Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MyszyKota

Zarejestrowani
  • Zawartość

    20
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

3 Neutral
  1. No i nie zarabiam już 1800. Od dwóch dni na bezrobociu, znaczy się, jeszcze sobie niby pracuję lecz finisz w środę. Finisz z wielkim hukiem. Nie zmienia to jednak faktu, że znaleźć podobną prackę nie jest problemem.
  2. 6500zł to on w Polsce kosztuje. Przyjedź tutaj, bez problemu trafisz na promocje i kupisz poniżej 900 euro. Ja swojego iPhone nabyłam w promocji sklepu Coop. Promocja nakazywała zakupy za minimum 500 euro aby dostać iPhone za 899 euro. I tak się stało, albowiem robiąc zakupy przed Świętami spokojnie wydałam za jednym razem grubo ponad 500. Wracając do tematu życia w Polsce, naprawdę sądzisz że emeryt lub rencista może pójść do sklepu po pralkę za 3500 i wziąć ją gotówką? No są tacy, ale najpierw rok lub dwa odkładają aby móc to zrobić. Przestań proszę chwalić to skończone dno bo Polska nigdy nie była krajem przyjaznym życiu. Tam trzeba pracować 150 lat aby móc żyć 50 a i tak skończysz w stu kilometrowej kolejce do lekarza będąc już na wózku. Po byle co bym nie poszła w Polsce do sklepu to za głowę się łapię i wychodzę z niczym. Właśnie, mąż szukał telewizora dla ciotki. Powiedz mi, dlaczego ten sam model Sony tutaj kosztuje 350 euro a w Polsce 2999zł? Tak, tak, taka jest przebitka. Nie mam zamiaru też przytaczać tutaj miliony prawdziwych przykładów, każdy mający rozum jest na mocy wszystko sprawdzić w pół godziny. Zamontuj sobie na iPhone lub w Androidzie apkę o nazwie "offertevolantini (kropka) it". To jest to samo co polska apka MOJA GAZETKA. Posiedziedź nad tym z jedną nockę to się załamiesz. W Polsce elektronika droższa jest o 100-200-300%. Tak, ja wiem, czasami produkty są tu droższe lecz one na 100% są oryginalne, nie jak większość dysków, nośników pamięci, słuchawek, baterii na słynnym portalu śmieciowym. Tutaj wszystko co kupisz = używasz a to, co z Polski przywiozłam dawno temu wyrzuciłam. Produkty jednorazowe. A dziś szukam przerzutek do roweru dla córki, mąż właśnie w trasie po UE więc może kupić w dowolnym kraju i tak, te same przerzutki które w Italii kosztują 9,90euro w Polsce kosztują 120zł (najtaniej) a te, które są tu po 29 euro w Polsce są po 299-349zł. Zainstaluj sobie apki i proszę, przestań bajerować na temat Polski bo ten kraj do niczego się nie nadaje. Tu wszystkie owoce są teraz w cenach między 0.80 a 1.50 euro i to zimą. Pół kilo polskich krówek w Eurospin kosztuje 1.99 euro, zatem 4 euro za kilogram. A w Biedronce za ile? Za 29,99zł? 6.89euro /kg?
  3. Tacy ludzie pomiatają ludźmi. Mam doświadczenie, mega doświadczenie. Nie opłaca się pracować dla takich nawet za potrójne stawki. Nie dała bym takim satysfakcji. To nie są czasy murzyńskości lecz trafiają się psychopaci, którzy po prostu czerpią przyjemność z widoku osób usługujących. Chcesz to pracuj, ja mam honor, nie dała bym się poniżyć zwłaszcza Polakowi w Polsce. Ci ludzie to przygłupy. Będą śmiać się za Twoimi plecami a Ty będziesz zwykłym clownem na pokaz. Wyobraź sobie teraz zlot znajomków w tym domu i Ty spacerującą po chałupie w formie lokaja. Dasz szlachcie za jakiekolwiek pieniążki pośmiać się? Ukrainka nie dała.
