-
Zawartość
72 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Reputacja
26 Excellent-
Filmy o zombie też były fajne tak z dwadzieścia lat temu, z tego co pamiętam... Ale nawet jeśli ten jest słaby, to można obejrzeć żeby się pośmiać... : ) czasem te filmy są takie irracjonalne. Cuda i cudeńka : ) Dobranoc.
-
Jak mnie najdzie to go obejrzę, może taki klimat w stylu horrorów z lat 80-90-tych? Jak tak to fajny bo to były jedne z najlepszych filmów grozy...
-
Tytuł coś mi mówi ale musiałabym obejrzeć. Mój jest z schroniska, mam go trzeci rok. Jego wiara go ocaliła : ) tak się łasił, że nie było wyjścia : ) tylko adoptować
-
Impreza minęła, obejrzałam stary film Rycerz Króla Artura. Teraz książka przed snem. Jak dobrze wierzyć że niedługo zima się kończy... Mój kot się nie cieszy z zimy : ( ja się cieszę tylko wtedy kiedy mi cieplutko : )) gruba pidżama i kołderka. Ferie się zaczęły więc można zapaść się w zimowy sen.
-
Jasne, do usłyszenia w jutrzejszej (u mnie zimowej, białej) rzeczywistości : ) sypie śnieg, a jutro ciężki dzień, bo znowu kolejna w wąskim gronie rodzinnym impreza. : ) pa
-
Każdy wynajdzie sobie w książkach to, co go najbardziej interesuje : ) jest o wszystkim i śmiało można wybierać, na czym się bardziej skupić a na czym mniej. Jak się już czterokrotnie przeczytało dzieło, które porusza wiele problemów, to można mówić, że autor daje Ci prawo wyboru... ale nie narzuca Ci swoich wskazówek, on Ci po prostu daje tylko do myślenia : )
-
No właśnie, kwestia dopasowania ale chyba też przynależności do danego miejsca. Trzeba czasem wiele czasu żeby podregenerować zniszczone komórki... A jakoś z godnością żyć trzeba. Więc biorą różnego rodzaju podtrzymacze funkcji życiowych, a te mają różne działania nie zawsze pożądane.
-
Ok. A co do obrazka to, ożesz Ty (w m... j...!) Szukam słów które by mi tu pasowały, ale w momencie zachwytu czy podziwu cisną mi się same jakieś takie nieocenzurowane słowa... : ) może na @ będę bardziej wylewna
-
Dyscyplina słowo klucz. Przynajmniej w jakimś konkretnym wymiarze życia... chociaż jednym. Pozwala skupiać się na jakiejś rzeczy (a przecież rzeczy, czynności, pozwalające nawiązywać później relacje trzymają nas przy życiu) : ) ogólnie to słówko jest fajne, w tych książkach w rozdziałach skupiają się na dyscyplinie... Np. nie wiedziałam, że w religii protestanckiej wszystko (podobno)? kręci się wokół dyscypliny, a w katolickiej mniej się na tym skupiają... Ja znowu o religii... : ) no ale o tym są te książki... : ) więc tak tylko przytaczam, ale dyscyplina na pewno nie jest czymś złym. : ) Miłego dnia : )
-
Dyscyplina słowo klucz. Przynajmniej w jakimś konkretnym wymiarze życia... chociaż jednym. Pozwala skupiać się na jakiejś rzeczy (a przecież rzeczy, czynności, pozwalające nawiązywać później relacje trzymają nas przy życiu) : ) ogólnie to słówko jest fajne, w tych książkach w rozdziałach skupiają się na dyscyplinie... Np. nie wiedziałam, że w religii protestanckiej wszystko (podobno)? kręci się wokół dyscypliny, a w katolickiej mniej się na tym skupiają... Ja znowu o religii... : ) no ale o tym są te książki... : ) więc tak tylko przytaczam, ale dyscyplina na pewno nie jest czymś złym. : )
-
Jasne. Jak nie ja to ktoś inny skorzysta : ) ale za kogoś innego obiecać nie mogę bo nie siedzę w jego głowie i nie wiem czy taka technika przypadnie temu komuś do gustu : )
-
No, zazwyczaj jest to jednak świat zdominowany przez mężczyzn... Nie każdy się odnajdzie i nie wszędzie. Jako jedyna kobieta w męskim gronie (czego doświadczyłam) było rewelacyjnie. Jako kilka kobiet (ale myślących podobnie do siebie i chcących współpracy też było ok). Ale jako jedna z kilku myślących podobnie, jednak z jedną mającą zapędy hierarchiczne, która chciała być już ponad innymi, było ciężko... Zawsze były jakieś zgrzyty. A same baby - jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić... Chyba jednak dla zdrowia zawsze dobrze jak płcie są wymieszane, albo chociaż jeden przedstawiciel płci przeciwnej do większości... Możliwe, też ktoś kto bierze tabletki, a ta osoba chyba jakieś brała, sprawiało, że te substancje na poprawę nastroju uwalniały się chyba po czasie, więc produktywność narastała wraz z upływającym dniem.
-
Aha chyba rozumiem i co chodzi : ) Właśnie te słowa "trzeba poćwiczyć"... Właśnie odnośnie Twojego starszego posta z filmikiem o inspiracji, kłamstwie i dyscyplinie, miałam odpisać, że tutaj chyba głównie chodzi o dyscyplinę ; ) no i popatrz jak się pięknie złożyło, pasuje mi odpowiedź i do tego posta ; ) Ja właśnie jak wymyślałam sama to oszukiwałam się później symboliki, ale nie wiem czy to o to w tym chodzi, dla umilenia sobie efektu pracy, można tak sobie to tłumaczyć🫣
-
No ja też lubię, chociaż chyba bardziej jednak podchodzę z lekkim dystansem do ich filmowych wizerunków, jednak to wyuczone role aktorskie - chodzi mi o to, że kobiety chyba nawet w takiej pracy, są bardzo wrażliwe i nie ma w nich takiej "twardości charakteru", co z uwagi na ich naturę bardziej zrozumiałe... Jestem tak pół na pół, w dni wolne poleżę dłużej a w tygodniu nie ma szans... : ) Podobno jak się potrzebuje, to powinno się tyle ile trzeba. Miałam kiedyś znajomą śpiąca do 15.00-stej,w nocy filmy oglądała, potem odsypiała... Wkurzało mnie to, tym bardziej że mieszkałyśmy przez jakiś czas pod jednym dachem. Ale nie wychodziłyśmy sobie w drogę, ona zupełnie inny tryb życia, ja inny. Potem gdzieś słyszałam plotę, że miała depresję (?) Jednak jeśli nawet to prawda nie każdy ma takie szczęście w życiu, nie każdy może sobie pozwolić na taki rytm dnia. Ale chyba "obudziła się do życia" bo już tak nie jest.
-
Tutaj muszę przyznać, że talentu na e da się udawać i tylko ktoś go posiada jest w stanie tak rysować. Swoją drogą zastanawia mnie czy te rysunki mają potem jakieś znaczenie...? Czy rysujesz coś dowolnego, jak Cię ręka poniesie, i sobie wychodzi coś, czy to jest tak z góry zaplanowane? Można chyba tak i tak z tego co zrozumiałam...
