neone
Zarejestrowani-
Zawartość
316 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez neone
-
Mnie za to bierze na coś "tureckiego" : ) czuję, że to może mieć związek z miejscem w którym byłam
-
Dzień dobry Chciałam zgłosić podejrzane konto, link do konta: https://f.kafeteria.pl/profile/194128779-█▬█-█-▀█▀/content/ Konto jest nowe i wykazuje cechy profilu bot/spam. Użytkownik zaobserwował mój profil i wysłał do mnie prywatną wiadomość o tresci: "" Jest to znana metoda wyłudzania kontaktu phishing/scam i omijania filtrów antyspamowych forum. Proszę o weryfikacje i zablokowanie tego użytkownika, aby uchronić forum i innych użytkowników. Pozdrawiam neone
-
Najgorsze jest to, że kilka lat temu też mi tak robił - wtedy się bałam i usunęłam konto... Nie wiem czy to ten sam, ale działał podobnie - ukryta obserwacja, i wiadomości na skrzynkę, tylko że dużo gorsze : ( pisał mi wtedy żebym weszła na kamerkę "skoro mam takie parcie na szkło" (cokolwiek to oznaczało, bo nie wiem jakie parcie na szkło miał na myśli) - jeśli to ten sam, a metody działania miał takie same to wtedy miał login "1" (w takiej graficznej formie, aby nie dało się go wyszukać i aby nikt inny poza mną go nie widział)... : (
-
"Żądza" jako motyw przewodni w Sweet Home... Ludzie, którzy pragną aby to nie świat nimi rządził, ale oni światem - stają się potworami. Niektórzy potrafią nad tym zapanować, inni nie... Absurdalny a zarazem śmieszny był potwór, którego żądzą był zakupoholizm ubraniowy... : )
-
Muszę sobie przypomnieć, kto to był Naia Thulin... Tak myślałam, ta policjantka... A to niefajnie i też jestem rozczarowana, bo dość pozytywną postacią była i trochę głupio, że w filmie ją usmiercają gdy w książce piszesz, że nie... : ( zastanawia mnie o czym w ogóle będzie drugi sezon skoro pierwszy w sumie zakończył się rozwikłaniem zagadki morderstw. Muszę sobie wszystko poprzypominać bo w międzyczasie oglądałam za dużo innych seriali i filmów i już ta pamięć co nieco szwankuje... : )
-
Tak, mam zamiar oglądać, ale wpierw zaczęłam trochę drugiego sezonu "Sweet Home" i ludzika odłożyłam na wieczory "bez dzieci", kiedy będzie można swobodnie oglądać (choć przyznaję, że oglądanie Sweet Home za dnia też się z dziećmi nie nadaje ). Już sama nie wiem co lepsze a co gorsze : )
-
No ale suma sumarum może ten nietoperz sprawił, że trochę "odciągnęłaś" się od tarota, co w ogólnym podsumowaniu może być dobrym znakiem : ) ja się przestraszyłam, gdy po dwóch tygodniach zła wróżba zaczęła się u mnie spełniać, a potem ten kolega, który mi wróżył miał ciągle kłopoty, wpadł w świat "anime", ciągle z tych rzeczy które robił biła jakaś energia, taka nie za dobra... Zaczął później podpadać na zdrowiu aż kiedyś wkoncu dowiedziałam się że zmarł w szpitalu i to tak z dnia na dzień, najpierw stracił przytomność, minęło kilka miesięcy i nigdy się już nie obudził... : ( bardzo było mi go żal : (
-
Dopiero teraz odpisuję po powrocie z wyjazdu... Ty to jesteś odważna : ) tak, boję się kart tarota, ale chyba jeszcze bardziej boję się nietoperzy - i podziwiam za odwagę, że zaniosłaś go do lasu : ) choć z takich trochę obrzydliwych rzeczy (nie twierdzę, że nietoperz akurat jest obrzydliwy, ale szukam punktu zaczepienia) - ja gdy byłam dzieckiem, dla ratowania żabiego gatunku, przenosiłam całe połacie żabiego skrzeku (tej galarety) własnymi rękami do stawu - żaby złożyły wtedy jaja w przydrożych rowach, które napelniły się wodą tylko dlatego, że intensywnie padał wtedy deszcz (czasy powodziowe około roku 1997)... Intensywne słońce powodowało, że rowy szybko wysychały a miliardy żabich jaj czekała zagłada... Sama podziwiam się za fakt, że się odważyłam : )
