-
Zawartość
2763 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Wszystko napisane przez Babciacija
-
-
O to, to! O tym samym pomyślałam, czytając post Wiemlepiej. Ale już zwracam honor. Raczej nie jest w stanie wyjeść do końca wszystkich przeterminowanych produktów. Pewnie połowę musi wywalić, bo zwyczajnie nawet w lodówce mogą się popsuć….
-
Dobra reklama dla Siemensa! Sama zastanawiałam się nad kupnem tego modelu (nie, nie z polecenia Siwej ale kupiłam DeLonghi.) Dobrze, że ona kawy z mlekiem od dawna nie robiła. Tam musiałby być SYF w tych rurkach spieniających mleko Ostatnio tylko czarną kawę u niej widziałam. Generalnie nie mogę wyjść z szoku wizerunkowego naszej gfiazdy…..
-
No jestem w szoku po oglądnięciu ostatniego w.y.s.rywu (musiałam zobaczyć po tym, co siostry już komentowały). Co za odstręczająca baba! Pogrążała się z każdym słowem i gestem. Zaczes na jajo, bo pewnie włosy już tłuste były i przy dwóch prysznicach, które podobno brała, jakoś o zielonkawym czerepie zapomniała. I ten expres do kawy…..Nie, Werka, nie kupuję tego że źyjesz, że ty i expres macie się dobrze, mimo że ROK NIE CZYSZCZONY! Noż kuźwa, co za brudas manipulant! Biedna go nie myła, bo jest ofiarą przemocowca, ma depresję, prawie że umarła. I wali ją to, czy ma brudno czy nie! A jakieś idi.otki pod vlogiem jeszcze jej dziękowały za szczerość. Pewnie takie same fleje jak ona. Był też komentarz, czy czasem terapeuta nie odradza jej pokazywania wszystkiego w internecie obcym ludziom, którzy potem komentują, krytykują, hejtują. Miał dużo polubień. Myślę, że gdyby nawet jej odradzał, ona i tak robi po swojemu, BO MOŻE… Nie wiem, CO musiałoby się stać, by ona zaczęła inaczej funkcjonować, żyć, działać? By dała się lubić przez widzów i przede wszystkim przez siebie! Póki co, ostatnim vlogiem całkiem się już zaorała. Niesympatyczna, wulgarna kłamczucha do kwadratu!
-
Tu nie o porównania chodzi, tylko o fakt jak można żyć, co robić a nie gnić w paczkomacie.
-
Nie, mgła mu jeszcze wtedy nie opadła. Sam powiedział (nim doszli do dzieciaków), że „teraz będzie akcja”. Tak więc nie jest bez winy!
-
Aaaaa ok, dzięki. To poczekam na to „dzieło”
-
Je.błam!
-
No taaak!
-
Ale za to wie że żyje! Niech mu się wiedzie!
-
No pewnie, że tak nie mówił! Ona była zbyt LENIWA by coś upiec. A jak raz na ruski rok coś „piekła”, to Zlewek był tak zdziwiony że szok! Jak się jej udało, to chętnie jadł. Przecież widać było we vlogach. A teraz ona pitoli, że nie mogła piec….Co za odwracanie kota do góry doopą!
-
-
Prawda? Jakoś taka oschła, nieprzystępna….Hm, a tylko jedną córkę ma no ale ludzie są różni. Pani Dorota też przesadza ze zbieractwem skorup dla dwóch osób. Tam i domek i mieszkanie totalnie zapchane. Dostałabym do głowy tak mieszkając. A o odkurzaniu już nie wspomnę…Milion bibelotów…Może Werka ma to po niej? I nie widzi w ciągłym kupowaniu niczego dziwnego. One dwie są coś „nie tegens”; rekompensują sobie coś, tylko CO?
-
Prędzej ona siebie zareklamuje jako „stylistka” (dla ubogich)
-
Oczywiście że Andziaks nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Luka już może więcej. Ale widać, jak bardzo są rodzinni i ile mają znajomych. Ogarniają YT na tyle dobrze, że stać ich na wiele. Są szczęśliwi i to widać. U Siwej tego szczęścia nie widziałam.