  4. Chemię kupuje się za granicą hurtem. Popatrz na ceny chemii w Italii i porównaj je z Polską. Nawet, gdbyś miał wynająć busa z wypożyczalni, zatankować, zapłacić za winiety i hotel i potem przywieźć 2,5 tony chemii wyjdzie Tobie o 300% taniej aniżeli w Polsce. U mnie 5L ACE kosztuje 1,80 euro (sklep MD), a proszki do prania zaczynają się od 7,90 euro za 15kg. To samo jest z całą inną chemią lecz ich wydajność oraz moc w stosunkiu do produktów w Polsce są o niebo wyższe. Łyżeczka stołowa proszku do prania na pralkę 9kg i to często za dużo. Ostatni proszek kupowałam 2 lata temu, proszek o wadze 15kg, mam jeszcze 10% na dnie paczki a piorę 2 razy w tygodniu. Zwrot VAT na granicy pokryje Tobie cały koszt wyjazdu lecz zakupy musisz zrobić na minimum 15000zł aby miało to ręce i nogi w przyszłości. Pooglądaj ceny w sklepach tu i tam. Polska ceny x3.
  5. Kiedyś, wciągnęłam spod łóżka czarne stringi. Co w tym dziwnego? Ja nigdy w życiu stringów nie nosiłam. A co z tego wyciągnęłam? Walizki ze strychu!
  6. Na zachodzie jest tak samo. Fizyka zaczęła być opłacalna i to bardzo w stosunku do biurokracji. Niestety, ceny za życie są wszędzie tak wysokie, że nie ma co się podniecać kwotą 1800-2000-2200 euro. Trzeba na spokojnie usiąść i przeliczyć sobie cały miesiąc od A do Z. Najem, media, telefon, internet, paliwo, ubezpieczenie, przeglądy, lekarz, apteki, jedzenie, ciuchy, chemia. Gdy policzymy nasze potrzeby, często okazuje się, że lepiej zarabiać 1300 euro na Słowacji aniżeli 2200 w Italii albowiem dopiero po zrobieniu materialistycznego rachunku sumienia widać, ile i gdzie z wypłaty miesięcznie zostaje. W Tyrolu do którego mam zaledwie 150km płaca opiekunki zaczyna się od nieoficjalnej paczki na poziomie 1800 euro. Ludzie tam zarabiają nawet i 2800-3000 euro na rękę. Ja, niżej o 150km mam 1800. Powinnam zmienić, prawda? Niestety ale nie. Koszt najmu mieszkania tam a tutaj to różnica aż 400 euro. To samo jest gdy mowa o zakupach spożywczych, kiedyś liczyłam, wyszło mi +65% w stosunku Austria vs Italia. Identyczna bajka jest gdy mowa o usługach, np. plombowanie zęba w Lienz to kwota 130-150 euro a w Udine niżej (Italia) już 60 euro. Gdy dorzucimy do tego różnicę w cenie paliwa (Austria 2.05 euro / Italia 1.79 euro), różnicę w cenie ubezpieczenia np. samochodu czy też motorynki ... wychodzi na to, że nie ma znaczenia że w Italii zarabiam o 1000 euro mniej. Najlepsze moim zdaniem obecnie układy w UE to mieszkać na styku trzech granic i wtedy: - zarabiać w Austrii, mieszkać w Italii, wydawać w Chorwacji - zarabiać w Austrii, mieszkać w Czechach, wydawać w Niemczech - zarabiać w Polsce, mieszkać na Ukrainie, wydawać na Słowacji - zarabiać w Norwegii, mieszkać w Szwecji, wydawać w Danii - zarabiać w Grecji, mieszkać w Turcji, kupować (hurtem) w Gruzji - zarabiać we Francji, mieszkać w Portugalii, kupować w Hiszpanii
  7. Polska jest bogatym krajem tylko głupim. Napędzają nie te rynki, które napędzać powinni i preferują nie tych przyjaciół, których za przyjaciół uznawać nie powinni. Nas charakteryzuje możliwość zap---dalania w pracy po 12h z uśmiechem na twarzy za pół tego, co europejczykom płacą. Jesteśmy mega oszczędni gdy musimy oszczędzać i niestety gubią nas chore ambicjo/aspiracje. Nadal ponad 85% kraju potrafi się cieszyć ze złomu przytarganego zza granicy, zwłaszcza wyeksploatowanego sprzętu poleasingowego. Trochę smutne jest to, że większość ludzi musi kupować np. pralkę na raty i spłacać w ratkach przez rok lub dwa, gdy choćby obcokrajowiec taki jak ja w nędznej pracce na zachodzie taką pralę kupuje gotówką już po odpaleniu skromnych 5 dniówek i mowa o kobiecie bo faceci na budowach zarabiają na te pralkę w dwa dzionki. To właśnie w naszej Polsce mnie wnerwia najmocniej, Polacy w pocie czoła za--dalają a zachód się cieszy i obija. Ja z mojej niby nędznej wypłaty spokojnie kupuję iPhone 15 w sklepie (256GB) i zostanie mi jeszcze 60% wypaty, wypłaty opiekunki. Zróbcie to w Polsce na tym samym stanowisku.
  8. MyszyKota

