Jerremy
Zarejestrowani-
Zawartość
249 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Reputacja
16 GoodOstatnio na profilu byli
Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.
-
To jest trochę dziwne, nie powiem. Ja też się dziwnie czułem, jak z kumplem jeździliśmy jakieś sprawy załatwiać po mieście. Trochę gejowo. Myślę że to stąd się bierze, że faceci przeważnie kupują/załatwiają coś albo sami albo z kobietami/dziećmi, rzadko kiedy z drugim facetem.
-
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
Jaki znowu spadek po babce -
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
Ty przyjmujesz to uprawomocnienie się wyroku za 30 lat jako pewnik, ok, ale ja nie. Chat stwierdza fakt, że to nie jest nic pewnego i że 90% szansy nie daje na to w tym wypadku. Wrzucil mi tez kilka linków do realnych decyzji wyroków, gdzie właściciel tez mieszkal przez 30 lat, płacil rachunki itd. ale i tak nie należało mu się prawo do tzw zasiedzenia. Także nie wiadomo czy ta babka na 100% z marszu to dostanie jakby zaczęli z nią walczyć w sądzie. To nie jest taki pewnik jak np. alimenty czy coś, że wiesz że na 100% dostaniesz i juz. -
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
Ty przyjmujesz to uprawomocnienie się wyroku za 30 lat jako pewnik, ok, ale ja nie. Chat stwierdza fakt, że to nie jest nic pewnego i że 90% szansy nie daje na to w tym wypadku. Wrzucil mi tez kilka linków do realnych decyzji wyroków, gdzie właściciel tez mieszkal przez 30 lat, płacil rachunki itd. ale i tak nie należało mu się prawo do tzw zasiedzenia. Także nie wiadomo czy ta babka na 100% z marszu to dostanie jakby zaczęli z nią walczyć w sądzie. -
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
Ok, ja wrzucam ostatnią rzecz o tym zasiedzeniu. Bo to wcale nie jest takie proste i oczywiste jak Ci sie wydaje. "Sam fakt, że syn przez 23 lata mieszkał w innym mieście i kompletnie nie interesował się mieszkaniem, nie wystarcza do zasiedzenia jego 1/6. I w Waszym przypadku to jest szczególnie ważne, bo żona jest już współwłaścicielką 4/6. Co musi zrobić żona, żeby zasiedzieć jego 1/6? Współwłaściciel ma prawo korzystać z całej nieruchomości, więc samo: mieszkanie tam przez 30 lat, płacenie rachunków, robienie remontów, nieobecność syna, brak zainteresowania syna mieszkaniem, nie oznacza jeszcze posiadania jego 1/6 jak właściciel. Sąd Najwyższy mówi wprost, że współwłaściciel, który chce zasiedzieć udział drugiego współwłaściciela, musi wyraźnie zamanifestować na zewnątrz, że od pewnego momentu włada także tym udziałem jak wyłączny właściciel i wyłącza drugiego współwłaściciela z wykonywania jego praw. Samo niewykonywanie praw przez tego drugiego współwłaściciela nie wystarcza. A teraz ważna korekta dotycząca tych „30 lat” Jeżeli żona od samego początku wiedziała, że syn i córka mają po 1/6, bo wynikało to z postanowienia spadkowego, to bardzo trudno byłoby mi traktować ją jako osobę, która w dobrej wierze uważała się za właścicielkę ich udziałów. Ale uwaga: dobra/zła wiara to nie wszystko. Przy zasiedzeniu udziału współwłaściciela najpierw trzeba ustalić, od kiedy w ogóle rozpoczęło się samoistne posiadanie tego udziału. Dopiero potem liczy się termin. Sąd Najwyższy podkreśla, że wymagania wobec współwłaściciela są szczególnie rygorystyczne. Gdybym miał bardzo ostrożnie ocenić Wasz opis Na podstawie wyłącznie tego, co mi powiedziałeś, nie dałbym żonie 90–100% szans na zasiedzenie. Wręcz przeciwnie: jeżeli rzeczywiście: żona miała od początku 4/6, wiedziała, że dzieci mają po 1/6 + 1/6, nie było żadnego działu spadku, dzieci nigdy nie przekazały jej swoich udziałów, nie było aktu/notarialnego przekazania, nie było wyroku o zasiedzeniu, a syn po prostu przez lata mieszkał gdzie indziej i się tym nie interesował, to nie traktowałbym zasiedzenia jako czegoś przesądzonego. Nie odważę się jednak uczciwie podać „30%” czy „70%”, bo do takiej prognozy potrzebne są konkretne fakty dotyczące momentu i sposobu, w jaki żona zaczęła zachowywać się wobec udziałów dzieci jak wyłączna właścicielka. Sądy właśnie na tych faktach opierają rozstrzygnięcie. Co więcej, jeżeli syn miał 15 lat, kiedy odziedziczył udział, działa dodatkowa ochrona małoletniego: zasiedzenie przeciwko małoletniemu nie może zakończyć się wcześniej niż 2 lata po uzyskaniu przez niego pełnoletności. Dlatego naprawdę nie zakładałbym: „minie 30 lat i żona automatycznie dostanie jego 1/6”. Nie ma takiego automatu." -
