-
Zawartość
260 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez neone
-
Zobaczymy czy było warto : ) (myślę, że tak, już dla samych ilustracji) Książki mają dusze a internet tego nie ma. Książki są jak domownicy, jak członkowie rodziny, jak mój kot : ) Z AI-em to ja se mogę pogadać o pogodzie albo porozwiązywać zadania z chemii i fizyki... YT prędzej jeśli chodzi o roślinki, ale czasem drażni mnie bezpośredni przekaz autorów (gesty, ruchy, ton, mimika) a książki uruchamiają kogoś własną kreatywność, fantazję i wyobraźnię : ))
-
Prawda. Wybór padł na tą o ogrodach (leksykon/broszurka) i jedną z tych, które były tego samego autora (ta z żółtą okładką, bardziej mi się podobała i było właśnie widać zdjęcia stron w komentarzach).
-
Prawda. Wybór padł na tą o ogrodach (leksykon/broszurka) i jedną z tych, które były tego samego autora (ta z żółtą okładką, bardziej mi się podobała i było właśnie widać zdjęcia stron w komentarzach). Zobaczymy czy było warto : ) (myślę, że tak, już dla samych ilustracji) Książki mają dusze a internet tego nie ma. Książki są jak domownicy, jak członkowie rodziny, jak mój kot : ) Z AI-em to ja se mogę pogadać o pogodzie albo porozwiązywać zadania z chemii i fizyki... YT prędzej jeśli chodzi o roślinki, ale czasem drażni mnie bezpośredni przekaz autorów (gesty, ruchy, ton, mimika) a książki uruchamiają kogoś własną kreatywność, fantazję i wyobraźnię : ))
-
Ciekawe choć przyznaję, że wcześniej nie widziałam. Z rzeczy godnych jeszcze polecenia - podziemia w Sandomierzu. Dobranoc '.)
-
Jeszcze decyduje. Cierpliwości : )
-
Dom Długosza i taki sklepik z rękodziełami, które wykonują niepełnosprawne osoby - kupiłam od nich breloczek na pamiątkę,ogólnie przepiękne przedmioty.
-
Byłam w Sandomierzu dwa razy i w ogóle kojarzy się z ładnymi ogródkami przy domkach i restauracjach oraz różnego rodzaju winoroślami i pnączami. Myślę, że sauna go przekona. Zaraz Ci wyślę, pewnie nie będzie zaskoczenia : )
-
Dobra - zainspirowałaś mnie : ))) Zamawiam te książki, które są kopalnią wiedzy o roślinach. Stworzę sobie w domu i na zewnątrz istną dżunglę! : D Oczywiście to potrwa w czasie więc na spokojnie - do emerytury jeszcze trochę mi zostało... Później będę sobie siedzieć na tarasiku z drineczkiem ze słomką i podziwiać to, co udało mi się stworzyć ; ) Na maila podeślę Ci tytuły i linki do tego co tam wybrałam : ) a my będziemy miały o czym plotkować... A dzieci gdy zapytają matkę - co to za dziwne trawska nakupilaś, nie masz co robić matka z pieniędzmi i czasem - odpowiem: więcej wiary moje dzieci, kiedyś odziedziczycie po mnie ten taras, te rośliny i ten zestaw wypoczynkowy na którym się tu wyleguje! : ) p.s.może dokupię jeszcze jacuzzi albo wybuduje sobie banię z wodą i saunę parową? ; ) świetny pomysł, ale najpierw skupmy się na roślinach... ; ] sprawy finansowe (ewentualne koszty instalacji związanych z zakupem planowanego sprzętu zostawcie tatusiowi).
-
Jeszcze tylko dwa tygodnie i można ruszać od marca do szkółek czy sklepów ogrodniczych (przynajmniej tak to sobie tłumaczę, że od marca coś tam otworzą obok nas w okolicy, chyba, że żyję złudzeniami : )) myślę, że tak to zorganizuje że latem co się będzie dało wyniosę na taras a nadwyżki ewentualne roślin doniczkowych wniosę do domu... Ja już po prostu nie mogę się doczekać wiosny, żyję tym żeby ten taras udekorować : ) samych kaktusów hodować się boję ale jak będę miała więcej roślin to w otoczeniu innych liściastych mogą być - miejsce na parapecie im wydzielę osobne i niech sobie stoją w nasłonecznionym miejscu.
-
Wiesz czego najbardziej się boję? Mam wspomnienie z dzieciństwa, gdzie któryś z sąsiadów cierpiał na zbieractwo : ( nie śmiej się ze mnie ani się nie obrażaj, bo to nie jest aluzja do Ciebie, tylko raczej do mnie... : ) nie chcę tak skończyć bo ten sąsiad też pewnie zaczynał od tego, że będzie coś kolekcjonował bo to jest ładne, po czym nie wiadomo w którym momencie wymknęło mu się coś spod kontroli : ( Z kolei na zewnątrz mniej się boję eksperymentować : ) tylko tak jak pisałyśmy, nie wszystkie roślinki się tam nadają. Trzeba szukać takich, które przezimują w ziemi i odrodzą się na wiosnę niczym feniks z popiołów : ) Chyba mam dziś lekką głupawę.
