga. Bo wklad bedzie twoj, ale przy ewentualnym rozstaniu podzial na dwoje. Zastanow sie nad roczna separacja od niego. Troche dystansu i zycia bez niego moze Ci uswiadomic ze nie chcesz byc z nim ponownie. A moze cos drgnie na lepsze, jednak mysle ze nie, bo osobowosc ludzi i ich nawyki sie nie zmieniaja. Pora skonczyc z tym nadskakiwaniem, troska o jego uczucia, owijaniem go w wate. To dorosly mezczyzna ktory powinien cos z siebie dac. Bardzo fajnie jest byc zamknietym w sobie milczkiem to takie wygodne. Wszyscy dookola musza zgadywac co mu dolega. Co Tobie dolega, to go juz nie obchodzi , nie dotyczy. Jesli chcesz tak przezyc zycie, to nadskakuj mu dalej. Ale ja mysle ze pokute odprawilas i pora przestac sie biczowac. Zacznij myslec o sobie, w kategorii ja, a nie my. Jesli podejmiesz jakies decyzje, napisz tutaj, bede Ci kibicowac, bo jestes dzielna.
  8. NYjazz60

    Czy znajomi mnie olewają?

    Odpusc. Rozejrzyj sie po szkole, zagadaj do roznych ludzi. Ktos z nich okaze sie nadawac na tej fali co Ty i zobaczysz ze sa inni ludzie z ktorymi bedziesz mogla sie kolegowac.
  9. Ile masz lat? A ile ten chlopak? Chyba za bardzo bylas nim zauroczona nie znajac go za dobrze i za wiele sie po nim spodziewalas.Chlopak zachowal sie jak ostatni buc, dupek i galgan, po prostu chcial sobie ulzyc twoim kosztem. Okazal sie niedojzalym, moralnym zerem ktoro /zalicza/ ze tak nieladnie powiem dziewczyny dla wlasnej satysfakcji. Seks to przede wszystkim zaspokojenie potrzeb fizjologicznych na bardzo elementarnym poziomie. Najcudowniej oczywiscie jesli ma miejsce z osoba kochana, ktorej ufamy i czujemy sie z nia swobodnie i komfortowo. Po udanym seksie z ukochanym powinnas sie czuc fantastycznie, radosnie, pieknie. Powinnas podziwiac swoje nagie cialo w lustrze i on powinien Cie w tym odczuciu utwierdzac. Najsmutniejsze w tej historii jest to, ze ten chlopak podeptal twoja intymnosc, skradl twoje zaufanie, odtracil twoje uczucie i na koniec Cie zlekcewazyl. Wlasiciwie oszukal Cie w prymitywny sposob. Teraz karasz sama siebie podwojnie, poniewaz winisz siebie i czujesz wstyd i wstret do siebie samej. I to jest blad! Nie karaj siebie za czyjes grzechy i podlosc. Otrzasnij sie z tego jak najszybciej. Jesli masz taka mozliwosc zglos sie do jakiejs poradni psychologicznej na rozmowe o przemocy seksualnej i jak podbudowac poczucie wlasnej wartosci. Przebacz sobie ta pomylke i zalicz do doswiadczen zyciowych. Zadbaj o siebie! Fizycznie, psychiczne, zrob dla siebie cos fajnego. Glowa do gory dziewczyno.
  10. NYjazz60

