Hej Dziewczynki.
Na wadze dziś 60,4 kg. W poniedziałek bylo 60,8 więc triche zlecialo. A dziś może na dniach dostane @ więc myślę że idę w dobrym kierunku. Ze słodyczami się trzymam. Nie jem i już nie ciągnie mnie do wafelków, cukierków a nawet czekolady, ale łapie się na tym że coś bym twardszego słodkiego pogryzła typu sezamki, jakieś karmelowe orzeszki ale ogólnie nie jest ciężko. Czyli wszystko jest w głowie. Przestawiłam się na owoce, do pracy biorę jogurt czy serek owocowy choć postaram się jednak zmniejszyć częstotliwość bo jak pisałam maja one nawet po 11g cukru w 100g produktu.