Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zoloAjka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. zoloAjka

    Kolega z pracy

    Hahaha biedny sfrustrowany człowieczku. Ktoś musiał bardzo Cie skrzywdzić w życiu, ale od tego są gabinety terapeutyczne. Wylewanie swoich frustracji na drugiego człowieka nie pomoze
  2. zoloAjka

    Kolega z pracy

    Czytając Twoja historie odniosłam wrażenie jakbym czytala o sobie. Każdy jest w związku. Raz jest lepiej raz gorzej, jak to w każdym związku bywa.... Nasze historie różni to że my mamy za sobą rozmowę o "nas". Wiesz co Ci powiem, to po prostu strach przed wyjściem poza strefę komfortu w której człowiek żyje, strach przed postawieniem wszystkiego na jedna kartę... Wiem jak to jest tęskinic za czymś czego tak na prawdę nigdy się nie miało... Pozdrawiam
  3. zoloAjka

    Wierzycie w chemię?

    Hej, Historia banalna jak wiele innych... Jestem w związku, szczęśliwym. Moje życie jest poukładane.. Jednak jest coś co w takich dniach jak ten nie daje mi spokoju. Gdy zatrudniłam się do firmy, w której aktualnie pracuję poznałam Jego....pierwszy raz coś takiego przeżyłam, na jego widok miękły mi nogi, nie mogłam zebrać myśli, nie umiałam swobodnie z nim rozmawiać.... Wiedziałam że on ma to samo.Skąd? Na imprezie firmowej gdy trochę wypiliśmy zaczeliśmy rozmawiać....wyszło on czuje to samo. Nigdy to niczego między nami nie doszło....ja w związku, on w związku. Kiedyś zadał mi pytanie czy można kochać dwie kobiety jednocześnie? Odpowiedziałam że miedzy nami nie ma miłosći....jest chemia, taka, którą ja spotkałam pierwszy raz, przed którą bardzo mocno trzeba się bronić. Z jednej strony jest to bardzo wyjątkowe, z drugiej męczące bo zdarza mi się zastanawiać co by było gdyby....Gdybyśmy umieli wyjść poza strefę komfortu w jakiej żyjemy, postawić wszystko na jedną kartę. I to dziwne uczucie ......utraty, utraty czegoś, czego nigdy nie miałam....
×