Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

fekalny kanibal

Zarejestrowani
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. fekalny kanibal

    SRUMBO WALCZY Z ŁYSĄ

  2. fekalny kanibal

    SRUMBO WALCZY Z ŁYSĄ

    odważne słowa jak na benzowraka
  3. fekalny kanibal

    Rekinki

  4. fekalny kanibal

    Znam

  5. fekalny kanibal

    Znam

  6. fekalny kanibal

    Znam

    Aktywności seksualnej nie chcę w ogóle. "Seks" i przyjemność seksualna "kojarzą mi się" z cuchnącym trupem zjadanym przez robaki, którego ciało przez procesy rozkładu zostało zamienione w obrzydliwą papkę. To nawet obrzydliwsze od ludzkiego stolca cuchnącego skatolem i indolem. Skonsumowanie aktu małżeńskiego dla świętego potomstwa nie jest "seksem". "Seks" rodzi "cuchnące zwłoki zjadane przez robaki". Myślę, że grzech pierworodny mógł mieć jakiś większy związek z "seksem". "Seks" "wyzuwa" z godności nadprzyrodzonej. "Seks" nie daje życia. "Seks" "kojarzy mi się" z brzydotą i smrodem. Niestety, moje ciało dąży do "zarobaczonych zwłok zaspokojenia popędu seksualnego". Jad śmierci związany z grzechem pierworodnym daje o sobie znać. "Smród" to skutek grzechu, to coś obrzydliwego, to rodzaj obrzydliwego symbolu grzechu.
  7. fekalny kanibal

    Znam

  8. fekalny kanibal

    Znam

  9. fekalny kanibal

    dobry piesek

    Aspijki ciągle wydalają tlenek węgla(IV) przez nos bądź usta. Po prostu oddychają. Inne niż Aspijki osoby płci żeńskiej też to czynią, mężczyźni czy kotki też to czynią. Ponoć człowiek w ciągu doby emituje aż kilkaset gramów dwutlenku węgla. To o wiele więcej niż masa gazów jelitowych wydalanych w ciągu doby przez przeciętnego człowieka. Dwutlenek węgla jest wydalany przez cały czas, oddychanie trwa ciągle, w przeciwieństwie do wydalania gazów jelitowych. Aspijki mają płuca, oskrzela, hemoglobinę, język, zęby, wargi, nos, oczy. Inne kobiety też.
  10. fekalny kanibal

    Znam

    Uważam, że Wcielenie z Dziewicy byłoby (mi jawi się Ono jako "główny" "element" stworzenia), ale nie byłoby grzechu, więc nie byłoby potrzeby Odkupienia. Gdyby nie było grzechu, to nie byłoby pożądliwości. Wierzę, że każde złączenie się małżonków przynosiłoby poczęcie i nie byłoby przyjemności seksualnej i pociągu płciowego.
  11. fekalny kanibal

    odloty fekalne

    W moim zboczeniu nie pośladki i odbyt same w sobie były podniecające, a ich zapach czy zapach tego, co wydobywa się z niego... Nie są to zapachy przyjemne. Ale to właśnie z nimi w mojej naturze najbardziej została skojarzona przyjemność seksualna. Czymś chorym jest fakt, że w ogóle coś takiego jest w stanie podniecić seksualnie. U mnie na dodatek wiązało się to z preferencjami zaburzonymi. Potworność. Chcę się tego pozbyć. Może ulga towarzysząca oddaniu kału miała jakiś wpływ na ukształtowanie się mojego zboczenia? Może natura chciałaby tej związanej z defekacją ulgi także dla osób płci przeciwnej??? Może zapach kału skojarzył się z tą ulgą? Mam głupią potrzebę słuchania defekacji ładnych kobiet i wąchania ich stolców. Widzieć pośladków, odbytu czy innych intymnych części ciała nie chcę, bo to i u zwykłych ludzi ma podtekst seksualny. Niestety. Ale dźwięk defekacji czy zapach kału nie powinien być czymś seksualnym w ogóle. Aseksualność jest dobra. Wolność od pokus nieczystych jest dobra. Wolność od grzechów nieczystych jest dobra. Wolność od "seksu" jest dobra. Może to jakieś natręctwo? Powstałe na bazie mojej perwersji? Nie chcę, aby cokolwiek mnie podniecało seksualnie. Dlaczego ludzie płci żeńskiej bywają tacy ładni MIMO tego, że defekują? Przecież defekacja jest obrzydliwa. Stolec jest obrzydliwy. Zapach stolca jest obrzydliwy. "Bardzo absurdalnie" wygląda fakt, że tak piękne stworzenie, jak młoda kobieta, wydala kał. Paradoks. Takie ładne stworzenie, a coś tak brzydkiego oddawane jest przez nie, usuwane z jego wnętrzności.
  12. fekalny kanibal