-
Fajne, tylko ten trzeci najmniej ze względu na kolorystykę : ) pewnie to jego atut że ma tam żółtą plamę, mnie jakoś podobają się w jednostajnym kolorze (bez przebarwień) : ) kwestia co się komu podoba właśnie No i niestety trzeba mieć koncepcję na taką ilość kwiatów w domu : ) Ty z tego co pisałaś masz tego miejsca dosyć dużo a i tak pojawiają się u Ciebie nadwyżki roślin... Ja mam tego miejsca nie za wiele i tak się zastanawiam - czy jeśli będę chciała powiększyć kolekcję roślin, jakoś tego nie podzielić na strefy - pojawia się zamysł zakupu drugiej półki na rośliny... : ( zaczyna mnie to przerażać... A gdzie tu taras i rośliny na zewnątrz? Jak ja to wszystko poogarniam? Zaczynam wpadać w panikę? : )
-
Zdarzają się nawet filmy klasy B, które nie są takie złe - irracjonalne postacie, śmieszne kostiumy, nie do końca dopracowany scenariusz... ale można się pośmiać i rozerwać przy takich : ) Miłego dnia.
-
No i mamy swojego członka rodziny : ) Widocznie ten nasz jeszcze nie przesiąkł takim schroniskiem, był tam krótko.
-
Filmy o zombie też były fajne tak z dwadzieścia lat temu, z tego co pamiętam... Ale nawet jeśli ten jest słaby, to można obejrzeć żeby się pośmiać... : ) czasem te filmy są takie irracjonalne. Cuda i cudeńka : ) Dobranoc.
-
Jak mnie najdzie to go obejrzę, może taki klimat w stylu horrorów z lat 80-90-tych? Jak tak to fajny bo to były jedne z najlepszych filmów grozy...
-
Tytuł coś mi mówi ale musiałabym obejrzeć. Mój jest z schroniska, mam go trzeci rok. Jego wiara go ocaliła : ) tak się łasił, że nie było wyjścia : ) tylko adoptować
-
Impreza minęła, obejrzałam stary film Rycerz Króla Artura. Teraz książka przed snem. Jak dobrze wierzyć że niedługo zima się kończy... Mój kot się nie cieszy z zimy : ( ja się cieszę tylko wtedy kiedy mi cieplutko : )) gruba pidżama i kołderka. Ferie się zaczęły więc można zapaść się w zimowy sen.
-
Jasne, do usłyszenia w jutrzejszej (u mnie zimowej, białej) rzeczywistości : ) sypie śnieg, a jutro ciężki dzień, bo znowu kolejna w wąskim gronie rodzinnym impreza. : ) pa
-
Każdy wynajdzie sobie w książkach to, co go najbardziej interesuje : ) jest o wszystkim i śmiało można wybierać, na czym się bardziej skupić a na czym mniej. Jak się już czterokrotnie przeczytało dzieło, które porusza wiele problemów, to można mówić, że autor daje Ci prawo wyboru... ale nie narzuca Ci swoich wskazówek, on Ci po prostu daje tylko do myślenia : )
-
No właśnie, kwestia dopasowania ale chyba też przynależności do danego miejsca. Trzeba czasem wiele czasu żeby podregenerować zniszczone komórki... A jakoś z godnością żyć trzeba. Więc biorą różnego rodzaju podtrzymacze funkcji życiowych, a te mają różne działania nie zawsze pożądane.
-
Ok. A co do obrazka to, ożesz Ty (w m... j...!) Szukam słów które by mi tu pasowały, ale w momencie zachwytu czy podziwu cisną mi się same jakieś takie nieocenzurowane słowa... : ) może na @ będę bardziej wylewna
-
Dyscyplina słowo klucz. Przynajmniej w jakimś konkretnym wymiarze życia... chociaż jednym. Pozwala skupiać się na jakiejś rzeczy (a przecież rzeczy, czynności, pozwalające nawiązywać później relacje trzymają nas przy życiu) : ) ogólnie to słówko jest fajne, w tych książkach w rozdziałach skupiają się na dyscyplinie... Np. nie wiedziałam, że w religii protestanckiej wszystko (podobno)? kręci się wokół dyscypliny, a w katolickiej mniej się na tym skupiają... Ja znowu o religii... : ) no ale o tym są te książki... : ) więc tak tylko przytaczam, ale dyscyplina na pewno nie jest czymś złym. : ) Miłego dnia : )
-
Dyscyplina słowo klucz. Przynajmniej w jakimś konkretnym wymiarze życia... chociaż jednym. Pozwala skupiać się na jakiejś rzeczy (a przecież rzeczy, czynności, pozwalające nawiązywać później relacje trzymają nas przy życiu) : ) ogólnie to słówko jest fajne, w tych książkach w rozdziałach skupiają się na dyscyplinie... Np. nie wiedziałam, że w religii protestanckiej wszystko (podobno)? kręci się wokół dyscypliny, a w katolickiej mniej się na tym skupiają... Ja znowu o religii... : ) no ale o tym są te książki... : ) więc tak tylko przytaczam, ale dyscyplina na pewno nie jest czymś złym. : )
-
Jasne. Jak nie ja to ktoś inny skorzysta : ) ale za kogoś innego obiecać nie mogę bo nie siedzę w jego głowie i nie wiem czy taka technika przypadnie temu komuś do gustu : )
-
No, zazwyczaj jest to jednak świat zdominowany przez mężczyzn... Nie każdy się odnajdzie i nie wszędzie. Jako jedyna kobieta w męskim gronie (czego doświadczyłam) było rewelacyjnie. Jako kilka kobiet (ale myślących podobnie do siebie i chcących współpracy też było ok). Ale jako jedna z kilku myślących podobnie, jednak z jedną mającą zapędy hierarchiczne, która chciała być już ponad innymi, było ciężko... Zawsze były jakieś zgrzyty. A same baby - jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić... Chyba jednak dla zdrowia zawsze dobrze jak płcie są wymieszane, albo chociaż jeden przedstawiciel płci przeciwnej do większości... Możliwe, też ktoś kto bierze tabletki, a ta osoba chyba jakieś brała, sprawiało, że te substancje na poprawę nastroju uwalniały się chyba po czasie, więc produktywność narastała wraz z upływającym dniem.
