Właśnie ostatnio mignęła mi w sieci ta teleopieka głosowa i sama się zastanawiałam, czy to w ogóle zdaje egzamin w praktyce przy demencji. Pomysł z tą listą zakupów brzmi super, ale jak Wasz rodzic zareagował na to na początku? Nie było oporów, żeby rozmawiać? Moja mama bywa strasznie nieufna do obcych numerów i boję się, że po prostu będzie odkładać słuchawkę.