    Benzyna jeszcze tylko jutro

    Słowa takie jak: "d***", "g****", "s***", "p********" (wulgaryzmy związane z odbytem czy wydalaniem przez niego) mogą sprzyjać moim zboczeniom i nieczystym myślom. Można stwierdzić, że: "kobiety defekują, ale nie "s****"", "kobiety mają odbyt i pośladki, ale nie mają "d***"". Co by było, gdyby ładna kobieta poszła do łazienki obok mnie i słychać byłoby, jak wydala kał oraz po tym, jak wyszłaby, przez dość długi czas czuć byłoby woń jej stolca? Nie chciałbym mieć nieczystych myśli czy wrażeń z tego powodu. Normalnie taka sytuacja w ogóle nie powinna wywoływać podniecenia. Nie podoba mi się to, że moją naturę podniecają czynności fizjologiczne kobiet i dziewcząt. Przez to zboczenie trudniej jest mi zaakceptować ich występowanie. Wstydliwe czynności fizjologiczne są czymś, co jest brzydkie. To coś szpetnego. W związku z tym wierzę, że nie istniałoby, gdyby nie było grzechu. Defekacja jest jakby "chorobą". Po defekacji kobieta nierzadko może czuć ulgę, z powodu defekacji ma też luźniej w jelitach, w jej organizmie nie ma już tego, co niepotrzebne, bo nieczystości zostały wydalone z wnętrza ciała. To wydalenie nieczystości, obrzydliwości z wnętrza ciała mojej mentalności skojarzyło się z czymś duchowym - z usunięciem grzechów z duszy, z wydaleniem tego, co ją kala. Z tym, że możliwe jest usunięcie tego, co obrzydliwe, z duszy, z tym, że możliwe jest przebaczenie i rozgrzeszenie. Z tym, że usunięcie obrzydliwości z wnętrza duchowego jest możliwe. Usunięcie to może być czymś wstydliwym, zaś sam grzech jest czymś nieprzyjemnym. Przyznanie się do winy może być zawstydzające, zaś sam grzech jest wstrętny. Mentalność widzi pewną analogię między defekacją, w wyniku której wnętrzności człowieka zostają oczyszczone z kału, a oczyszczeniem wnętrza duchowego z grzechu.
  13. Słowa takie jak: "d***", "g****", "s***", "p********" (wulgaryzmy związane z odbytem czy wydalaniem przez niego) mogą sprzyjać moim zboczeniom i nieczystym myślom. Można stwierdzić, że: "kobiety defekują, ale nie "s****"", "kobiety mają odbyt i pośladki, ale nie mają "d***"". Co by było, gdyby ładna kobieta poszła do łazienki obok mnie i słychać byłoby, jak wydala kał oraz po tym, jak wyszłaby, przez dość długi czas czuć byłoby woń jej stolca? Nie chciałbym mieć nieczystych myśli czy wrażeń z tego powodu. Normalnie taka sytuacja w ogóle nie powinna wywoływać podniecenia. Nie podoba mi się to, że moją naturę podniecają czynności fizjologiczne kobiet i dziewcząt. Przez to zboczenie trudniej jest mi zaakceptować ich występowanie. Wstydliwe czynności fizjologiczne są czymś, co jest brzydkie. To coś szpetnego. W związku z tym wierzę, że nie istniałoby, gdyby nie było grzechu. Defekacja jest jakby "chorobą". Po defekacji kobieta nierzadko może czuć ulgę, z powodu defekacji ma też luźniej w jelitach, w jej organizmie nie ma już tego, co niepotrzebne, bo nieczystości zostały wydalone z wnętrza ciała. To wydalenie nieczystości, obrzydliwości z wnętrza ciała mojej mentalności skojarzyło się z czymś duchowym - z usunięciem grzechów z duszy, z wydaleniem tego, co ją kala. Z tym, że możliwe jest usunięcie tego, co obrzydliwe, z duszy, z tym, że możliwe jest przebaczenie i rozgrzeszenie. Z tym, że usunięcie obrzydliwości z wnętrza duchowego jest możliwe. Usunięcie to może być czymś wstydliwym, zaś sam grzech jest czymś nieprzyjemnym. Przyznanie się do winy może być zawstydzające, zaś sam grzech jest wstrętny. Mentalność widzi pewną analogię między defekacją, w wyniku której wnętrzności człowieka zostają oczyszczone z kału, a oczyszczeniem wnętrza duchowego z grzechu.
×