-
Zawartość
9069 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
13
Wszystko napisane przez murb
-
Dobrze, że to Ty napisałaś. I tak masz zszarganą opinię.
-
Przecież wiesz, że nie zrobi tego więc nie ma co pytać.
-
Kto z piszących na tym forum jest zdrowy psychicznie niech pierwszy podniesie rękę.
-
To Magda jest od hełmofonu.
-
Jakąś plaga -;niedorozwinięte kobiety tu pisują.
-
Czyli masz misję.
-
Mieczu, rzeczy są ważne często dlatego, że nadajesz im taką rangę. Mnie nie interesuje wszystko, co się tu dzieje. Nie staram się poznać mechanizmu ani ich zrozumieć tego o wyklikiwaniu.
-
I co, że została? Masz jakąś misję? Co chcesz osiągnąć?
-
Nie wiem kto się bawi w takie rzeczy.
-
Nie ma sensu poważnie tu rozmawiać bo wszystko kasują.
-
Ok, cienszko bendzie. Ale będę robiła wszystko, co w mojej mocy. Pa.
-
To chociaż zawnioskuj, żeby w szkole norweskiego uczyli. Przy odrabiankach się trochę podszkolisz.
-
Myślimy podobnie.
-
Nie zaglądam nikomu do portfela ale jest takie powiedzenie: Obyś cudze dzieci uczył jeśli chce mu się życzyć jakiegoś niezbyt lekkiego chleba.
-
Taaa ... Bogaty mąż ... Echhh ... Mówisz długie blond włosy? To trzeba wyglądać jak Wiedźmin?
-
W sumie to nie wiem gdzie bym wolała pracować gdyby mnie postawiono przed wyborem - szkoła czy kopalnia. Chyba raczej kopalnia.
-
Mam koleżankę, które córka lat około 12, zastanawia się co zrobić żeby być bogatą. Pierwszy pomysłem była praca nauczycielki ale ... Pod warunkiem, że znajdzie bogatego męża.
-
A nie ma dużego problemu, żeby ten olej usunąć z włosów?
-
Sama w dzieciństwie miałam pomysł bliski biznesowi pogrzebowemu.
-
Posypać głowę siemieniem? Nowy zwyczaj na Środę Popielcową? Taki żarcik przaśny sobie pozwoliłam napisać. Choć świat jest dziś tak dziwny, że w jakimś czasopiśmie kobiecym wyczytałam kiedyś, że po sutej kolacji wigilijnej dobrze się przejść na Pasterkę w ramach fitnesu.
-
Może oglądałaś też wywiad z makijażystką funeralną. Nazwę chyba wymyśliłam. Zapadło mi w głowę, że powiedziała, że od dzieciństwa myślała o tym, żeby się zajmować robieniem pośmiertnego makijażu.
-
Tak się właśnie zastanawiam, że siemię lniane w pieczywie a nawet jako panaceum na żołądek mi nie przeszkadza ale oleju lnianego nie lubię.
-
Nigdy nie byłam ładna a teraz na dodatek jestem stara. Jest szansa, że robaki będą się oddalały w pośpiechu. Słuchałam ostatnio podcastu o eksumacjach. Nie wiem czy człowiek był wybitnym specjalistą ale mówił, że ludzi po śmierci raczej zjadają bakterie niż robaki.
-
A ja nie mam oporów przed siemieniem. Choć na samą myśl p konsystencji kisielu mam odruch wymiotny. A już o myciu naczyń po czymś takim - pewnie by mnie musieli reanimować. Błeeeee! Jakbym grzebała w smarkach Przepraszam.
