Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tede1987

Zarejestrowani
  • Zawartość

    99
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

13 Good

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Tede1987

    Znacie jakąś prawdziwa stronkę z...

    Ze wszystkim się zgadzam i od razu powiem Ci czemu transy sobie liczą więcej niż prostytutki: dużo facetów ma ukryte pociągi do tej samej płci, ale nie mają odwagi rzucić się na głęboką wodę i pójść na całość od razu z facetem, wtedy taka transka jest idealna, dlatego te za kasę mają takie wysokie stawki. Poza tym większość płatnych trans wcale nie lubi seksu M+M, tylko robią to dla kasy, a jak pewnie wiesz, nawet normalna prostytutka bierze sporą dopłatę za anal, a taki seks z płatnymi transkami to norma.
  2. Tede1987

    Przyłapani

    Kilka razy. Ja złapałem jak i mnie przyłapano. Różne sytuacje, a to złapałem parkę na ławce w parku, a to mnie złapano w publicznej toalecie, gdy zapomnieliśmy zamknąć drzwi. Ale najbardziej spektakularne były dwa przyłapania. Na studiach zacząłem spotykać się z idealnie dopasowaną w łóżku do mnie dziewczyną. Zanim zostaliśmy parą spotykaliśmy się tylko na sam seks, bo ona miała narzeczonego, potem zostaliśmy oficjalnie parą. Było super ale po pewnym czasie sielanki zacząłem wyczuwać, że coś jest nie tak, że chyba mnie zdradza. Po prostu pamiętałem jakie ściemy wciskała swojemu narzeczonemu, jak jeszcze byliśmy tylko znajomymi do seksu i wobec mnie zaczęła stosować podobne sztuczki, jednak nie mogłem znaleźć twardych dowodów, a próby rozmów kończyły się kłótniami i zarzucaniem mi urojeń. Do czasu aż przejrzałem jej komórkę, gdzie okazało się że sypia z moim najlepszym kumplem. Jednocześnie straciłem kobietę i przyjaciela. To bolało. Na osłodę zostało mi, że gdy już byłem pewny jej niewierności, ale jeszcze nie miałem dowodów, to sam zaliczyłem dwie przygody z koleżankami. Druga sytuacja to gdy koleżanka z pracy odchodziła z firmy i zrobiła pożegnalną popijawę. Popłynąłem z alkoholem, a chodziłem z dziewczyną która nienawidziła jak ktoś piję, więc ta koleżanka po imprezie wzięła mnie do siebie, abym nie wracał nawalony do domu i żeby moja dziewczyna mnie nie oglądała pijanego, a akurat jej facet był w delegacji. Między mną a koleżanką od długiego czasu iskrzyło, ale zawsze obracała to w żart, bo oboje byliśmy w związkach. Tym razem było inaczej, pościeliła mi w salonie, ale sama zamiast iść do sypialni położyła się obok. Szybko przeszliśmy do czynów. Rano gdy wychodziłem i dawaliśmy sobie całusa na pożegnanie, to napadło nas na pożegnalny szybki numerek w przedpokoju. W trakcie wszedł jej facet, który miał wrócić z dopiero następnego dnia. Facet wpadł w taką furię i tak mnie skatował, że nie obyło się bez wizyty na SOR.
×