vvolbet
Zarejestrowani-
Zawartość
52 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez vvolbet
-
to są filmy dokumentujące trasę kierowców zawodowych debiilu albo z faktycznych wypadków
-
fakty stwierdziłem jedynie ze to właściciel ma obowiązek pilnowac zwierzę swoje i że takie pątracenia zwierząt to niemal norma nawet przy normalnej prędkosci, podałem wiele przykładów czy filmów które samemu można zobaczyc na yt, jak masz problem z przyjęciem faktów to już twój problem a jak ktoś nie potrafi wziac odpowiedzialnosci za zwierze i go upilnowac to niech w ogole może lepiej go nie bierze, zabawne jak właścicieli wybielacie podczas gdy to głównie ich wina xD nie byłoby takich lekkomyslnych wlascicieli - nie byłoby wypadków czy potrącen
-
ja wygrałem dziś
-
czytałem że autystycy nie wyczuwają w ogóle kontekstu społecznego, natomiast socjopaci wyczuwają i specjalnie prowokują lub robią na opak
-
ponoć autystycy mają totalny brak wyczucia, do np. leżaka by to nawet pasowało, on też opisywał zdeptanie chomika mając bekę i pamietam jak inne rzeczy podobne pisał z podobnym tonem bo socjopaci to jakby bardziej świadomie robią, ze złością i agresją, i coś o tym wiem xD a autystycy totalnie nieświadomie to robią, bez złych motywacji
-
sasiadka to tylko do siebie może mięć wąty skoro swoich sierściuchów upilnowac nie potrafi
-
skończ na mnie projektowac osranie tylko dlatego że mam racje i jak zwykle wygrałem z wami
-
na yt widziałem film typa co w trakcie normalnej jazdy zaliczył kilka potrącen zwierzat, i co? nie wiem czy przeżyły czy nie, bo sie w ogóle nei zatrzymywał ale to normalne w trasach przy jakichś lasach. w komentarzach tez pisali że to dzień powszedni kierowców w trasie i tyle. i to się liczy, doswiadczenie i realia, a nie kwik przewrazliwionych bab na forum wy ignoranci
-
ale z ta nauczycielka to jest realny przyklad, z dziećmi małymi też nie brak takich przypadków opisanych czy nawet sfilmowanych, nawet gdy się wolno jechało. a tu pretensje że ktos kota nie zauważył lol
-
ludzie mi się nie pchają pod koła
-
co ty tam wiesz jak ty nawet nigdy auta nie prowadziłas. jak już trochę się tych zwierzat potrąci to się ma wyjepane tak jak np. lekarze w szpitalach przy zgonach itd., , bo wiesz ze nic nie mogłeś zrobic. a kazdy zawodowy kierowca ma co najmniej kilka potrącen zwierzat na koncie, nawet kilkanasci czy kilkadziesiąt jeżeli sa to tereny przy jakichś lasach itd.
-
osraał to się libedzik strone wczesniej używając dziesiątek epitetów w stronę moją i mojej rodziny dla ciebie pewnie każdy racjonalnie myślący jest "fanatykiem" , a libedzik też jest emocjonalny jak baba widzę xD
-
przeciez takiego kota można nawet nie zauważ kompletnie jak wejdzie pod koła, pod samochód gdzieś albo jak się położy etc. ostatnio oglądałem jakieś info o nauczycielce w polsce która ucznia przejechała, bo nie zauwazyła jak leżał, to było nie dawno, i ona nie jechała wcale szybko, po prostu wyjeżdżała ze szkoły ze szkolnego parkingu, a was dziwi to że kota ktoś nei zauważył lol
-
patrz jaki to jest słabiak mentalny i pokurcz i jak się rzuca z braku argumentów xD pewnie typowy janushek deebilek który puszcza koty albo psy samopas, a potem wielce pretensja jak coś się stanie do wszystkich tylko nie do siebie
-
ty jesteś jednak tępy jak nie rozumiesz tego, że właścicel w pełni za zwierzę odpowiada i on ma pilnowac tego aby zwierze pod koła się nie pchało, a nie obcy ludzie czy kierowcy, widać jaki słaby jesteś, bo już wyzwiska wchodza
-
na każdym forum gdzie sa opisywane takie sytuacje to zawsze zyebują właścicieli zwierząt, a nie kierującego
-
to nie trzymaj kotów na posesjach gdzie blisko jeżdża smachody, proste dzbanie
-
w ogóle jakim zyebem trzeba być żeby puszczac samopas stado kotów a potem mieć pretensje że ludziom pod koła wpadają xD to wrecz tak wygląda jakby ta sąsiadka chciała się ich pozbyc, nie wiem jak można być tak durnym
-
no i pewnie rozjedize następne, skoro głupia sąsiadka nie potrafi ich dopilnować, to jest prawdopodobne akurat
-
ale kogo to interesuje? dlaczego zwalasz wina za swoje zwierzęta na innych? ty mas zje pilnowac żeby innym pod koła nie wbiegaly za niedopilnowanie dziecka tez bedziesz sąsiadów obwiniał czy inne osoby? za bachora odpowiadają tylko rodzice, za zwięrzeta tylko właściciel, chyba cię posraało jak myślisz że ja jeszcze czyjeś zwierzeta będę pilnowął lol
-
wielu moim znajomym kierowcom się zdarzyło nawet większe zwierzę potrącić typu jeleń cyz sarna, normalne jak wbiegnie nagle na ulice że nie zdąży sie zahamować, ba wtedy hamowanie wrecz bywa niebezpieczne i jest odradzane, bo nikt nie bedzie ryzykował własnym zdrowiem, życiem czy wypadkiem przez jakieś durne zwierzę, sorry a może sobie jeżdzic jak chce dopóki nie łamie przepisów, nie jej wina dopilnowanie obcych zwierzat, tylko ich właścicieli, czaisz?
-
a chooj to kogo obchodzi? kto komu każde trzymac koty na dworzu bez żadnego ogrodzenia czy zabezpieczenia? niech je trzyma w domu skoro nie potrafi dopilnować
-
przecież prawdę napisała onaaa z tym że pewnie przejedzie jeszcze nie raz sierściucha, skoro one ciagle samopas tam latają, to jej wina że właściciel ich nie pilnuje??? to wlaściciel ma zaasrany obowiązek dbac o to aby koty się nie oddalały od domu, a nie osoby postronne, za granica to by jeszcze taki pseudo właściciel mandat dostał za niedopilnowanie zwierząt, a w pl jeszcze wine się zrxzuca na osoby że za słabo się rozglądały, nie uważały itd. i inne bzdety, dziecka małego mozna nie zauważyć, więc co dopiero kota
-
ty jesteś tu jednym z większych białorycerzy jak tak sobie przypomne różne dyskusje
