Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Apeluję

Zarejestrowani
  • Zawartość

    17
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Apeluję

  1. Po pięciu latach od ogłoszenia, że na terenie byłej szkoły – Kamloops Residential School – „odkryto” szczątki 215 indiańskich dzieci, główna kanadyjska gazeta „Globe and Mail” opublikowała artykuł, w którym przyznaje się do „dziennikarskiej porażki”. W komentarzu redakcyjnym stwierdzono, że nie dotrzymano należytej staranności w weryfikacji początkowych twierdzeń o badaniach georadarem, które stały się powodem do ataku na Kościół katolicki. Fałszywe oskarżenia z 2021 r. doprowadziły do serii podpaleń kościołów w całej Kanadzie – ucierpiało ponad 120 świątyń, głównie katolickich. Jednak ofiarami wandalizmu, podpaleń i profanacji padły także niektóre zbory protestanckie, a nawet synagogi. Jak pisze Jorge Enrique Mújica na portalu „Zenit”, „wiele ze zniszczonych kościołów służyło rdzennym wspólnotom”, a więc jak na ironię „instytucje, które stały się częścią lokalnego życia duchowego i kulturalnego” tychże wspólnot, padły ofiarami ostrego sprzeciwu wobec rzekomej „zbrodni”. Wprawdzie gazeta nie zaprzecza czy nie minimalizuje różnego rodzaju niesprawiedliwości, cierpień i bolesnych sytuacji, takich jak rozdzielanie rodzin, jakie dotknęły indiańskie dzieci w kanadyjskim systemie szkolnym, ale jednocześnie stwierdza, że nie zwalnia to dziennikarzy z właściwej weryfikacji informacji i ich źródeł. Mimo wydania około 8 milionów dolarów kanadyjskich i mimo kilkuletniego dochodzenia, nie potwierdzono oficjalnie, by odkryto lub ekshumowano jakiekolwiek szczątki dzieci. Upowszechniana od 2021 r. historia o rzekomych „masowych grobach” dzieci wywołała gwałtowną reakcję w całej Kanadzie. Na polecenie premiera Justina Trudeau na pięć miesięcy opuszczono flagi federalne do połowy masztu. Ponieważ szkoły z internatem były prowadzone przez Kościół katolicki, to właśnie przeciwko jego świątyniom zwróciła się wściekłość tych, którzy zaufali doniesieniom mediów. Wiele ze wspomnianych przypadków ataków na kościoły nie zostało do tej pory wyjaśnionych. Jednym z najnowszych przykładów jest pożar kościoła pw. św. Patryka w Montrealu, który spłonął w lutym 2026 r. The Democracy Fund, organizacja zajmująca się prawami obywateli, podjęła własne niezależne dochodzenie, by ustalić, czy organy ścigania we właściwy sposób zbadały przypadki ataków na świątynie i czy nie kierowały nimi motywy ideologiczne, za którymi kryły się określone organizacje. The Democracy Fund chce też – po przeanalizowaniu ok. stu raportów ze śledztw – odpowiedzieć na pytanie, czy władze publiczne zareagowały prawidłowo. Cała afera z rzekomymi „masowymi grobami” wywołała też w Kanadzie debatę o granicach wolności słowa i tzw. „ustawie przeciwko mowie nienawiści” – Bill C-9. Według krytyków może ona zagrozić nie tylko wolności słowa, ale także wolności religijnej. Senat sprzeciwił się propozycji kryminalizowania „kwestionowania” narracji o szkołach z internatem. Prowadziłoby to do niemożności prowadzenia debaty o faktach historycznych, a prawo stałoby się narzędziem narzucania tylko jednej ich oficjalnej interpretacji.
  2. Skandal w Telewizji Publicznej. Według najnowszego raportu KRRiT, w którym analizowano przepływ informacji o nadchodzącym krakowskim referendum, TVP w najważniejszym wydaniu wiadomości o 19:30 w maju wyemitowała: - 200 materiałów informacyjnych - Z czego żaden nie odnosił się do nadchodzącego głosowania. Sprawa została całkowicie przemilczana, jakby nic takiego nie miało miejsca. Czysta woda.