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
Nieprawde ze 7 lat, nawet jak zona bedzie niechętna na wspólprace itd. to szacuje na 2-3 lata. Wiadomo ze ona bedzie moze specjalnie przeciągać (choc nie kazdy jest świadomy jak tu dzialac), ale jak pisalem - nie ma 100% pewnosci ze jej przysluguje to zasiedzenie. "to rozsądny przedział to około 2–3 lata do prawomocnego zakończenia, choć może być krócej albo dłużej. Dla porównania, w 2026 r. praktyka warszawska wskazuje ok. 14–18 miesięcy dla pierwszej instancji w sprawach zniesienia współwłasności, a przy sporze z opiniami biegłych nawet 24–36 miesięcy; apelacja może dołożyć kolejne miesiące" -
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
Ale po co mi prompty. Chat i tak zawsze bedzie pytal o możliwie jak najwięcej szczegółów mających znaczenie i poda ci szereg podpunktów które tu się liczą. -
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
Ja nie pisze o tych 30, tylko o tych niepewnych 20 właśnie - że tu ma jeszcze 7 lat czasu do uprawomocnienia. Takze jakby chciał działać to musi teraz bo to i tak by pewnie ciągnęło się x wie ile. Ale tak na 100% to też nie wiadomo czy po 30 latach by zaliczyli, choć na 90% tak. Tutaj byle czynniki może miec znaczenie, wiem z doświadczenia. A prawo mieszkalne w pl jest niesamowicie i niepotrzebnie skomplikowane. -
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
" Co oznacza dobra wiara? Upraszczając: Dobra wiara = osoba obejmuje nieruchomość w posiadanie w przekonaniu, które jest usprawiedliwione okolicznościami, że ma do niej prawo. Zła wiara = osoba wie, że nie ma takiego prawa albo przy zachowaniu wymaganej staranności powinna była to wiedzieć. Prawo przyjmuje przy tym domniemanie dobrej wiary — czyli co do zasady osoba powołująca się na zasiedzenie korzysta z tego domniemania, a druga strona może je podważać dowodami. Ale w Waszej sytuacji jest ważniejsza rzecz Żona już posiadała swoje 4/6. Jeżeli chce zasiedzieć dodatkowe 2/6 należące do dzieci, nie wystarczy powiedzieć: „Mieszkałam tam 23 lata, więc uważałam mieszkanie za swoje”. W przypadku współwłaściciela wymagania są znacznie bardziej rygorystyczne. Musiałaby wykazać, że rozszerzyła swoje posiadanie na udziały dzieci i wyraźnie zamanifestowała wobec nich, że traktuje również ich udziały jako swoje, wyłączając dzieci ze współposiadania. Sąd Najwyższy podkreśla, że współwłaściciel nie może po prostu powołać się na zwykłe domniemanie posiadania samoistnego wobec innych współwłaścicieli. Jakie fakty mogą mieć znaczenie? Przykładowo sąd może analizować: Na korzyść dzieci: żona wiedziała, że dzieci mają po 1/6; w postanowieniu spadkowym wyraźnie wskazano ich udziały; dzieci były ujawnione jako współwłaściciele; żona nigdy nie powiedziała ani nie zakomunikowała, że uważa ich udziały za swoje; dzieci miały możliwość korzystania z mieszkania; żona nigdy nie występowała jako wyłączny właściciel w sposób wykluczający dzieci. Samo „dzieci przez 23 lata nic nie robiły” jest zdecydowanie za mało, żeby automatycznie uznać zasiedzenie ich udziałów. W Waszym przypadku nie skupiałbym się jeszcze na liczeniu 20 czy 30 lat. Najpierw trzeba odpowiedzieć na ważniejsze pytanie: Czy i kiedy żona w ogóle zaczęła posiadać te konkretne 2/6 dzieci jako posiadaczka samoistna? Bo jeśli przez całe 23 lata po prostu korzystała z mieszkania jako właścicielka swoich 4/6, a nie było wyraźnego przejścia do traktowania udziałów dzieci jako własnych, to może się okazać, że nie było w ogóle początku biegu zasiedzenia tych 2/6. -
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
To Ty piszesz bzdury, bo o tym czy zasiedzenie jest dobrej czy złej wierze sklada się znacznie wiecej czynników, ktore zupelnie pomijasz. To czy jest jedyną wlascicielką również ma tu ma znaczenie. A nie jest, nalezy do niej część nieruchomosci. -
