Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

morning-coffee

Zarejestrowani
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

3 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. morning-coffee

    Zespół Turnera

    Teraz ja znów wracam po ponad roku W zupełności zgadzam się z Tobą, że najważniejsze jest rozumienie ze strony ludzi, którzy są obok nas. Niestety, dorastałyśmy chyba w czasach, kiedy rodzice niekoniecznie interesowali się samopoczuciem i stanem psychicznym dzieci - ważne, żeby niczego nie brakowało, a dzieciaki miały tylko się dobrze uczyć, nie dyskutować z dorosłymi i najlepiej być cicho. Dlatego z tym zrozumieniem ze strony rodziców ciężko. Ja ze swoimi mam zupełnie normalny kontakt, kocham ich, ale niestety nie mam poczucia, że mogłabym im się wygadać. Kiedy w różnych sytuacjach mówiłam, jak się czuję (np., że mi przykro), najczęściej słyszałam - nie przesadzaj. To jak, tu powiedzieć, że mi ciężko, bo ludzie wokół ułożyli sobie życie, a ja się z nikim nie spotykałam? W związku też już pewnie nie będę, może nie przez jakieś opory, ale wydaje mi się, że nie mogę się raczej nikomu spodobać - mam straszne kompleksy z powodu wyglądu - szersze ramiona, masywne nogi i skrócone IV palce u stóp (przez to nie mogę latem założyć lekkich ładnych sandałków ani pójść do kosmetyczki na profesjonalny pedicure). Cóż tu dodać? Nazywam ZT jednym wielkim genetycznym badziewiem i marzy mi się tylko jedno - pewnego pięknego dnia obudzić się z drugim naszym babskim chromosomem, zupełnie odmienioną sylwetką i normalnymi stopami!
  2. Cześć! Mój problem - jak w temacie. Mam u obu stóp skrócone IV kości śródstopia, co powoduje, że IV palce są króciutkie i takie jakby "wklęśnięte". Wygląda to, delikatnie mówiąc, nieciekawie, więc latem noszę raczej bardziej zakryte sandały, a pedicure robię sama. Marzą mi się lekkie delikatne sandałki i profesjonalny pedicure u kosmetyczki, a przede wszystkim psychiczny luz. Nie będę ukrywać, że ta deformacja powoduje ogromną frustrację i dyskomfort, zwłaszcza latem. Mam 35 lat. Czy ktoś z Was też ma tak samo? Operowałyście? Jeśli tak, to polecacie?
  3. morning-coffee

    Brachymetetarsia - skrócone IV kości śródstopia

    Halo, naprawdę nikogo nie ma?
  4. morning-coffee

    Kącik Turnerek

    Już prawie 10 lat minęło od pierwszego posta, ciekawe jak się ma Autorka. Ktoś tu jest jeszcze?
  5. morning-coffee

    Kącik Turnerek

    No nie wierzę, że tu tak cicho, na pewno ktoś tu jeszcze jest. Piszcie
  6. morning-coffee

    Zespół Turnera

    Był podobny temat w dyskusji ogólnej, ale tam jakoś cicho tak jak i na innych forach w necie, więc spróbuję tu. Są może wśród nas kobietki, które się zmagają z tym genetycznym badziewiem? Jak się leczycie i jak żyjecie na co dzień? Zależy mi, żebyśmy wymieniały się tu swoimi historiami i doświadczeniami. Można też wyrzucić z siebie wszystko, co na sercu leży
  7. morning-coffee

    Kącik Turnerek

    Znów podnoszę, naprawdę nikogo nie ma? Autorko, a co u Ciebie?
  8. morning-coffee

    Kącik Turnerek

    Halo, nie ma nas tu więcej?
  9. morning-coffee

    Kącik Turnerek

    To może ja odkopię temat Mam 30 lat i ZT. Zdiagnozowany późno, bo dopiero jak miałam 13 lat. Od dzieciństwa byłam najniższa wśród rówieśników. Brałam hormon wzrostu, więc teraz nie jest najgorzej, mam 1,57 m. Jestem szczupła, ale budowę mam dość krępą, wiecznie obrzęknięte nogi, dość grube kostki i nadgarstki, trochę szersze ramiona. To mi bardzo przeszkadza, bo nie wyglądam tak lekko i filigranowo jak bym chciała. Na co dzień funkcjonuję normalnie, skończyłam studia, pracuję. Nie mam i nigdy nie miałam partnera. Chciałabym wyjść za mąż i założyć rodzinę, ale wiem, że nawet ze współżyciem może być problem, więc może i lepiej, że jest jak jest... Chociaż leczę się ginekologicznie, więc kto to wie jak będzie? Liczę na to, że ktoś się jeszcze odezwie i będzie tu nas więcej Dziewczyny
×