Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MissSzczepanik

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral
  1. Była żona mojego męża utrudnia, a w zasadzie uniemożliwia kontakt męża z dziećmi. Może nadmienię, że ta była, aby było łatwiej nazwę ją wymyślonym imieniem Anna Wspaniała , rozwiodła sie z moim mężem dla znanego w okolicy milionera, który jednak żony dla niej nie zostawił Teraz jej życie uczuciowe to krótkie znajomosci z Tindera, na którym występuje w stringach od kostiumu kąpielowego i kapeluszu plażowym. Nic więcej, nic dłużej… być może to wywołuje w niej takie frustracje. Ja pojawiłam sie w życiu męża po orzeczeniu rozwodu. Podam może kilka przykładów utrudniania kontaktów, a potem zapytam Was co robić i jakie są możliwości prawne. - powiedziała, że możemy ich zabrać na ferie, ale w skarpetkach i trampkach, bez butów zimowych i kurtek i czapek. Sprzęt narciarski miał być nowy, kupiony, nie wypożyczony, inaczej dzieci nie da. - nigdy nie budzi dzieci w sobotę rano, dzwonek przy furtce nie działa. - gdy mąż dzwoni do dzieci wpada do pokoju i drze sie „Ty chu… możesz z nimi rozmawiać tylko w przyznane ci przez sąd weekendy”. Dzieci nauczyły sie unikać kontaktu telefonicznego. Z drugiej strony mówi dzieciom, że tata ich nie kocha bo nie dzwoni, a przecież to jego obowiązek. Gdyby kochał to by dzwonił do skutku, a nie raz czy dwa. Powinno mu zależeć, a krzyki mamy Ani Wspaniałej nie powinny go zrazić. - przeszukuje komórki dzieci i potem wyzywa dzieci od zdrajców, że kontaktują sie z ojcem, a ze mną siadają do obiadu… gdy dzieci proszą o jedzenie mówi, że mają iść do mnie, skoro są zdrajcami - wmawia dzieciom, że ojciec ich nie kocha, bo się ze mną związał. Ona nikogo do domu nie przyprowadziła z miłości do dzieci. Nie jest to normalne, że mąż ma mnie. Powinnam się wynosić z domu na weekendy, bo to czas przez sąd zapisany im. Gdyby sąd się dowiedział, że ja przebywam z nimi u ich ojca to na pewno ojciec miałby z tego powodu problemy. - dzieciom nie wolno pomagać ojcu w ogródku. Potem w obelżywych smsach pisze, iż zmuszamy ich do katorżniczej pracy przy grabieniu 1000m działki. - alimenty są dla niej na rachunki i opłaty. Jeśli dzieci chcą 40zl na zdjęcie do legitymacji mają się udać do taty. Tata nie chce dac- no cóż nie kocha, nie dba. Dzieci które nie chodzą na żadne lekcje prywatne, sporty, zajęcie dodatkowe, a jedzą tylko zupy lub kurczaki, mają powiedziane, że 3000zl, które mama dostaje nie starcza jej na ich utrzymanie. Mama zarabia 10tys netto. Tata ich nie kocha, bo nie chce im dawać więcej pieniędzy, jest skąpy. - Ania Wspaniała wypisuje po kilkanaście obraźliwych smsow dziennie, do byłego męża i do mnie… każde moje zdjęcie na FB jest obrzydliwie wyśmiane. Dzieciom mówi, że to nie jest prawda, że na tylko odpisuje. Dzieci nie chcą słychać tłumaczeń, nie chcą widzieć prawdy na komórce męża. - Ania Cudowna wie wszystko co sie dzieje u nas w domu, dzieci mówią, że nie odpuszcza im dopóki wszystkiego nie opowiedzą- co jadły, kto gotował, czy było dobre… potem wypisuje mężowi, że ja gotuje okropnie, że dzieciom sie wymiotować chce. - nie pozwala nam zabrać dzieci na wakacje, po czym mówi dzieciom, że wcale nie chcieliśmy. Te rzeczy sie prostują dopiero po miesiącach, gdyż my staramy sie nie komentować matki poczynań do nich. … tak mogę pisać do jutra, o tym jak mi ubliża z komórek dzieci, obgaduje mnie, wypytuje znajomych. Ale to nie jest ważne. Mam pytanie o to jak rozmawiać z chłopcami. Oni totalnie jej wierzą. Starszy syn ma 18 lat, młodszy 15, a ze łzami w oczach powtarzają wszystkie matki argumenty, to co pisze powyżej. Mąż przez cały czas ma ważenie jakby rozmawiał z Anią Cudowną. Chłopcy nie mają swojego zdania, są totalnie pod jej wpływem pomimo, że potrafi być dla nich okrutna, spakować ich i wyrzucić z domu po tym jak nie chcieli powiedzieć, czy byłam w weekend w domu i jak długo. Należałoby zapytać chłopaków, gdzie była ich wspaniała mama jak sie z tatą rozwodziła dla „Dudusia” milionera, jak w krzakach 50m od domu seks z nim uprawiała… ale mąż nie chce się zniżać do jej poziomu. Jakie kroki prawne podjąć? co radzicie? Mieliście do czynienia z takim manipulowaniem dziećmi? Czy sąd jest w stanie zweryfikować za pomocą psychologa, iż to o czym piszę powyżej to prawda? Chłopcy sami nie pójdą zeznawać, gdyż matka nauczyła ich ślepej wierności, choćby miała ich zatłuc by wymiotowali z nerwów to staną za nią. Czy wniosek ojca o zbadanie chłopców pod kątem manipulowania przez matkę może zostać oddalony, gdyż dzieci nie będą chciały zeznawać przeciwko matce? Na koniec dodam, iż Ania Cudowna ma zdiagnozowaną socjopatie, brała psychotropy, ale ją ograniczały, bez leków może rozwijać skrzydła. Jest to osoba wyrachowana, o dwóch twarzach. W sądzie będzie grała teatr, umysł zachowa jasny, a wymyślonymi argumentami będzie sypała jak z rękawa. Nie będzie miała skrupułów aby składać fałszywe zeznania, oskarżenia o pobicie już były grane. Póki co dzieci oddalają się od zdrowego rodzica, mąż bardzo za nimi tęskni i przeżywa, że Cudowna tak nimi manipuluje. co radzicie? Pozdrawiam miss Sz
×