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
Ja rozumiem żeby to był milion, ale nie wiem czy opłaca mu sie biegać po sądach o te 200 tys czy lekko ponad (założmy ze nawet siostra się zrzeknie dla niego) Mi by się chyba nie chciało, no ale ja jednak nie żyję jak on. -
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
Nie wpisuje się bo nie jest w pełni właścicielką, skoro należy do niej 4/6 z tego. Jest wspólwłascicielką. 20 lat dotyczy właścicieli całkowitych. Tu jest jeszcze kilka haczyków, ale mniejsza z tym. Ale Lezak i tak ma marne szanse z innego powodu- bo nawet jeżeliby wygraliby (i nawet siostra by się zrzekłą 1/6 dla niego) to z czego ta staruszka go spłaci? Nie byłaby w stanie pewnie. Więc musieliby wtedy zlicytowac nieruchomość. Nie wiem czy doszłoby do licytacji, z 1 str pewnie by sie próbowala powolywac na to zasiedzenie, z 2 str prawo jest bezlitosne, a takie staruszki czesto lądują w DPS, jak rodzina ich wysiuda. Choć tą akurat byłoby stać spokojnie na wykup kawalerki. -
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
Zadałem jeszcze kilka pytań i chat twierdzi, ze jeżeli była sprawa i Leżak został wtedy w 1/6 współwłaścicielem, a 2 zona nie wpisuje się w ramy tzw "zasiedzenia" to Leżak ma pełne prawo ubiegać się o to. -
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
A skąd mam wiedzieć czy Leżak ma prawomocny wyrok? Chciałem miec ogólny zarys. O 'przedawnieniu" sam wspomniałem. -
Tak widzę ludzi niekolekcjonujących płyt 💿
Jerremy odpisał VenusHorizon44 na temat w Życie uczuciowe
Tak — 23 lata nie muszą oznaczać, że sprawa jest już przegrana. Kluczowe jest jednak to, co dokładnie wydarzyło się 23 lata temu: czy ojciec zmarł, czy było postanowienie sądu o nabyciu spadku, czy przeprowadzono dział spadku, czy mieszkanie zostało przepisane na drugą żonę itd. Jeżeli Twój znajomy rzeczywiście został spadkobiercą z udziałem 1/6 mieszkania, sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej niż w przypadku zwykłego roszczenia o zachowek. Najważniejsze Jeżeli po śmierci ojca znajomy i jego siostra odziedziczyli po 1/6 mieszkania, a druga żona ojca również odziedziczyła udział, to co do zasady znajomy stał się współwłaścicielem tego udziału. Sam upływ 23 lat nie powoduje automatycznie wygaśnięcia prawa do żądania zniesienia współwłasności — Kodeks cywilny wprost stanowi, że roszczenie o zniesienie współwłasności nie ulega przedawnieniu. Jeżeli więc nadal jest właścicielem 1/6, może potencjalnie domagać się np.: zniesienia współwłasności, przyznania mieszkania drugiej osobie ze spłatą jego udziału, albo, w określonych okolicznościach, sprzedaży nieruchomości i podziału pieniędzy. Przy nieruchomości, której nie da się sensownie podzielić, przepisy przewidują właśnie możliwość przyznania jej jednemu ze współwłaścicieli ze spłatą pozostałych albo sprzedaży. Ale jest bardzo ważne „ALE” Jeżeli przez „23 lata temu należało mu się 1/6” masz na myśli, że miał prawo do spadku, ale nigdy formalnie nie zostało ustalone, że jest spadkobiercą, trzeba sprawdzić dokumenty. Jeżeli natomiast chodzi o zachowek, to sytuacja jest znacznie mniej korzystna — roszczenia o zachowek co do zasady przedawniają się po 5 latach. Czyli różnica między: „Ojciec zmarł, syn odziedziczył 1/6 mieszkania” a „Synowi należała się tylko zapłata z tytułu zachowku” jest ogromna. Wiek 38 lat też jest istotny Jeżeli ojciec zmarł około 23 lata temu, znajomy miał wtedy około 15 lat. To może mieć znaczenie dla oceny niektórych terminów i tego, co działo się w sprawie, ale nie można na tej podstawie powiedzieć, że automatycznie utracił udział. Najlepiej najpierw ustalić, co jest wpisane w księdze wieczystej mieszkania. To może bardzo szybko wyjaśnić sytuację. Jeżeli chcesz, napisz mi: w którym roku zmarł ojciec, czy znajomy miał wtedy 15 lat, czy była sprawa spadkowa w sądzie/notariusz, czy wiesz, kto jest obecnie wpisany jako właściciel mieszkania, czy ojciec miał testament, i czy druga żona była jego żoną w chwili śmierci. Na tej podstawie mogę Ci rozpisać konkretnie, czy po 23 latach może jeszcze odzyskać 1/6 mieszkania albo pieniądze za ten udział.
