Ja wybitna jakas nie jestem, a czytalam plynnie w przedszkolu chociaz mama mnie szczegolnie nie uczyla bo pracowala.
Corka znow w zerowce nauczyla sie wszystkich literek (wczesniej znala kilka) i w ramach zabawy nauczylam ja czytac sylaby i to wystarczylo wiec jak poszla do 1kl to tez juz plynnie czytala