Zdarzało mi się, że dziewczyny żartobliwie proponowały „Netflix and chill”, ale kiedy mówiłem im, że nie korzystam z Netflixa, ponieważ wymaga on zamkniętego oprogramowania do strumieniowania treści, przestawały ze mną rozmawiać. Co gorsza, jeśli jednak zostawały, uważały mnie za dziwaka, ponieważ zablokowałem adresy IP Google w moim pliku host i nie mogliśmy nawet oglądać Youtuba. Nigdy nie udaje mi się namówić dziewczyn, żeby przyszły do mnie, i nie mogę też do nich pisać SMSów. Kiedy już zdobędę ich numery, po tym jak wgrałem custom ROMy do mojego telefonu i odmawiam korzystania z SMSów ze względu na kwestie bezpieczeństwa, wymagam od wszystkich moich znajomych, aby pobrali darmową aplikację do przesyłania wiadomości typu open source, a ja udostępniam im mój publiczny klucz GPG, abyśmy mogli zweryfikować, że nasze rozmowy są bezpieczne. Żaden z moich znajomych nie chce tego zrobić. Nie mogę też korzystać z serwisów takich jak Tinder, ponieważ jest to nie tylko oprogramowanie własnościowe, ale także poważne zagrożenie dla prywatności. Dlaczego tak trudno jest znaleźć dziewczynę, która dba o wolność oprogramowania? Czuję, że na zawsze pozostanę prawiczkiem.