    Psychopatka znęca się nad córką...

    Prawnik powiedział, że dosłownie po kilku godzinach od oficjalnego zawiadomienia pojedzie do nich policja. Matka zostanie zatrzymana na 24h w celu wyjaśnień, szef ponoć na minimum tydzień bo jest obawa o matactwo a dziewczyny podopieczne trafią na 21 dni do ośrodka opieki. Prawnik każdego dnia prosi, aby odeszła i dała na luz a ja uparłam się na wypłatę. Szkoda, że oni tego nie rozumieją. 1800 euro na ulicy nie znajdę. Mieszkanie już sobie załatwiłam, nową pracę też i teraz tylko przetrwać te piekielne 10 dni. Boże, daj mi energii. Boję się, bo wiem że gdy to ruszy to na bank będę musiała stąd wiać do Polski. On ma swoich marokańców, tunisów i innych koleszków, na bank mi nie odpuści. Oby mnie potem w Polsce nie dorwali. Jedno jednak wiem, ja jestem na mocy się schować i żyć a ci, którymi się opiekuję mają tylko mnie. Ja muszę to przerwać za każdą cenę.
  9. MyszyKota

    Psychopatka znęca się nad córką...

    Tak się stanie najwcześniej 5 lutego. Wytrzymałam w cyrku jeszcze przez styczeń a teraz zaciskam zęby i staram się dotrwać do 31.01 (wypłata). Szkoda mi po prostu stracić pieniądze. Mam już kontakt z dobrym prawnikiem, w tym kraju polega to na tym, że prawnicy rozpatrują wszystkie sprawy za darmo. Wtedy mówią czy są na mocy wygrać w Sądzie i jeśli tak, dopiero wtedy podpisujesz pełnomocnictwo oraz umowę. Biorą maksymalnie do 25% z ugranej. Prawnik powiedział, że gość najprawdopodobniej pójdzie siedzieć. Chodzi o szefa a mamusi zabiorą dzieci. Widział wszystkie nagrania i powiedział, że ja muszę mieć twarde jajniki, że tam jeszcze siedzę. Gdy tylko dostanę wypłatę od razu daję stąd nogę. Prawnik dokopał się mojej nielegalnej umowy. Wszystkie tzw. busta pagi (na koniec miesiąca rozliczenia) są zfałszowane, nie istnieją w agnecji Entrate (urzędzie skarbowym). Na dodatek moim pracodawcą jest osoba, którą się opiekuję czyli ubezwłasnowolniona kobieta chora na głowę, która nie ma bladego pojęcia o tym, że jest czyimś szefem. Opublikuję te sprawę gdy tylko stąd ucieknę. Wrzucę filmy ku przestrodze, aby inni Polacy nie nabrali się na podobny horror. Na razie muszę się nauczyć przycinać filmy i zasłaniać twarze, bo tylko takie filmy będę mogła upublicznić. Oby do piątego...
  10. Polska to dno kolego, trąbi o niej masa dzienników w telewizorze, tylko nie w tym polskim telewizorze. Polska dzięki Dudzie i Kaczyńskiemu jest wyśmiewana po całości wszędzie gdzie się tylko da. Ostatnio na stacji NHK (Japonia) był reportarz o życiu w UE, wspomniano w nim o Polsce. Pokazano metamorfozę deweloperską, czyli ubranie starych ruin i kamienic w nowe kubraczki (elewacje), pokazano jak Polska nie radziła sobie latami ze złomem przytarganym zza granicy (wyeksploatowane przez zachód samochody), potem dodano wzmiankę o sprowadzanych do Polski na potęgę tonach śmieci i zakopywanie ich byle gdzie. Na