Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MadziaLenka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    400
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

81 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Tak, wpisz sobie klauzule aktualna która do każdej cv będzie pasować (czasami firmy proszą o wpisanie swojej której podają w ogłoszeniu. Nie ma w ogłoszeniu i tak trzeba zawsze wpisać. Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez (nazwa firmy) w celu prowadzenia rekrutacji na aplikowane przeze mnie stanowisko. lub dłuższa wersja Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO).
  2. Witaj, Jesli chodzi o otworzenie działaności gospodarczej to ona nic nie kosztuje, a otworzenie firmy może zająć jeden dzień. Może tylko wydasz 17 zł na opłatę za pełnomocnictwo. Jeśli boisz się działać sam to proponuję Tobie zaczerpnąć wiedzy i pomocy w biurach rachunkowych (musisz się upewnić ile biorą za pomoc). Nie wiem czy wszystkie się tym zajmują, ale jak dobrze się poszuka to są biura które dopną wszystkiego za Ciebie. Tu generalnie mówimy o utworzeniu firmy, gdy planujesz na własną rękę otwierać. Jest też opcja skorzystania z dofinansowania w urzędzie pracy w swojej miejscowości, ale tam musisz być zarejestrowany jako bezrobotny ok 3 miesięcy (okres zależy od urzędu pracy, bo w każdej miejscowości może być inny) wtedy rejestrujesz się i tworzysz biznesplan (musi być on bardzo dobry, by uzyskać dofinansowanie, a dodatkowo musisz mieć argumenty na to, że utrzymasz się na rynku). Umawiasz się na komisje w urzędzie przedstawiasz to i jeśli wybiorą Ciebie to po kilku dniach masz kasę i za nią kupujesz sprzęty potrzebne do firmy (w umowie jest wyznaczone na co pieniądze z dofinansowania można przeznaczyć). By wzmocnić swoje starania najlepiej mieć jakiś minimalny wkład wtedy oni widzą, że Tobie na tym zależy. Jeśli zapytasz się o jaka sumę można się starać to ciężko powiedzieć, bo tam co rok suma się zmienia. To naprawdę świetna opcja, jeśli chodzi o pomoc na rozpoczęcie działaności, ale przez rok Twoja firma musi działać… inaczej oddajesz im tyle ile dostałeś z dofinansowania. Można o tym dużo pogadać, ale nie starczy mi na to tutaj linijek. Jesli pytasz się ogólnie o koszty firmy jakie poniesiesz to ciężko powiedzieć… po to jest biznesplan w którym dla samego siebie jak przelejesz na papier wszystkie niezbędne rzeczy do firmy i wyjdzie jakaś wyznaczona suma. Nie wiem co chcesz otworzyć to ty wiesz. To też zależy czy będziesz wszystko sam robił czy też kogoś będziesz miał od tego… jeśli ogarniasz w tworzeniu stron internetowych już jest duży plus, bo nie zlecisz komuś tylko sam to zrobisz. Jeśli ogarniasz rachunkowość to nie będziesz płacił księgowej. Co do księgowej to u każdej jest inaczej stawka, a dodatkowo ilość faktur z Twojej firmy może przyczynić się, że będziesz płacił więcej jeśli w miesiącu będziesz miał tego tony. Usługa to pewnie mniej faktur, a prowadzenie sklepu to zależy jeszcze jaki… ja kilka lat temu pracowałam w takiej firmie gdzie dzień w dzień był zamawiany towar, a faktur w ciągu dnia było mnóstwo. Koszt miesięczny składek… kiedyś trzeba było w zusie pisać o to, by przez 2 lata mieć mniejszy ZUS, a teraz podobno od otwarcia na start masz już zmniejszony również tylko przez 2 lata. Praca u kogoś na etacie gdzie masz podpisana umowę o pracę to składki odprowadzane są poprzez Twojego pracodawcę. Inaczej już to wyglada na 1/2 etacie i 3/4. A może napisze to inaczej… dla zus’u nie ma coś jak jakieś formy etatu… jeśli masz poniżej najniższej krajowej miesięczną pensje wtedy będziesz płacić większy ZUS. Jeśli Twoja pensja jest równa co miesiąc lub powyżej 3010 zł brutto to płacisz mniejsza składkę. Składkę ubezpieczeniową nie płacisz podwójne albo pracodawca płaci albo ty właśnie w zależności od pensji. inaczej to już wyglada ze składka zdrowotną bo płacisz ty i on.
  3. Wybacz, czytałam i nie zrozumiałam. Rozumiem, że 5 lat temu miałaś te praktyki później pracowałaś też jako kelnerka a po kelnerce miałaś jeszcze inne stanowisko, tak ? Jeśli tak to wpisz to wszystko, bo nawet jeśli Twoje poprzednie stanowisko nie pasuje do tego o które się ubiegasz chociaż przedstawi ciebie w dobrym świetle, że jakiejś luki pustej nie masz… kelnerka też coś tam może zdziałać no i fajnie wpisać praktyki, bo to tez świadczy, że się tam rozwijasz. Zawsze możesz dodać krótki opis mówiący o Tobie w cv ( zobacz jak to wygląda w internecie ) jeśli nie dodajesz listu motywacyjnego to krótki opis pozwoli na zaprezentowanie się.
  4. MadziaLenka

