Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kataraktywna

Zarejestrowani
  • Zawartość

    33
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

58 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Kataraktywna

    Naklejki dla dorosłych dziewczynek

    Przejrzałam jej posty na insta dot. dziecka i inne matki to mogą się choroby psychicznej nabawić przez coś takiego. Dosłownie to jest uwielbienie dla tego dziecka, kiedy jedna z drugą matką wychodzą już z siebie, żeby ogarnąć swojego bombelka i jedyne, o czym marzą to, żeby wyjść z domu i je zostawić, a ona pisze peany na temat rozwoju swojej córeczki. Rozumiem, że to wszystko jest gra aktorska i ustawka, że ona udawała inną kobietę, niż jest w rzeczywistości i na tym zarobiła hajs. Tylko, że takie rzeczy to sobie w tv mogę pooglądać, albo iść do kina i wtedy wiem, że to nie jest naprawdę. A influ (w tym JO) oszukują, że one są takie jak opowiadają, te kobiety w to wierzą i nagle dostają z liscia w twarz, że przecież mam dziecko i też powinnam rozczulac się nad moim dzidzusiem, a mam ochotę je rozniesc. Serio to jest chamówa i zagrywki poniżej pasa, bo jakby od razu powiedziała naiwnym ludziom, że oglądasz teraz serial pt. "Super życie na Islandii z małą córeczką" to każdy by wiedział, że to kolejne m jak miłość tylko, że na insta. A tak ona uderza w bardzo czułe struny kobiet, czyli macierzyństwo, pokazuje, że takiej "szarej myszce" się udało i udaje wszystko, a jeszcze jak masz problem to idź do terapeuty, przecież to normalne. A bardziej naiwny odbiorca pomyśli sobie, co jest ze mną nie tak, też mam dziecko i nie potrafię się tak cieszyć. Wpedzaja ludzi w kompleksy, a przy okazji jeszcze zarobią na tym... to sie nadaje serio pod kryminał, bo ta ich praca jest szkodliwa społecznie. P.s. Nie zdziwię sie, że jak pokazała dziecko, to nie popłynely darmoszki z Polski
  2. Kataraktywna

    Wielodzietne influencerki

    Dlaczego rodziny wielodzietne są tak demonizowane? Rozumiem argument o braku odpowiedniej ilosci czasu dla każdego dziecka, czasem też braku pieniędzy i spełnianiu potrzeb materialnych każdego dziecka, nawet okazjonalnym zajęciem się młodszym rodzeństwem, ale często wypowiedzi są wręcz chamskie w stosunku do tych rodzin. Dziecioroby, są nieodpowiedzialni, sekciarze itd. Tutaj nie mam na myśli tych rodzin z insta, bo oni zarabiają na tym, ale te przytyki dotyczą nawet normalnych rodzin. Szkoda.
  3. Kataraktywna

    Zawsze mam pół talerza warzyw

    Tak chciałam się wtrącić, że śmieszne jest to powtarzanie ludziom, że ona ma pieniądze przy inflacji. Co z tego, skoro wartość tego pieniądza maleje, a może dojść do tego, że będzie tak niska, że wytapetuje sobie nimi salon, bo nie będą nic znaczyć. De facto może nawet lepszym rozwiązaniem byłoby zakupienie fizycznych produktów. P.S. Czy książka Michała Szafrańskiego jest wartościowa dla kogoś kto umie oszczędzać? Pytam tak z ciekawości, czy warto przeczytać.
  4. Kataraktywna

    Wielodzietne influencerki

    Tak spojrzałam na te babki i zastanawiam się, czy któraś powiedziała kiedyś, że ludzie pomagają im na codzień. Rodzina, niania, koleżanki?? Nie chce mi się wierzyć, że przy 3+ więcej dzieci nie ma kogoś do pomocy. A jeszcze niektóre prowadzą edukację domową i są "ekspertami panowania nad chaosem"... serio?
  5. Kataraktywna

    zainteresowania: robienie na drutach i terapia

    Po psychotropy się zgłosiła?
  6. Kataraktywna

    Wielodzietne influencerki

    Ok, ogólnie zastanawiam się nad jedną rzeczą tzn. postrzeganiem moralności przez ateistów. Tutaj była poruszona kwestia tego, że ludzie, którzy nie wierzą okazują się bardziej moralni niż ci, którzy są mocno religijni. Co ateista uznaje za dobre, a co za złe? Czy jego kompas moralny to zlepek różnych zasad nie tylko religijnych i wg tego kreuje moralność? Bo jednak pewne zachowania ludzkie przyrównuje się do jakiegoś kanonu.
  7. Kataraktywna

    Wielodzietne influencerki

    Eh, nie umiem edytować wpisu poprzedniego. Chodziło mi o to, co napisała koleżanka wyżej, że moralność istniała przed religiami. Wydawało mi się, że moralność wywodzi się z religii?
  8. Kataraktywna

    Wielodzietne influencerki

    Każda zasada etyczna tworzy moralności?
  9. Kataraktywna

    Wielodzietne influencerki

    Moralność, czy zasady obowiązujące w danej grupie społecznej? Wydaję mi się, że moralność określa pewne granice dobra i zła, w których człowiek ma się poruszać. To chyba właśnie etyka była przed religiami, a nie moralność. A z pewnych zasad etycznych powstały zasady moralne już określone w religii.
  10. Kataraktywna

    Wielodzietne influencerki

    Poniekąd miała rację, ale w głupi sposób to argumentowała. Bo ogólnie rzecz biorąc zasady moralne, którymi człowiek się kieruje pochodzą właśnie z wiary. Jakby ktoś nie miał styczność z zasadami, które stworzone zostały przez wiarę to prawdopodobnie nie miałby pojęcia co jest dobre, a co złe. A jednak ludzie nawet niewierzący wiedzą, że kradzież czy zabójstwo jest złe, ( ofc to można podpiąć też pod prawo ludzie, które za te występki każe, ale ciekawe jest np. cudzołóstwo, którą ludzie niewierzący też postrzegają jako coś złego, a w sumie nie musieliby, bo nikt za zdradę nie wymierza kary prawnej). Ale rzeczywiście obecnie katolicy to infantylni ludzie, myślący, ze " Jezusek w sercu" daje im przepustkę do zbawienia.
×