-
Tata mi opowiadał gdy byłam jeszcze dzieckiem, żeby się w czarne magie, taroty i żadne takie nie bawić. Oczywiście młodość rządzi się swoimi prawami więc wszystkiego chce się spróbować... ale to raczej nie była dobra energia Znajomy dziadka miał zakazaną księgę, źle się to potem wszystko skończyło...coś jak z Twoim nietoperzem tylko że zamiast nietoperza z sufitu i okien sypał śnieg (?) ciągu dalszego nie zdradzę ; )
-
Wróżył Ci ktoś kiedyś z kart? : ) mi dwa razy, jak byłam jeszcze dzieckiem i gdy byłam już zamężna... Ta cyganica, która wywróżyła mi jako dziecku, że będę mieć takiego a takiego męża, dzieci, dom i jeszcze jeden szczegół(który się do tej pory nie sprawdził)wiele się nie pomyliła: ) Później wróżył mi kolega, coś niedobrego, co spełniło się do dwóch tygodni : ( a potem zmarł też ten mój kolega i w sumie od tego czasu uważam, że zabawa w "czarną magię" jest niefajna, a już na pewno nie daje szczęścia... Miłego dnia : )
-
W Sweet Home podoba mi się, że jest dużo rozwiniętych wątków, mimo tematyki takiej trochę fantasy jest dużo ludzkich problemów, ludzkiego podejścia i ludzkich rozmów - momentami to piękna historia jest : ) Chosen to wiadomo, widać mamy podobne gusta z Twoją siostrą : ) Ciekawe co piszesz, muszę poczytać o tej przypadłości... Ja mam od lat przy wysiłku, np. wspinaczka/chodzenie po górach - puszcza mi się katar z nosa : ( być może jakieś podłoże alergiczne, jakieś pyłki, chociaż nie wiem... do dentysty chodzę o podobnie brzmiącym nazwisku i jestem usatysfakcjonowana : )
-
Tak, podobny do Cmentarzyska. Obejrzę pewnie po swoim powrocie. Cmentarzyska też całego do końca nie obejrzałam. Jakoś zaczęłam ten Sweet Home i oglądam... W listopadzie jest chyba premiera nowego Chosen. Ostatnio często czytam o tym serialu jakieś artykuły, zajawki, newsy. Okury nie oglądałam a wygląda dość ciekawie. Dzisiaj przysypiam... Chyba ciśnienie atmosferyczne, coś jest nie tak : )
-
ŁATWOGANG NIE WPUŚCIŁ NAWROCKIEGO NA STREAMA
neone odpisał Kocham Lewaków na temat w Życie uczuciowe
Litewka był ponad podziałami politycznymi i organizował bardzo dużo zbiórek żeby ratować zwierzęta i dzieci. -
ŁATWOGANG NIE WPUŚCIŁ NAWROCKIEGO NA STREAMA
neone odpisał Kocham Lewaków na temat w Życie uczuciowe
Ale o co tyle krzyku, żadnego z polityków nie wpuścił, z tego co wiem ani z prawa ani z lewa bo nie chce żeby polityka mu się mieszała do zbiórek... Czemu nie napiszesz, że Tuska czy innych też nie dopuścił? -
Oglądałam cały pierwszy sezon. Dzięki za informację. Ok. Będę zaglądać jak coś : )
-
Podzielę się z Tobą również tutaj swoją dzisiejszą postawą duchową - po raz pierwszy postawiłam dziś granice osobie, dla której byłam na zawołanie, od lat. Ta osoba oczywiście próbowała wziąć mnie dziś na litość, stosować emocjonalny szantaż, bym znowu porzuciła swoje plany dla cudzej wygody. Kiedyś bym uległa, bo bałam się focha i ciszy. Ale dziś stanowczo i spokojnie odmówiłam, bo zmieniły się moje plany co do dzisiejszego dnia. Bardzo się cieszę, że to zrobiłam : ) Koniec bycia czyimś taksówkarzem i wycieraczką do butów.
