Jestem Zuza mam 25lat. Dwa late temu w wypadku zmarla moja o 5 lat starsza siostra. Zostawiła męża i dwumiesiecznego synka. Jako ze moi rodzice wyprowadzili sie za granicę a on nie mial kontaktu ze swoją rodzina postanowiłam ze jako matka chrzestna pomogę mu jak tylko bede umiała i mogła. Musiałam sie nauczyć jak trzymac dziecko jak karmić ogólnie wychowanie dziecka. Ja nie planowałam na razie dzieci a spadło mi to jak grom z nieba. Szwagier pokazywał mi co i jak chodź sam dopiero sie uczył. Przeprowadziłam sie do niego żeby bylo łatwiej. Ja roztalam sie z moim narzeczonym bo okazał sie zwykłym dupkiem który nie wspierał mnie kiedy tego potrzebowałam. Po roku czasu moi rodzice wzięli wnuka do siebie na tydzien żeby mateusz mógł odpoczac. Wtedy wypiliśmy za dużo i sie zblizylismy do siebie. Kochaliśmy sie cala noc. Trwało to pol roku do momentu az nie wyjechałam z koleżankami na wakacje. Po powrocie powiedział mi ze mam ułożyć sobie życie z kimś innym. Bo to co robimy jest złe. Jak mam to odebrac? Co robić? Ja naprawdę sie zakochałam w tych dwóch facetach.