    Problem z koleżanką

    Haha spokojna głowa mam już od dawna faceta A to nie jest odwrotnie ? Niby mówią, że kobieta z kobietą się bardziej dogadają i jest mniej problemu
  5. MadziaLenka

    Problem z koleżanką

    Zawsze starałam się być pomocna dla innych może, dlatego tak się zastanawiam co z nią zrobić, ale po przemyśleniach i dostaniu rad warto jednak popatrzeć się na siebie, a jak wspomniałam taka relacja jest męcząca. Ja myślałam, że takie sytuacje dzieją się tylko w „ukrytej prawdzie”, a tu w prawdziwym życiu, aż do takiego wysokiego stopnia można wmawiać sobie, że się wszystko z listy chorób ma.
  6. MadziaLenka

    Problem z koleżanką

    Dokładnie to wszystko się zgadza. Często odczułam, że chce takie stworzyć wrażenie pokrzywdzonej. Wypisuje wiadomości do mnie, nagrywa mi się do odsłuchu albo wysyła zdjęcia chyba na dowód, że coś się dzieje nawet jak nie widziałam się z nią. Na początku tego nie da się zauważyć albo ja nie widziałam, bo nie miała tego nasilone, a teraz ? Już sama się pogubiłam w tym wszystkim na co choruje prędzej bym wymieniła tego czego nie ma niż co ma. Tak, niektórym może się wydawać śmieszne, ale to naprawdę jest uciążliwe, bo przy tym wszystkim czasem chce żeby rzucić wszystko i do niej jechać, bo ma atak, a ona najważniejsza. Nikt już nie traktuje ją poważnie co przyczynia się do tego, że chodzi przygnębiona, bo na nikogo nie może liczyć jeszcze zdziwiona przy tym jest, że na jej zawołanie nikogo nie ma, a przecież trzeba zwołać, bo niewiadomo co się dzieje. Miałam już taki moment żeby jej to powiedzieć próbowałam to zrobić delikatnie i już nawet zrobiłam to, to była oburzona coś w stylu „ja umieram, a ty sobie żartujesz, tak ? Nie chcesz mi wierzyć ? Nie musisz” to nie są jej słowa, ale głównie przekaz był taki bym poczuła wyrzuty sumienia za takie traktowanie jej. Domyślam się, że gdybym miała jej wyrzucić bardziej i tak porządnie to tak jak piszesz… foch do końca życia. Chyba ratunku z mojej strony na nią nie ma.
  7. MadziaLenka

    Problem z koleżanką

    No właśnie ograniczyłam i tak kontakt. Szczerze mówiąc to nawet całkiem bym mogłam z nią stracić, ale liczyłam, że jeszcze przed tym pomogę jakoś wyjść na prostą (staram się pomagać innym ). Nawet nie spodziewałam się, że to takie może być uciążliwe. Myślałam, że taki człowiek sobie wmówi jedną chorobę i będzie robiła coś w tym kierunku, a tu ciężka przypadłość hipochondrii… bo nigdy wcześniej z takim przypadkiem się nie spotkałam. Mimo to dziękuję za odpowiedź widocznie nic się tutaj nie zdziała.
  8. MadziaLenka