koniec wspomniano o zarobkach i o cenach. Japończycy jasno dali do zrozumienia, że Polska jest krajem wyzyskowym pod względem pracy i płacy a potem nabytku. Uśmiano się z faktu, że małe mieszkanie m3 o powierzchni 80m2 w dużym polskim mieście może kosztować nawet i 800.000zł przy zarobkach rzędu 2800-3300zł netto na umowie o pracę. Pokazano też, jak Polska buduje autostrady już 35 lat i skończyć ich nie może, pokazano też polskie wioseczki wyrywkowo, na których królują 20-25-30 letnie samochody. A teraz na internetach karierę robi słynna stancja z Warszawy w cenie 400€. Stancja do wynajęcia przy metrze Trocka, stancja o powierzchni 8m2 z ... uwaga! kibelkiem Wc w odległości 70cm od stolika jadalnego. Za 400€ w Italii można wynająć dwa domy na wsi (+opłaty). Każdego dnkia przeglądam ceny w gazetkach i z podziwu wyjść nie mogę. Ja ci Polacy mogą jeszcze żyć, cudotwórcy prawdziwi. Praktycznie 85% cen w Polsce (żywność, elektronika, chemia, odzież, obuwie) jest w cenie + 100% aniżeli na zachodzie. Właśnie szukam kamrty obrotowej wifi, ten sam model który znalazłam tutaj za 39,90€ w Polsce kosztuje około 500zł a wczoraj sprawdzałam ceny łososia norweskiego, chodzi o tzw. baleron, bo tu lokalnie w gazetce znalazłam w cenie 250g = 2,99€ czyli 12€ za 1kg. W Polsce cena waha się od 145 do 185zł za 1 kg! Tutaj za to samo płaci się około 53zł. I tak jest ze wszystkim innym. Ja nigdy w Polsce nie pozwoliam sobie na zakup nowego laptopa ze sklepu (Aspire5), zakup dwóch nowych telefonów (Moto G84), ubranie się w sklepie (kurtka zimowa Kappa, buty Kappa, kilka bluzek, spodnie), na opłacenie najmu, zrobienie opłat, zakup żywności na cały miesiąc (po 150€ tygodniowo) - nie pozwoliłam sobie w taki sposób aby zostało mi jeszcze pół pensji po opłaceniu wszystkiego i zrobieniu dobrych zakupów. W Polsce w dużych miastach na stanowisku kucharza samodzielnego zarobię do 10 tys.zł (ale kosztem minimum 300h poświęconych pracodawcy i raczej z mocnym naciskiem na wyraz "do", bo przed wyjazdem za granicę ledwie 6000 brałam). Tutaj mam 5 razy tyle kosztem 220-230 godzin pracy. Błazny - błaznami - lecz dają zarabiać bo sami wiedzą, ile jest potrzebne aby móc żyć. Włosi to kraj w którym nikt nie liczy się z kasą. Wydają na potęgę, przepłacają, sami siebie rolują. Używane często droższe jest od nowego. UE jest skończona pod każdym względem. Absurdalne rozwiązania, prawo i przepisy. Mało ludzi wie, że np. w Italii 100% polskich dokumentów (np. najnowszych, takich jak mam ja czyli z odciskami palucha itp.) można sobie w pupę wsadzić. Niczego nie honorują, także wykształcenia. U mnie w mojej miejscowości każdy marketowy parking ma muż po minimum 10-15-20 wtyczek do ładowania elektryków. Z dniem 1.1.2024 nastał koniec ery diesla i Pb. Polska jest na to gotowa choćby w 2%? Taaaa? Będzie, za 50 lat! Polska to kraj mitu/kitu, każda władcza stajnia tylko