Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

*Małgośka*

Zarejestrowani
  • Zawartość

    2312
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

353 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Ale bardzo często do tego się później to sprowadza (true story). I nie napisałam, że zawsze.
  2. *Małgośka*

    JAK CZĘSTO PŁACZECIE I Z JAKIEGO POWODU?

    To źle mówią, przekręcając słowa Heraklita, nadając im zupełnie inne znaczenie. Szymborska pięknie to wytłumaczyła: ,,Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny. Choćbyśmy uczniami byli najtępszymi w szkole świata, nie będziemy repetować żadnej zimy ani lata. (…) Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy."
  3. *Małgośka*

    Ośmieszyć się czy spróbować?

    No bo to takie trochę Ale z drugiej strony, tak się teraz robi i to może ja jestem do tyłu Dlatego najlepiej jest się po prostu spotkać, bo po tym co tam się publikuje człowieka nie poznasz, ani nie warto go od razu skreślać, choć ja bym się zastanowiła trochę, przyznaję Po prostu trafiło Cię od pierwszego wejrzenia, no i tyle. Nie ma co dorabiać do tego teorii. Macie wspólne hobby? To może jednak wyślij jej jakieś zdjęcie Twojego autorstwa pytając o rady, czy dobry kadr itp. Bo widzisz, że fajne ma zdjęcia, (bo jak rozumiem oboje je robicie?) A może i szyje, w sumie fajne hobby Akurat to, że ma jakąś pracę wcale nie wyklucza innej sprzedaży
  4. Nie wiem o czym są Twoje relacje, bo może po prostu są ciekawsze od selfie, w co jestem w stanie uwierzyć. Wydaje mi się po Twoim opisie, że nie jest on Tobą zainteresowany, inaczej na pewno szukałby kontaktu przełamując nieśmiałość. Zwłaszcza, że pierwsze spotkanie już za Wami. Ja bym go sobie odpuściła.
  5. *Małgośka*

    Ośmieszyć się czy spróbować?

    Ja nie nadążam za dzisiejszymi social mediami i mnie ten opis bardziej zniechęca do poznania, ale skoro Ciebie aż tak wzięło, to zagadaj do niej choćby przez tego insta. Ona te ciuchy sprzedaje? Jeśli tak, miałbyś pretekst do zagadania, czy spotkania. Samo spojrzenie w oczy o niczym jeszcze nie świadczy, ale jak się z nią spotkasz czy zagadasz, to przynajmniej będziesz wiedzieć czy warto wzdychać dalej, bo może tracisz tylko czas i to są tylko Twoje wyobrażenia
  6. *Małgośka*

    Facet mający dosyć...

    Jeśli jeszcze tego nie...Może zacznij biegać, ćwiczyć. Znam sporo osób, którym to pomaga odreagować i nałapać jeszcze endorfin. No a później jednak przegadać co się da, bo ileż można biegać
  7. *Małgośka*

    JAK CZĘSTO PŁACZECIE I Z JAKIEGO POWODU?

    To prawie jak ja Byłam strasznym rykotem, który wiele rzeczy wymuszał płaczem, ponoć od malunieńkiego bobasa uspokajała i wyciszała mnie tylko muzyka puszczana z adaptera I z muzyką mam tak do dzisiaj Może dlatego ogólnie rzadko płaczę, (bo dużo jej słucham ), no chyba, że się wzruszę podczas jej słuchania, ale to z piękna, podczas oglądania dramatów, filmików o pomocy cierpiącym zwierzętom, podczas oglądania wiadomości wojennych itp. Oczywiście kiedy coś złego dzieje się moim najbliższym to też mnie wzrusza, ale nie lubię tego im okazywać płaczem, wolę działać - jeśli się da, albo rozładować jakoś napięcie. Chyba mam to po mamie.
  8. No wiadomo, że w obie strony Jesteś wielbicielem teorii spiskowych ? Na zaufanie się pracuje, na początku może być takie trochę zaufanie kontrolowane, z podwyższoną czujnością, która wynika z niewiedzy o drugim człowieku, ale jak wszystko jest ok, to nie ma powodu by go nie mieć A życie z wiecznie kontrolującym zazdrośnikiem to żadne życie. To piekło... ...Pasujące do nocy i ciemności... przypadek?
  9. Takie trochę bezcelowe Oj tak, bez niej nie wyobrażam sobie związku. Super, gratuluję! Uśmiechałam się jak Cię czytałam I o to właśnie chodzi Znaleźliście równowagę
  10. Nie twierdzę, że mało wiesz, tylko prostuję, bo inaczej mnie zrozumiałeś niż chciałam przekazać. I ja naprawdę lubię jak facet ma swoje życie, ale pod warunkiem, że jest między nami zaufanie i nie ma powodów by go nie było. Trochę za bardzo uogólniasz. I ja się nie złoszczę.
  11. Nie myl pojęć. Oddzielam pasję od pracy, bo rzadko kiedy praca jest związana z pasją, choć wiadomo, najlepiej jak jest, ale trochę znam życie i wiem, że różnie z tym bywa. Ale pomimo tego można czuć się spełnionym w robocie (i nie miałam tu na myśli tylko zarobków). Ja lubię jak facet ma swoje życie, swoich znajomych, którzy niekoniecznie muszą być też moimi znajomymi, chyba mnie nie zrozumiałeś. Ktoś kto nie ma żadnych znajomych, a tylko ciągle wisi na swojej kobiecie nie jest dla mnie interesujący. I nie daj Boże jak zacznie ją odcinać od jej znajomych z zazdrości, żeby też jej świat zawęzić tylko do jego osoby.
  12. Ja lubię facetów, którzy mają swoje pasje, zainteresowania, znajomych, realizują się w pracy, ale też kiedy są zainteresowani i niekoniecznie kobietami w liczbie mnogiej (mam na myśli potencjalnego partnera} , ale konkretnie mną. Jeśli zainteresowania nie widać, a jedynie skupienie na własnych sprawach, to po co wchodzenie w relacje? Nie, to nie. Bez domyślania się co myśli naprawdę i gierekGrunt to odpowiednia równowaga.
  13. Nie mam ochoty na głupie przepychanki.
  14. Dziwne to jest to, co napisałeś.
  15. Dla mnie na pewno za stary. Ale ogólnie nie oceniam ludzi miarą ich sypialni. Nie wiem, może dobry, a może pokręcony. Tak samo jak taki, który ma normalne życie se/ks/ua/lne.
×