Od długiego czasu podczytuję te znikające wątki, ale w końcu się zarejestrowałam i mogę też dołożyć swoje trzy grosze
Oglądam ją od dawien dawna, jeszcze za czasów Helu, sprzed wszystkich afer. Była dosyć zabawną damulką z tą rączką w czajnik i piescenem se, ale biło od niej takie ciepło. Była zawsze uśmiechnięta i miła dla widzów, vlogi były o czymś, można się było zrelaksować, pośmiać.
To, co widzę na YT i IG od momentu opadniętej mgły, to jakiś kosmos Festiwal buty, NE MÓWCE MI, robienia wszystkim na złość i udowadniania, że wszystko MOŻE. No możesz, ale to sobie tym życie niszczysz, nie nam. My się tylko pośmiejemy i popukamy w czoło.
Nawet, gdyby ktoś chciał podsumować i wypunktować ten zbiór antagonistycznych cech, jaka jest vs jaka myśli, że jest, to nie dałby rady. A że tak bardzo nakręciła się w tym buncie przeciwko komentarzom, opiniom innych, to choćby powiedzieli, że białe jest białe, a czarne czarne, nie zgodzi się z tym i nie przyjmie do wiadomości pewnych faktów, więc tak sobie żyje (przepraszam, egzystuje), nie będąc w ogóle świadoma, jaka jest naprawdę, jaka się ludziom pokazuje. Mgła wcale jej nie opadła
Zastanawiam się czasem, czy to nie te słynne afirmacje - wiece, chcę być szczęśliwa, szczupła, kochać porządek, zwierzęta gotować, to będę to powtarzać do u.ranej śmierci, wierząc, że tak się stanie. Tylko przeciętni ludzie nazywają to zakłamywaniem rzeczywistości po prostu