Tutejszy damski kwiat kafeteryjny (bez urazy dla tych paru normalnych), nie zdołałby zabrać komuś nawet knura na wózku, a co dopiero mojego męża Lubię wpisywać takie posty dla beki, choć są absolutnie prawdziwe (mąż jest mocno atrakcyjny), no i jak widać, już libedek się spuścił ;D