-
Hejka! W urlopowym wolnym czasie wyczytałam w internecie o ślubie Andziaks. Wg. mnie (używając określeń Werci) super, mega, zarombiście wyglądali. Sesja zdjęciowa też pewnie będzie bardzo profesjonalna. Oczywiście to tylko moje zdanie. I piszą o nich od wczoraj na pudlach i nie tylko. To po pierwsze. Pamiętam ślub Siwej i jej kreację. Fajną miała kieckę, też wtedy najlepiej w swoim życiu wyglądała. Zdjęcie na schodach urzędu w Ł. z rozwianym welonem też bardzo udane. No i sala weselna była przemyślana. I to już wszystko, niestety. Jednak Andziaks, która jest o 15 lat młodsza od Siwej, zadała z Luką szyku. Można o nich myśleć, co się chce, ale wyglądali świetnie. No i PODPISALI INTERCYZĘ….!
-
Siostry, a cóż to dzisiaj w intro rąsia taka wygięta i tytuł podchwytliwy? Przyznaję bez bicia, że przeleciałam vloga na maksymlnym przyśpieszeniu bez głosu. Zapamiętałam ogłupiłą Lolę na obfitym biuście damy, jej zniecierpliwioną minę, b ur del wszędzie, nowe kwiaty (ładne), kwietnik, postawiony w ciemnym kącie, nieumytą głowę i wyginanie paluchów. Było coś jeszcze wartego oglądnięcia? 🥱🥱
-
No to było najlepsze hasło z vloga! Ja prdle! 🫣
-
Na Mazury w tym roku raczej nie pojedzie. Bo jak, z kim i DO CZEGO.??? Im dłużej będzie zwlekała, tym więcej strat w szopie będzie. Samo np. sprzedanie szopy nie byłoby trudne, ale CO ona zrobi z wyposażeniem szopy? Nawet gdyby chciała przewieźć wszystko do Łodzi, to musiałaby jakieś mieszkanie wynająć by to pomieścić. A może ona ma inny pomysł? Może chce sprzedać i od razu coś innego kupić? Wtedy za jednym zamachem zabierze wszystkie rzeczy z szopy i zawiezie do nowej?
-
Albo na odp…ol dla wicek powie że była. Ale kto to sprawdzi?
-
Głównie piszesz o nim. Nie zapominaj, że „do tanga trzeba dwojga”. Ona też w tym związku była.
-
Nie do końca mnie zrozumiałaś. Według mnie, on naprawdę chciał z nią być, może nawet kochał. Ona jego też. Tylko że związek dwojga ludzi powinien iść do przodu, rozwijać się, czerpać radość ze wspólnego bycia razem. A co tam było widać? Ok, 30 minut z dnia, ale można było wyrobić sobie zdanie. Na początku jako tako, potem to już tylko równia pochyła, którą próbowała ukryć. Widocznie ten ślub to niewypał był, mimo dłuższej znajomości przed. Co ciekawe, nie ona pierwsza i ostatnia. Przykład Sztaby i Szelągowskiej, Martyna Wojciechowska i ten jej facet. Znali się przed ślubem, a po nim …..doopa! Tak czasem bywa.
-
Dokładnie tak! A nawet gdyby ją wyśmiewał, to jemu na złość nie zrezygnowałabym z siebie i jadła i robiła co chce. Albo by się przyzwyczaił i uszanował, albo wypad! Jakoś nie protestowała, kiedy WSPÓLNIE objadali się na Mazurach grillem na 5 osób! Mogła nie jeść albo tylko grilowane warzywa jeść. Ale nie, wpierniczała wszystko jak leci, więc sama jest sobie winna. Ale wg. niej, lokator ją zmuszał, podobno…Stare powiedzonko: musi to na Rusi, a ja bym i tak jadła to co lubię a nie to co on. Ech, ciężko, ciężko….
-
Nooo, już widzę jak odpowiada! Ewentualnie będzie pogadanka w jakimś następnym vlogu, jakie to ona durne pytania od czarownic dostaje