O, patronie nocnych pokus i powiadomień
wejrzyj na tych, co nocą gubią drogę
między jednym kliknięciem a kolejnym...
Powstrzymaj ich, zanim rozmowa zamieni się
w stękanie rzucone do słuchawki,
jęczenie udające romantyzm
i dyszenie, które ma tyle wspólnego z miłością,
co budzik z ciszą świtu...
Niech zrozumieją, że stękanie przez telefon
nie staje się szlachetne tylko dlatego,
że nikt tego nie widzi.
A jęczenie w ciemności pokoju
wcale nie brzmi mniej zdradliwie,
gdy idzie przez sieć
Zgaś w nich ochotę na nocne dyszenie do mikrofonu,
które próbują nazwać „tylko rozmową”,
choć każdy rozsądny człowiek wie,
że to raczej teatr dźwięków niż niewinna pogawędka.
Daj im siłę, by zamiast stękania — wybrali ciszę,
zamiast jęczenia — zwykłe „dobranoc”,
a zamiast dyszenia do obcej osoby —
spokojny sen bez wyrzutów.
A jeśli już mają zacząć kolejny koncert
stękania, jęczenia i dyszenia przez telefon,
niech przypomną sobie, jak to brzmi z boku…
i niech ich to skutecznie otrzeźwi.
Amen — i niech noc pozostanie cicha...