    Nowy start

    * Co zrobic kiedy twoja milosc odeszla? Zamknac drzwi. * Koniec czegos, jest jednoczesnie poczatkiem nowego rozdzialu i nowych mozliwosci. * Kiedy zycie zamyka ci drzwi, los otwiera okno. - musical {Sound of Music} Dotyczy nie tylko zwiazkow, ale rowniez pracy zawodowej.
  11. Doraznie przetrzyj spirytusem i smaruj plynem kalaminowym ktory koi, zasusza i lagodzi swedzenie . Wczesniej zrob rance dobre zdjecie i poradz sie lekarza , aby nie byl to rumien lub inne grozne podraznienie skory np roslina trujaca . Tak na wszelki wypadek.
  12. Nie wiem o jakim zakladzie zamknietym wspominasz, zakladam ze byl to szpital psychiatryczny oddzial dla uzaleznionych. Jedno jest pewne z tego co piszesz, Twoj syn bardzo wczesnie sie zdemoralizowal i wykoleil bo tak jedynie moge nazwac branie narkotykow w wieku 13 lat lub wczesniej. Jednoczesnie absolutnie sie o to nie obwiniaj, w niczym nie zawiodlas. Dzieci w szkole i na podworku sa poza nasza kontrola a kolega koledze szybko moze cos podsunac. Niektorzy ludzie sa genetycznie bardziej predysponowani do uzaleznienia i byc moze twoj syn do takich nalezy. Rozumiem ze chcesz go miec przy sobie bo daje ci to iluzje kontroli i pomocy, ale tak naprawde on potrzebuje jak najlepszego leczenia i to nie tylko odwykowego. Z tego co opisujesz chlopak ma problem zlozony, psychiatryczno psychologiczny z dodatkiem czynnego uzaleznienia od substancji psychoaktywnych. Ty go nie wyleczysz w domu. Chlopcy ktorzy dorastaja bez ojca czesto sa holubieni przez matke w ramach rekompensaty i poczucia winy i sa chowani bez dyscypliny, kary i konsekwencji. Czesto czuja sie bezkarni bo w domu nie ma ojca i wydaje im sie ze to oni sa mezczyzna domu i beda dyktowac warunki. Do tego u was ten nieszczesny spadek po ojcu dla chlopca ktory byl juz nieodpowiedzialny i niedojzaly. Osoby wyzej dobrze Ci radza - konieczne jest leczenie, terapia, dyscyplina, konsekwencje i granice. Bo jesli tego nie zrobisz, to on moze w pewnym momencie zrobic powazna krzywde Tobie, lub twojej corce lub siostrze. A juz napewno wykonczy Cie nerwowo i zbankrutuje finansowo. Rozejrzyj sie za leczeniem ktoro pomoze mu zejsc z narkotykow, zlapac rownowage psychologiczna a jednoczesnie bedzie miec element terapii zajeciowo edukacyjnej. Chlopiec w tym wieku powinien uczyc sie zawodu, moze na trzezwo odkryje jakas pasje ktora przekuje na profesje. I absolutnie nie splacaj jego dlugow, nie naprawiaj za niego bledow ani nie chron go przed konsekwencjami jego zlych wyborow. Dluga droga przed Toba i byc moze nigdy nie bedziesz w stanie mu pomoc. Pamietaj jednak ze masz tez obowiazek zadbac o siebie sama, o wlasne zycie i sprawy, o relacje z corka i innymi. Wybory twojego syna naleza do niego i jak ktos wspomnial mimo najlepszych checi, zycia za niego nie przezyjesz. Ja bym na twoim miejscu postawila sprawe jasno, ze go kochasz i jestes gotowa wesprzec go w leczeniu i podejmowaniu madrych wyborow. Ale warunkiem waszych relacji i kontaktow jest podjecie leczenia przez niego i wziecie odpowiedzialnosci za wlasne czyny i zdrowie. Sprobuj.
  13. Najwiekszy wydatek i najbardziej problematyczny to dach nad glowa szczegolnie dla samotnej mamy z dziecmi. Wyprowadzka do rodzicow to chyba najlepszy pomysl, bo i bezplatne lub tansze zamieszkanie i pomoc od dziadkow przy dzieciach, chocby przez najblizszy rok lub dwa, a najlepiej do czasu az dzieci podrosna. Oczywiscie pod warunkiem ze rodzicow masz kontaktowych i chetnych na taki uklad. Tak jak ktos juz doradzil, dzieci rosna szybko a nowe rzeczy sa przesadnie drogie, kupuj wiec wszystko uzywane. Wielka oszczednosc - 50-80% i znajdziesz wszystko dobrej jakosci. Wyprowadzka to rowniez spokojne nerwy tak potrzebne podczas ciazy i zaraz po urodzeniu maluszka. A takze dowod dla sadu ze nastapil rozklad pozycia. Na poczatek mozesz wystapic o separacje, ja bym to zrobila jak dziecko bedzie mialo pare miesiecy. Do tego czasu moze jeszcze maz oprzytomnieje i dorosnie, chociaz realistycznie nie licz na to. Szkoda ze tak Ci sie ulozylo z mezem i ze nie widzialas przed slubem ze jest nieodpowiedzialny i niepowazny, ale najwazniejsze ze sobie radzisz i masz jakies perspektywy.
  14. NYjazz60

    Nadgorliwa rodzina

    Wydaje mi sie ze twoja rodzinka jest nie tyle nadgorliwa, co wyrachowana i bezczelna, a Ty Mario niestety jakos pozwalasz, aby brat i matka machali Toba jak pies ogonem. Utopiles forse w nie swoim biznesie, budujesz go niby dla brata, tyle ze on nie przyczynil sie niczym, ani praca ani wkladem i czeka na gotowca. Matka nie szanuje twojego czasu ani twojej osoby i jeszcze rozwalila ci nerwy. Po co pytam? Po co to robisz? Jestes niezdrowo zwiazany z rodzina. Czy czekasz na ich aprobate i wdziecznosc poprzez swoja niezaplacona prace? Na podziw? Zapomnij o wdziecznosci lub rewanzu, zacznij budowac wlasne, niezalezne zycie. Uwierz w siebie. Sukcesu!
  15. Temat sie chyba wyczerpal i mnostwo tu jest madrosci w wypowiedziach wielu osob. Problemy z synowa / bratowa sa stare jak swiat. Nie wszystko jest zawsze czarno biale i rozwiazywalne, bo to zalezy tylko od dobrej woli zainteresowanych, a w relacjach rodzinnych tak jak w zwiazku - do tanga trzeba dwojga czy tez - i w tym caly jest ambaras aby dwoje chcialo naraz. Nic na sile! Jesli znacie bratowa od tak wielu lat, zawsze byla fajna, bliska i serdeczna, a przy tym skorzystala niemalo z pomocy fianansowej i wsparcia od tesciow to jej obecne zachowanie swiadczy ze brak jej kultury oraz ze nie szanuje tego co ma. Nawet jesli ma problemy malzenskie to nie usprawiedliwia chamskiego i ostentacyjnego zachowania wobec kochajacych tesciow ani wobec Ciebie autorko. Wydaje mi sie, ze zdecydownie powinnas zapytac ja wprost o co wlasciwie chodzi i o co sie dasa. Przeciez zle relacje z rodzina meza szkodza rowniez jej dzieciom. Co do kredytow, ofert zamiany mieszkania itd, nie macie zadnego obowiazku dokladac do doroslych ludzi i chyba pora wyznaczyc jakies zdrowsze granice tej pomocy , zainteresowania i zabiegow. Milosci, lojalnosci ani przyjazni nie da sie kupic a nawet nie powinno.
×