-
Szeryf został wezwany do Kościoła Katolickiego w USA i natrafił na prawdopodobnie opętanego typa...
neone odpisał +RC+ na temat w Życie uczuciowe
Dzięki za udostępniony filmik. : ) a propos police często jest wzywana do ludzi rzekomo chorych psychicznie, a jednak kiedy policmeni przyjeżdżają na miejsce często czują sami w sobie, że są to ludzie opętani... : ) to tak gwoli wyjaśnienia, taki drobiazg, szczegół, ale tak, zdarza się, dość często i to także u nas, w naszym kraju... -
Sorry, że pytam, piszesz o "Cenie zeznania" czy "Sweet Home"?. : ) Z synem Denzela to może być fajny. Na jakiś czas daję sobie spokój i uciekam : ) myślę, że pozostaniemy w kontakcie ; ) mam nadzieję, że wiesz o czym i o jakim miejscu piszę ; po przejściu tam powiadomię Cię o tym :D
-
Kilkukrotnie zastanawiała się w tym serialu czy jej bratnią duszą nie będzie aby brat przyszłego pana młodego, czyli jej przyszłego męża, Jules (chyba tak się pisze), ten lekarz... Okazało się, że był przy jej narodzinach jako mały chłopiec, próbował ją ratować z rąk "Pana Przepraszam", czyli jej ojca i na końcu również bardzo jej pomagał - obnażył kłamstwo swojego brata, który twierdził, jakoby przypadkiem spotkali się na lotnisku a to, że oboje nie wsiedli do tego samolotu, było przeznaczeniem. Pomógł jej też zdobyć kość wykonując zabieg obcięcia palca u stóp. A jednak... Bratniej duszy nie było, przekleństwo się wypełnił, a najlepszym zakończeniem było chociaż to, że koniec końców nie umarła... Ale czy było to dobre zakończenie? Nie wiem.
-
A, to na następny raz jak znalazł : ) ja obalam bezalkoholowe : < 3
-
O zaszczutej nastolatce która ma matkę wariatkę, która gdy już wszystko się układa i ma chłopaka, zostaje królową balu maturalnego, wredne dziewczyny wylewają na nią wiadro ze świnską krwią i ona wpada w szał i wszystkich morduje... No coś w ten deseń, podobne zakończenie : ) Nie, nie pytaj skąd wiem... Nie jestem fanką Kinga. : ) Ktoś mi opowiadał. : )
-
No to właśnie na te wszystkie teorie o których piszą i Ty piszesz, plus: 1) chciała uratować przyszłego męża i jego rodzinę, ale tak naprawdę myślała też głównie o sobie 2) tak bardzo bała się śmierci od zawsze, że aż zapragnęła podświadomie być nieśmiertelna (co się udało gdy "została świadkiem" i zastąpiła w tej roli poprzedniego świadka Wiem, że wymagający, dlatego mogę sobie chcieć, ale czy się kiedyś zdecyduje, to nie wiem : )
-
Skończyłam "Tu się stanie coś strasznego". Zakończenie w stylu Kinga, trochę irracjonalne, jest wiele teorii (w tym ja mam dwie), w opiniach na filmewie w komentarzach ludzie próbują odgadnąć co się stało i o co mogło chodzić ; ) Azura, azura, już ostatnio zwróciłam na nie uwagę i obserwuję sobie aukcje z nimi : )
-
Ciekawe czy eukaliptus, to ten niebieski... : )
