Przyznam, ze dla mnie najbardziej obrzydliwe jest żebranie o kase 'na kawke', kiedy ma wymarzony dom, mąż ma kase na wyjazd na szkolenie z psem, na worki ziemi.
Ja wiem, ze dla każdego 'brak kasy' jest czyms innym, jak ktoś miał co miesiac 20k a nagle ma 10k to się czuje biedny. Ale na Litość. Odrobinę przyzwoitości.
Nie musi iść na etat, może i reanimować tribi, listy w pdf i stare książki. Niech sobie rozkręca nowy biznes, luz, ale odrobinę przyzwoitości. Tyci. Niewiele.
Trochę mam wyrzyg jak na nią patrzę.