    Problem z koleżanką

    Mam koleżankę, którą znam już dobrych parę lat. Z początku wydawało się, że wszystko jest ok i nawet się dogadywaliśmy. Kontakt zawsze był taki jak to z koleżanką nie zawsze się widziałam z nią czasem kontakt się urywał, a po chwili znowu był. Problem tkwi w tym, że jest pewna rzecz która jest męcząca dla mnie i otoczenia, a dla niej może to być poważny problem i nie wiem co z tym zrobić, bo na początku znajomosci nie było, a mianowicie od kilku miesięcy zauważyłam, że chce na siebie zwrócić uwagę. To nie jest zwykle zwracanie uwagi na siebie… ona po prostu wiecznie widzi u siebie dolegliwości i choroby. Chodzi do lekarzy, wiecznie skierowania do specjalistów ma, robi przeróżne badania, bierze jakieś tabletki które nie wiem co to jest i skąd pochodzą, a siedząc z nią co jakiś czas odczuwa różne bóle i wmawia sobie, że na to jest chora, a za chwile kolejna choroba się tworzy. Patrząc się na choroby jakie ona ma to człowiek już powinien dawno chyba wąchać kwiatki od spodu z taką spora ilością chorób. Kiedy to się u niej zaczęło nie ukrywam lekceważyłam to jak wszyscy, ale już powoli mam dosyć słuchania takich bzdur i chciałabym jej jakoś pomóc nawet z możliwością utraty kontaktu, bo pewnie gdybym jej wygarnęła to by się obraziła, że nikt jej nie wierzy, bo już nie raz słyszała, że wymyśla więc takie wygarnianie, by nic jej nie dało. Czytałam w internecie, że jest coś takiego jak hipochondria no i widać, że raczej tą przypadłość to ona posiada, ale w dalszym ciągu nie wiem jak jej pomóc… przecież nie zaciągnę dorosłej kobiety do psychologa lub psychiatry, skoro akurat takiego problemu to ona nie będzie widzieć u siebie. Co zrobić z taką osobą ? Może porozmawiać z kimś kto jest z jej bliższego otoczenia tylko, że oni tak jak ja lekceważą, bo przecież nie wierzą i wolą chyba siedzieć cicho.
  9. Niestety większość ludzi moim zdaniem właśnie ma te wybujałe ego, a szkoda, bo z jednej strony same sobie robią krzywdę w postaci złości, które potrafią męczyć głowę dniami i nocami. Pewnie to też po części jest spowodowane, że nikt nie chce być wykluczony w społeczeństwie. Zawsze chcą być akceptowani, a przecież nie od dziś wiemy, że nie mamy takiej mocy, dzięki której byśmy podpasowali wszystkim na tym świecie. Dodatkowo kompleksy, które każdy z nas ma to też wpływają pewnie na to. Nad tym można popracować jeśli się chce mniej przejmować. I jakiś minimalny procent mniej by było złości, a może świat, by był troszkę piękniejszy.
  10. Kilka lat temu pewna kobieta prowadziła kanał na YouTube i nagrała filmik gdzie pomalowała się bardzo ciemnym podkładem do makijażu. Po kilku latach był taki moment gdzie ludzie walczyli jakoś mam wrażenie bardziej z rasizmem i ktoś znalazł jej ten film, przez co spadła na nią lawina hejtu w postaci tego, że jest rasistką, bo nie zrobiła nic innego, jak tylko pomalowała się za ciemnym podkładem… nie poradziła sobie z tym i usunęła kanał. Nawet przepraszała za to chociaż malowanie się w taki sposób nie było robione na celu obrażenia innych na tle rasizmu. Rozumiem, że są pewne głupoty gdzie ludzie robią, by tylko zgnoić kogoś, ale takie posunięcie ze strony obserwujących było już karygodne i nie pochwalam takiego zachowania. Co innego gnojenie, a co innego jakaś wypocina kogoś która nie wpłynie na samopoczucie drugiej osoby w destrukcyjny sposób. Mam wrażenie, że ludzie stali się jakoś bardziej przewrażliwieni na wszystko teraz. Sami się bardzo nakręcamy na to wszystko i chodzimy spięci. Uważam, że jednak do takiego myślenia, by nie być takim przewrażliwionym trzeba nie wiem albo dojrzeć albo się go nauczyć, by iść z takim zdaniem. Tego brakuje często w internecie, a internet jest dobrym tego przykładem. Są eksperci, ale też są osoby, które udają przed kamerą kogoś, kim nie są i nigdy nie będą.
