-
Zawartość
150 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Toya
-
Nie wiem. Podobno makaron ja dotknął, to ty też na luzie, a kto ty?
-
Ja też pranie mózgu trzy dni, a teraz muszę sobie radzić, a ona w strachu przed łex. Trzeba bylo z lex się dogadać i na dwa baty brać, jak chciała trójkąty
-
Widziałem dużo, ślepy nie jestem, ale człowiek się łudził znajomy ważniejszy? Niemożliwe
-
Mózg jej wyprał. A mi trzy dni suszy głowę, ja nie wybrałam, to twoja decyzja.
-
Czaisz, że jak chciała mi coś powiedzieć związanego z nim, to poleciała do niego pytać o zgodę, a jak o moich problemach mu mówiła, to zgody nie trzeba było. Tłumaczenie jej , o twoich każdy wie
-
Lex ja potarmosi przez telefon i tyle. Oba się poczuje dotknięta palcem Boga i wystarczy. Ona woli być jego koleżanka, niż zacząć ogarniać swojej życie. No ja tutaj nie pomogę
-
Lex widział tzytzki, ale potem żałował, bo koleżanka (iskra) zapłonęła, ale tłumaczyła, że to nie z zazdrości i chyba tylko ja to łyknąłem
-
Mówiłem o tym jej ostatnio. A ona dlaczego pravik to patus mogła na początku określić pozycję tego psa, to ja bym się w taki chory układ nie wpie... Dobra huy w to
-
Przeoczyłem to. Niech waruje na priv, aż pan wstanie i przeprasza. Coś czuję, że lex wykorzysta i klęknie na zgodę
-
Z Ela to więcej żartów. Wiem o tym, ale ja już mogę tylko stosunek zaproponować.
-
Jak powtarzam, to sory. Hitem było tłumaczenie. Ty mi każesz wybierać (nie kazałem)to ja go nie zostawię, ty decydujesz o odejściu. A jakby on kazał wybierać, to tak samo on zadecyduje. Ona nie potrafi zdecydować. Kur mogłem poczekać, aż on zapyta. Później stwierdza, że jak leks (kolega) naciskał, to by musiała się zastanowić. Później obliczyłem, że wybór nie zależy od tego, kto każe wybierac i zawszę będzie taki sam.
-
No dla mnie bekowe nie jestem. To tylko ja nie wiedziałem? I zobacz jaką ma pozycję kolega i dopiero po trzech latach jesteś przed nim. To się trzeba leczyć, a nie komuś chorobę wmawiać.
-
Jak kolega taki ważny, to powiedziałem, że mogę spróbować zostać w relacji bez żadnych emocji, to naskoczyła na mnie z pretensjami, że oba tak nie chce, że nie chce tracić żadnego. Miałem pytać, czy chce na dwa baty z lex, ale się powstrzymałem.
-
A ostateczna wersja, ale to z jego strony wychodzi, nie z mojej i chyba wtedy miałem powiedzieć acha ok luźno, spokojny
-
Gloś libedzie info po nerwicy. Niech się niesie nowina.
-
Nie wiem, może coś ze mną nie tak, ale chyba kogoś innego w tym przypadku poyebalo.
-
My na telefonie. Nie używam tutaj priv.
-
Mógłbym. W robocie mam taką, co by nie drgnął. To jej tłumaczenie, żeby uspokoić to kolega. Później wyszedł cyberek, to już gadała nie ma przyjaźni damsko męskich
-
Nie chce bloka na tamtym. A mogę być bardzo wylewny. Cukier już wróg uśpił
-
Pytaj lexa, może widział. Okazuje się, że leks potrzebuje nie tylko wsparcia psychicznego, ale też żeby postekala. Bo jak spotkania nie było to iskra zgody nie potrzebuję masz chronienie kolegi. Czyny, nie słowa
-
Leks ładnie jej mózg wyprał, ale chorym łania najłatwiej. A ta wpatrzona jak w obrazek. Muszę mu pomóc, nie mogę zostawić, to kur nie zostawiaj a później mi gada teksty nie ma przyjaźni damsko męskich. Może jeszcze miałem czekać na ich sex? Mówiłaś, że to kolega? Słuchaj, nie ma przyjaźni damsko meskich
-
Iskra wie, ze max tej znajomości to cyberek.
-
I status kolega lexiu wróć
-
Teraz się pewnie modli, żeby usunęli zanim pan wstanie.
-
A daj spokój. Coś ciężko mi szło, w pewnym momencie myślałem, żeby odpuścić
