Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

komukot

Zarejestrowani
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

4 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. komukot

    Dowiedziałam się, że ma żonę.

    To może było bardziej na zasadzie że kilka jego eks robiło coś tam, coś tam...nie odebrałam wtedy tego jakoś źle, jako zwykłe opowiadanie o wcześniejszych związkach.....teraz sobie dopiero myślę, jakie kurde eks skoro byłeś w małżeństwie już wtedy.
  2. komukot

    Dowiedziałam się, że ma żonę.

    Wszytskp prawda. A napisałam tutaj żeby wypuścić to z siebie bo jeszcze przyszło by mi do głowy powyżywac się na nim i napisać mu parę słów a już nie chcę Pamiętam jak kiedyś już coś mi nie grało i rozmawiałam z nim o tym i on mi zarzucił że bardzo mu się nie podoba że sugeruję mu że nie jest ze mną szczery i próbował wbić mnie w poczucie winy. Także taki to typ. Chyba narcyz
  3. komukot

    Dowiedziałam się, że ma żonę.

    Okay Już tak mam że walę prawdę z mostu bo inaczej duszenie tego w sobie odbija się na moim zdrowiu. Wiele lat uczyłam się uwalniać złość i dawać sobie do niej prawo więc taki trening trochę przy okazji Może po to go spotkałam żeby się sprawdzić A moim zdanie to że się tak zachował na koniec świadczy tylko że samemu ze sobą mu średnio bo nie umie przyznać się do błędu i jest od razu postawa obronna i odrzucenie kogoś. A niech tkwi sobie w tej iluzji pana idealnego. Nikt mądry się na to nie nabierze.
  4. komukot

    Dowiedziałam się, że ma żonę.

    Zgadzam się. Wiem że nieźle obraca kota ogonem i mógłby mi narobić jakiegoś syfu gdybym na niego doniosła. Zwyczajnie się tego boję.
  5. komukot

    Dowiedziałam się, że ma żonę.

    Ale po co mi to? Gierki nie są w moim stylu. Ja stawiam na szerzą otwarta relację a nie na to jaki efekt wywołam u kogoś,. Nie tędy droga. Nie chcę żeby szalał za mną ktoś taki, kto ma w dupie że rani tym kilka osób. Budować coś na kłamstwach? Serio, mam ciekawsze rzeczy do robienia w życiu niż bycie w jakiejś fikcyjnej relacji i granie Poczekam na kogoś normalnego z kim mogę stworzyć zdrowy związek. W ten sposób zniżyłabym się do jego poziomu i straciła masę zdrowia i nerwów. Z resztą robię jesienne porządki i pozbywam się toksyn w moim życiu więc nie mam czego żałować. A to że usłyszał prawdę i co o tym myślę. Może chociaż trochę sra teraz po gaciach ze żona się dowie i jego idealny wizerunek ulegnie zachwianiu bo to taki pan idealny. A z tego co wiem ma dużo do stracenia.
  6. komukot

    Dowiedziałam się, że ma żonę.

    I tak wykręci się z tego jakoś. Taki typ. Nie przyzna się się do błędu. Zrobi wszystko żeby utrzymać swój wizerunek.
  7. komukot

    Dowiedziałam się, że ma żonę.

    Jakaś inna bardziej odważna go urządzi na pewno. Ja nie mam na tyle odwagi żeby się w to mieszać. A ani pierwsza nie jestem ani zapewne ostatnia. Szkoda mi go, jak sobie teraz przypomnę jakie rzeczy opowiadał o sobie. Musi być bardzo niedowartościowana osobą, która nawet nie potrafi sie przyznać tylko dalej gra porządnego i pierwsza odrzuca bo wie że jest w moich oczach skończony.
  8. komukot

    Dowiedziałam się, że ma żonę.

    Nie jestem. Znam wiele osób o takich samych poglądach, w sumie to tylko takich mam znajomych i przyjaciół, więc może kwestia otoczenia.
  9. komukot

    Dowiedziałam się, że ma żonę.

    No ja do takich nie należę na to wygląda, bo odrzuca mnie od takich typów.
  10. komukot

    Dowiedziałam się, że ma żonę.

    Serio? Gdybym wiedziała,że ma żonę to bym nie weszła w nim w żadna relację a po jego pierwszych próbach poderwania mnie wiedziałabym ze nie mam ochoty mieć nawet do czynienia z kimś kto ma żonę a na boku sobie rwie inne laski i jeszcze kłamie że jest sam. No ale może komuś to nie przeszkadza zupełnie
  11. komukot

    Dowiedziałam się, że ma żonę.

    Chodzą mi po głowie takie myśli, tym bardziej, że "chwalił" się swoimi podbojami miłosnymi, które jak teraz wiem musiały być także zdradami bo z żoną są od studiów. Powstrzymuje mnie to, że mają roczną córeczkę. Kiedy o niej myślę to boli mnie serce, że ona by bardzo cierpiała gdyby straciła ojca, bo ojcem może będzie dobrym mimo, że jest zakłamanym słabym niedowartościowanym tchórzem. Myślę, że chciał się tylko dowartościować tym romansem ze mną. Ja pójdę dalej. Może karma zajmie się nim.
  12. komukot

    Dowiedziałam się, że ma żonę.

    Na szczęście tym zakończeniem stracił w moich oczach i będzie mi łatwiej o nim zapomnieć mam nadzieję.
  13. Dowiedziałam się, że ma żonę. Napisałam mu wczoraj o tym. A on na to, "że nie ma zamiaru mi niczego tłumaczyć, i że mogę sobie myśleć co chcę i że mam więcej do niego nie pisać". Odwrócenie kota ogonem level 1000000+ Odpisałam, że nie ma potrzeby niczego tłumaczyć bo nie wierzę w już żadne jego słow. Koniec historii.
×