  11. Cenię swój czas na temat reszty się nie będę wypowiadać, bo nie znam ich historii może chcieli się wyżyć lub faktycznie napisać, że im to nie pasuje na podstawie jakiś argumentów. Można olać i ominąć, tak też często robię. Czy dobrze się czuje jak olewam ? Normalnie i tak samo czuję się jak coś napiszę, bo w żaden sposób mi to nie poprawia humoru w sensie nie wywyższam się, nie czuje się dumna itp. Większość ludzi to chciałabym żeby zapanowała taka idealność, której nigdy nie było i nie będzie, bo każdy jest inny i wiecznie się coś nie będzie podobać. Po prostu to był przykład, który poparłam swoimi argumentami, bo uważam tak, a nie inaczej i zdaję sobie sprawę z tego, że i ktoś nie musi się zgadzać ze mną. Najlepiej to tylko głaskać po główce. Sama byłam skrytykowana pewnego razu w internecie (nie na taką dużą skalę) jeszcze jak byłam młodsza i tej krytyki nie wspominam źle wręcz przeciwnie coś z tego wyciągnęłam. Wiec mnie bardzo ciekawi sposób ludzi, którzy udają, że są na luzie nic ich nie rusza, a jednak odmienne zdanie wpływa na nich od razu źle. Żeby nie było tego czepialstwa i pochwał, to trzeba by było usunąć możliwość komentowania na każdych platformach społecznościowych, a jednak po coś one tam są.
  12. Świetnie to napisałaś. Masz całkowitą rację i bardzo mi się spodobał stwierdzenie, że myślą w kategorii białe i czarne, bo coś w tym naprawdę musi być. Też nie raz zauważyłam, że mali ludzie jeszcze ledwo zaczynające karierę w internecie już chodzą jakby byli wielkimi gwiazdami, bez których impreza nie może się odbyć.. Szanuję bardzo ludzi którzy coś robią i to widać, że naprawdę ciężko nad tym pracują, a mimo to nie udzielają się przy tym jakby byli gwiazdami Hollywood tylko takich ludzi jest mało lub za bardzo się nie wychylają. Chociaż prawdę mówiąc, ktoś kto zasłużył na miano nazywania się gwiazdą nie przeszkadza mi w tym, że ktoś tak się czuje.. no może z umiarem żeby też temu człowiekowi za bardzo nie odbiło, bo później pokazuje swoje prawdziwe oblicze na pewno nie ma we mnie zazdrości i zawiści w tym, że on coś ma i osiągnął, a ja tego nie mam, bo idę z takim zdaniem, że jak się bardzo czegoś chce to trzeba działać, a nie narzekać i zazdrościć innym.
  13. Dokładnie masz rację, że większość osób uchodzi się za silną, a sami chyba przy tym oszukują siebie. Takie to chyba dzisiaj czasy nastały, że wszyscy chcą uchodzić za tych idealnych, ale wiecznie się mówi o tym, że przecież nikt taki nie jest. Mnie bardziej ciekawi co tak skłoniło ludzi do takiego oszukiwania się , bo nie mam pojęcia. Człowiek całe życie się uczy czy to na jakimś doświadczeniu czy na błędach. Powiesz coś jest źle… nie powiesz nic to też jest źle. To jest też to o czym piszesz wyżej, że skoro wystawiamy coś do internetu powinnismy liczyć się z tym, że ktoś się z nami nie zgadza. Tak jak każdej tutaj osobie wyżej napisałam większość tych ludzi tak właśnie pracuje wystawiając coś czyli w dalszym ciągu próbują się rozwijać oni zarabiają na tym… w zwykłej pracy gdzie mamy nad sobą kierownika, to też możemy być skrytykowani przez niego, bo nie podoba mu się np nasze podejście. Możemy narzekać później na niego, ale jednak zrobimy wszystko, by utrzymać się jednak w tej firmie i jednak popracuje taki człowiek nad swoim podejściem (nie mówię o osobach, którym już nie zależy na tej pracy ). Dla mnie nie ma wyjątków.. czy to internet czy to zwykle życie, kulturalna krytyka czasem pomaga w udoskonaleniu swoich niedoskonałości rozwijając się przy tym.