  3. UE mianowała 33 swoich nowych ambasadorów. Oraz 7 zastępców. Wśród nich nie ma ani jednego Polaka! Takie to są rzeczywiste wpływy i starania Tuska i Sikorskiego w Brukseli. Tak to jest, kiedy krajem rządzą unijni lokaje. Bo z lokai się korzysta, ale do salonu nie zaprasza.
  4. Szokujące relacje urzędników skarbowych z całej Polski. Szanowni Państwo, Nie pozwolę, żeby całe zło było kierowane wyłącznie do zwykłych urzędników na samym dole, dlatego Czas powiedzieć sobie wprost, jak wygląda rzeczywistość Piszę to w trosce o polskich przedsiębiorców i moich kolegów i koleżanek z pracy Piszę to, by pomogli mi Państwo zmienić politykę obecnego kierownictwa MF, rządu i nagłośnienili tę patologię. My, urzędnicy nie chcemy "dociskać" najmniejszych i najsłabszych. Od wielu dni (po akcji z pizzą) otrzymuję wiadomości od pracowników urzędów skarbowych i urzędów celno-skarbowych z całej Polski. Wszyscy mówią o tym samym O zmianie tzw. mierników dotyczących nabyć sprawdzających i o ogromnej presji na ich wykonanie. Mierniki: Jeszcze 3 lata temu do wykonania tzw miernika nabyć sprawdzających liczyła się tylko liczba wykonanych nabyć sprawdzających. Nieważne, czy ukarano mandatem Chodziło o prewencję. Chodziło o to, żeby sprawdzać, pouczać i przypominać o obowiązkach . I to miało sens. Dzisiaj, po zmianie kierownictwa (rządu) do miernika liczą się TYLKO pozytywne nabycia sprawdzające, czyli takie zakończone mandatem albo odmową przyjęcia mandatu (sic). Czyli ZAWSZE MUSI BYĆ MANDAT. Jednocześnie podnoszone są wartości mierników, które urzędy mają wykonać (ma być więcej mandatów). Z relacji urzędników wynika ponadto, że narzucane są przez kierownictwo kwoty mandatów (jak najwyższe), co jest absolutnie sprzeczne z kodeksem karnym skarbowym. Od 3 lat mówię głośno, że zamiast koncentrować siły na największych oszustwach skarbowych, wyłudzeniach i prawdziwych patologiach, coraz częściej uderza się w najmniejszych przedsiębiorców. W ludzi, którzy są najłatwiejsi do skontrolowania Dlatego pytam publicznie. Kto zmienił konstrukcję tych wskaźników? Kto podniós ich poziomy? Kto odpowiada za politykę, która odchodzi od prewencji na rzecz rozliczania efektów zakończonych mandatem? I czy Minister Finansów @Domanski_Andrz uważa, że to jest właściwy kierunek? Ja nie zamierzam milczeć. I nie pozwolę, żeby cała odpowiedzialność była zrzucana na najniższy szczebel, podczas gdy decyzje zapadają znacznie wyżej. I proszę nie pisać, że my tylko wykonujemy rozkazy. Właśnie ryzykuje, opisuję i krytykuję obecną politykę rządu. I liczę, ze dziennikarze zajmą się tematem tak chętnie jak pizzą z krewetkami. Jako urzędnicy nie chcemy karać mandatami za drobne wykroczenia, a do tego się nas zmusza. Nakłada się na nas chore mierniki jak w korporacjach, niemożliwe do wykonania i potem mamy przypadek pizzy. To nie nasz wymysł. Nie chcemy karać malutkich. To wymysl Szefa KAS Marcina Łobody, @Domanski_Andrz I @donaldtusk To polityka obecnego rządu. Agata Jagodzińska
  5. DZIEŃ PO SPOTKANIU Prez/ydenta Nawrockiego ze specjalnym wysłannikiem Trumpa ds. Białorusi, Johnem Coalem, który zajmuje się wypuszczaniem opozycjonistów Łukaszenki. Cenckiewicz potwierdził, że Prez/ydent Nawrocki prowadził rozmowy z Amerykanami.
  6. Apeluję