pogarsza stan Polaków a od oglądania polskiej telewizji człowiek to nie ma już czym wymiotować. Polska to najdroższy kraj w UE pod względem bytu, większość rzeczy dostępnych dla każdego na zachodzie tuż po krótkim odcinku pracy w Polsce nadal jest snem. No sami powiedzcie, czy w Polsce kucharz jest na mocy kupić sobie 5 letniego VW Polo już po trzech pełnych wypłatach? Czy w Polsce kasjer z marketu jest na mocy wynająć sobie M2 w mieście wielkości MODENA/GDAŃSK i zostanie mu z wypłaty jeszcze 2/3 ?? Byt w Polsce = ABSURD! Pod każdym względem...
  11. Oni to są ...e. W miejscowości Mirandola kupowałam kartę sim sieci Windtre. ...ka sprawdzała w internecie czy Polska jest w UE. To samo zrobiła druga blond pier...nięta w urzędzie gminy w Concordia Sulla Secchia gdy robiłam włoski nip. Baba lat może 45 szukała Polski na mapach google w okolicach Mołdawii i także sprawdzała, czy to UE jest i czy wymagane będzie pozwolenie na pobyt w Italii. I tak jest wszędzie. Są egoistami. Dla nich liczy się tylko VERA ITALIA czyli prawdziwa Italia. Nie kupują nic od obcokrajowców, gdy mają coś do zrobienia to Polakowi za to nie dadzą 200 euro, dadzą swojemu 1000, Polak to ciemny naród który świata i techniki nie widział. I tyle w temacie. Dla mnie to błazny.
  12. Włochy to dno. Mieszkam w Modenie. W planach mam Rosję albo Białoruś. Eu skończyła się dla normalnych Polaków. Włoch cacy tylko gdy ugrywa do siebie i dla siebie, spróbuj od niego chcieć coś dla siebie to zgnoi Cię jak psa. Dla nich obcokrajowcy to służba, nic więcej. Włoch niesie puste wiadro a Polak worek cementu, norma norm w każdym zawodzie a szacunku w pracy do obcokrajowców nie ma. Drą ryje bez opamiętania za byle co, wyzywają, nie szanują. Włosi to prostacy, brudasy, lewusy, lenie i cwaniaki. Uznają siebie za pępek Świata. Gryzą się, leją, rozwodzą, tłuką, nienawidzą. Nie majayw sobie za grosz sumienia, litości i miłości. Ich rodzinność to fikcja a usmiechy to aktorstwo. Ważne jest abyś wlazł do jego knajpy, zamówił, zjadł, zapłacił i wyszedł bo gdy przyjdzie do tego, że to on ma Tobie za coś zapłacić... wtedy poznasz prawdziwą włoską kulturkę. W dialekcie obrobią Tobie dupsko nawet w Twojej obecności. Ja kiedyś myślałam ze to my Polacy jesteśmy mega fałszywi. Myliłam się. My włochom pod tym względem do kostek nie dorastamy. Jak mi nie wierzycie to spróbujcie od Włocha kupić skuter, auto lub zbić cenę np.używanego iPhone'a.
  13. W Italii też jest dno ale do Polski za nic mie wrócę. Tam trzeba pracować 150 lat aby móc żyć 50. O nieee, nigdy. Właśnie czytam o Cappucino w krakowskiej knajpce za 25zł Tu w okolicach Modeny wszystkie kawy w barach po 1.20 euro. Podrożały o 0.30 euro na odcinku 15lat.
  14. MyszyKota

    11.75 brutto holandia

    To tyle, ile dostają dzieciaki w Italii za roznoszenie ulotek, dokładnie tyle Netto to 8.30 czyli mniej jak w Polsce na zmywaku
×