  14. Ja spojrzałam po prostu na to z innej strony… tej kobiety nie obserwuje w ogóle i trafiłam na nią przez ten jeden filmik, bo mi się wyświetlił oraz faktycznie szukałam czegoś do zrobienia na szybko. Szukając filmików czytam tytuł, bo z resztą i tam często będzie napisane o czym ten film będzie nagrany. Tak jak wspomniałam tytuł to „szybka przekąska dla nieproszonych gości”, skoro tak przeczytałam liczyłam na to, że przepis będzie związany z podstawowymi produktami, które w sumie u większość w domu jest czyli typu mąka, jajka lub mleko itp. Dla bardziej większości przykładu podobam, że dla mnie przekąska to mogą być muffiny z mikrofalówki w kubeczku… zrobione właśnie z produktów które podałam wyżej czyli nie ma jakiś wygórowanych składników. Widzisz ty możesz akurat się ze mną nie zgadzać i masz do tego prawo, bo nie mam zamiaru się z nikim kłócić, a wymiana zdań jest nawet czasem potrzebna. Widzisz mówisz, że ty znasz takie osoby, a ja akurat żadnej takiej osoby nie znam która na poczekanie w lodowce ma wiecznie te składniki, dlatego też mam takie, a nie inne zdanie. To samo było w komentarzach pod jej filmikiem… wszyscy zwrócili uwagę, że tego w domu nie mają. To był akurat mój przykładowy przykład z krytyką, bo mój tutaj wpis bardziej chciałam nawiązać do ogólnej takiej krytyki, która pojawia się w internecie. Nie mamy wpływu na zdanie/ poglądy innych, wiecznie wszystkim coś będzie nie pasować. Jak wspomniałam odpisując wyżej osobie to podziwiam ludzi które wystawiają coś do internetu, ale muszą się liczyć z inna opinią innych. Olać ocenę innych, gdy większość coś nam zwraca ? No tak jak pisałam, skoro się wystawia coś i przy tym zarabia, albo robi się coś dla swoich widzów, to czasem warto zastanowić się nad tym i ewentualnie popracować, by to zmienić. Hejtowanie ? To myślę, że właśnie lepiej olać i się nie przejmować. Pozytywne opinie jak najbardziej zbierać i się cieszyć z tego. Tak bym to zrobiła, gdybym miała jakąś karierę w internecie. Znam przypadki takie, które przy krytykowaniu poprawiły swoje działania oczywiście pod warunkiem jeśli to im wyjdzie na dobre i faktycznie poprzednie działania nie przynosiły dobrej korzyści. W dalszym ciągu uważam, że trzeba ciągle pracować nad sobą. Cieszę się, że mogłam poznać Twoje zdanie na ten temat.
  15. Ja tam nie mam problemu z osobami które coś nagrywają i nawet są kopią pomysłów innych, bo w pewien sposób możemy sobie wybierać tych których chcemy oglądać. Często ludziom nie pasuje sposób wypowiadania się osoby nagrywającej, jej humorków czy jeszcze innych jej zachowań. W tym momencie jeśli kontent nam odpowiada, ale nagrywająca już nie, to się idzie szukać kogoś innego i po temacie. Ja mam troszkę inne zdanie na ten temat z wypowiadaniem się. Mam wrażenie, że wszyscy chcą zbierać laury, a jak się ma odmienne zdanie to już jest źle i po co już się to komentuje… wychwycą 100 komentarzy, które są opisane pięknie i zachwalające, ale jak już 100 komentarzy będzie złych to widocznie musi być coś nie tak, ale to oczywiście coś nie tak z tymi ludźmi co to wypisują. Hejtowanie czyli obrażanie kogoś, wyzywanie, prześladowanie, by tylko sobie podbudować ego za ekranem monitora nie jest powodem do dumy i nic tak naprawdę nie wnosi… no może jednak wnosi to, że użytkownik filmu/zdjęcia obniży sobie samoocenę, załamie się, o ile ma słabą psychikę. Znajdą się jednak tacy, którzy przyjmą tą krytykę do siebie i ewentualnie jeśli chcą to popracują nad tym. Naprawdę podziwiam ludzi, którzy są odważni i wystawiają coś do internetu, ale trzeba liczyć się z tym, że ktoś może się nie zgadzać albo inni będą nam wytykać jakieś niedociągnięcia. Podobno większość nagrywających ludzi wystawia filmy i traktuje to jako swoją prace, tak ? Podobno też robią to dla swoich obserwujących, hm ? Czyż nie jest to taka praca jak każda inna ? A w pracy jeśli ma się zapał nie robi się wszystko, by z każdym krokiem było lepiej ? Oni też na tym zarabiają, skoro mają zbierać laury i nie rozwijać się to jaki to tak naprawdę jest sens… w takim razie to można gów.. nagrać i też powiedzieć wszystkim niech się cieszą, że mają co oglądać.
×