"To, co piszesz, to klasyczny błąd naturalistyczny – próba usprawiedliwiania ludzkich czynów tym, że „w naturze też tak bywa”. Fakt, że w świecie zwierząt występuje np. dzieciobójstwo (np. u lwów), nie jest żadnym argumentem moralnym dla ludzi. W naturze występują też kanibalizm, gw.ałty czy porzucanie słabszych osobników – czy to znaczy, że mamy to uznać za normę społeczną?
Ludzie nie funkcjonują wyłącznie na poziomie instynktu biologicznego. Mamy zdolność do empatii, norm prawnych, odpowiedzialności i świadomego wyboru. To właśnie odróżnia cywilizację od czystej „selekcji naturalnej”. Odwoływanie się do niej jako usprawiedliwienia zbrodni to nadużycie – i to dość prymitywne.
Poza tym selekcja naturalna opisuje proces ewolucyjny w populacjach, a nie daje wskazówek etycznych jednostkom. Biologia to opis mechanizmów, a nie kodeks moralny.
Jeśli ktoś chce powoływać się na naturę, to warto przypomnieć, że u wielu gatunków występuje też opieka, współpraca i altruizm. Człowiek jako gatunek przetrwał głównie dzięki współpracy, a nie eliminacji „konkurencji” w obrębie własnej grupy.
Krótko mówiąc: tłumaczenie zbrodni „selekcją naturalną” nie jest ani naukowe, ani moralne — to po prostu próba nadania brutalności pozorów racjonalności."