    IMIGRACJA=ISLAMIZACJA

    MĘŻCZYZNA STRACIŁ PRACĘ ZA SMŻENIE BEKONU. Nie w Iranie. Nie w Arabii Saudyjskiej. W Danii. Pracownik prywatnego domu opieki przygotował sobie lunch. Zupa z porów z bekonem. Całkowicie zwykłe duńskie danie. Krótce potem…został zwolniony. W liście o zwolnieniu napisano czarno na białym, że na terenie obiektu nie wolno przygotowywać ani spożywać wieprzowiny. Z szacunku dla muzułmańskich mieszkańców. Dom opieki mieści zarówno duńskie, jak i muzułmańskie dzieci – umieszczone tam przez gminy kraju. Finansowane przez duńskich podatników. Dyrektor – Emrah Tuncer – jest również wiceburmistrzem w gminie na Zelandii. Nazywa to „świeckim obiektem działającym w ramach duńskiego prawa”. Świecki. Byli pracownicy opowiadają inną historię. Że miejsce to przede wszystkim zatrudnia osoby o bliskowschodnim pochodzeniu. Że muzułmańskie wartości wyznaczają agendę. Że powód zakazu wieprzowiny polega na tym, że muzułmańscy mieszkańcy reagowali „niewłaściwie”, gdy nie był przestrzegany. Niech to do was dotrze. Duński mężczyzna odmawia dostosowania swojego zachowania do islamskich zasad żywieniowych…i traci pracę. To nie jest drobna sprawa ani nieporozumienie. To symbol dokładnie tego, o czym ostrzegamy od lat. Islamizacja nie dzieje się tylko w meczetach. Dzieje się w domach opieki. W stołówkach. W przedszkolach. W przestrzeni publicznej. Stopniowo. I zawsze owinięta w słowa takie jak szacunek, inkluzywność i różnorodność. Aż Duńczyk nie może już smażyć bekonu we własnym kraju. I wciąż nazywają to świeckim.
  7. Apeluję

    DR DONALD TUSK BYŁ NA ĆWICZENIACH WOJSKOWYCH

    W Tomaszowie Mazowieckim dwoje obywateli Kolumbii zaatakowało kobietę pracującą w firmie, w której byli zatrudnieni. Grożąc jej nożem, zabrali dwie koperty z pieniędzmi przeznaczonymi na wypłaty. Policjanci z wydziału kryminalnego zatrzymali podejrzanych na lotnisku Okęcie w Warszawie. Kolumbijczycy stali się w 2024 i 2025 roku jedną z najliczniejszych grup narodowościowych otrzymujących dokumenty legalizujące pracę. Cudzoziemcy z Ameryki Łacińskiej nie muszą przedstawiać dokumentów potwierdzających ich niekaralność przy ubieganiu się pozwolenie na pobyt czy pracę.  Dla przykładu współczynnik zabójstw na 100 tys. mieszkańców: Wenezuela: 26,2 Kolumbia: 25,8 Polska: 0,8 Zezwolenia na pracę w Polsce dla Kolumbijczyków: 2023 11 945 2024 37 987 2025 37 337
  8. Apeluję

    Nabici w murzyna

    Clyde McLemore, 65-letni założyciel i lider Black Lives Matter w hrabstwie Lake w stanie Illinois, został oskarżony o pobicie w swoim biurze pracownicy, która oskarżyła go o skrojenie 300 tys. $ z grantów BLM. McLemore mial już w przeszłości liczne problemy z prawem, w tym wyroki za pobicie, karę więzienia w 2024 za robienie zdjęć w sądzie oraz inne zarzuty jak ucieczka przed kaucją i zakłócanie porządku. Murzyn bije Murzynkę pod napisem Black Lives Matter.
×