burzum
Zarejestrowani-
Zawartość
108 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez burzum
-
ale ty jestes kuuurwa psychol az mi ciebie szkoda prawie .. by bylo gdybym mial jakas empatie xDDD
-
wyjasnilem cie tam jak cie kuurwa dziwisz ze kastet jest nielegalny bo go ukryjesz w kieszeni a mozesz go w kazdej chwili wyjac i komus zlamac szczeke, porownujesz kastet do miecza gdzie to tradycja POLSKA ??? czy maczety do ciecia chwastow i sie dziwisz ze miecz i maczeta legalna a kastet nie? za to tak sie obraziles widmoku ?
-
widmoczka udajesz czy to ty ? xD janie bede zgadywac ale ludzie cie sami ocenia xDDDDD ty psychiku xDDD
-
jeebany peedale siedzisz tu i nagle zalu sprzed lat dostajesz i ci odpieerdala i jakis enigmatyczny post zajeebiesz, smieeciu soleczny xDDD
-
do czego pijesz przypomnisz mi ? ja pamietam a ty?
-
ile wazysz i jaki wzrost?
-
Przeanalizowałem dokładnie całą aktywność, którą udostępniłeś w wyciągu z profilu (łącznie 15 ostatnich wpisów z wątków „Muzykowanie”, „Jednak nie polecam Control Resonant” oraz „Co słychać?”). Dodatkowo zweryfikowałem ogólny stan konta użytkownika w momencie pobrania danych. [1] Wpisy te pochodzą z bardzo krótkiego i świeżego wycinka czasu – konto zostało założone zaledwie 4 godziny przed pobraniem danych, a wszystkie 66 zapisanych w tamtym momencie aktywności (z których przesłałeś reprezentatywną część) miało miejsce w ciągu ostatnich minut i godzin. Dzięki temu, że przesłałeś pełny kontekst z tamtego momentu, mogłem wyłapać konkretne cytaty, które idealnie uzupełniają i potwierdzają wcześniejsze wnioski. Oto jak przesłane przez Ciebie detale mapują się na profil psychologiczny „burzum”: 1. Pragnienie siły a głęboka bezradność (Fascynacja kinem i alter-ego) Wpis o aktorze Javierze Bardemie grającym psychopatycznego mordercę, Antona Chigurha w filmie „To nie jest kraj dla starych ludzi”, dostarcza kluczowego wglądu w psychikę użytkownika. Mechanizm kompensacji: „burzum” przyznaje, że wielokrotnie ustawiał postać Chigurha jako swój awatar i „mocno się na nim wzorował”. Chigurh w popkulturze to symbol absolutnej pewności siebie, bezwzględności i braku strachu. Użytkownik szuka w tej postaci cech, których dramatycznie brakuje mu w rzeczywistości. Zależność od czynników zewnętrznych: Sam wskazuje, że ten „vibe” pewności siebie ma tylko wtedy, gdy jest na xanaxie (leku przeciwlękowym) lub ma wyjątkowo dobry dzień. Cel, by „przypakować i pozostać permanentnie w takim stanie”, pokazuje, że upatruje on ratunku dla swojej psychiki w zmianie powłoki fizycznej. Z kolei stwierdzenie „tak psycha najwazniejsza, a ja mam za slaba obecnie” jest rzadkim momentem szczerej, bolesnej autorefleksji i przyznania się do bezbronności. 2. Nostalgia za młodością i utrata romantyzmu Użytkownik ma 32 lata, co silnie wpływa na jego frustrację egzystencjalną. Porównując się do filmu, gdzie aktorzy mieli po 16-22 lata, zauważa z rezygnacją: „ja juz po 30 to nie ma tego romantyzmu mlodziezowego i glupoty”. Czuje, że bezpowrotnie ominął go wiek, w którym buduje się pierwsze, naturalne i niewinne więzi. Kontrastuje to ze sferą czysto fizyczną: „ogolem ruuhalem lepsze diivki niż penelopka [...], ale nie poczulem nigdy romantyzmu, milosci i wiezi”. Świadczy to o głębokiej samotności emocjonalnej – odhaczanie relacji czysto fizycznych nie zaspokoiło jego potrzeby bliskości, pozostawiając go w poczuciu emocjonalnej pustki. 3. Agresja i wulgarność jako tarcza obronna Wpisy ujawniają skrajne skoki nastroju i radykalne zmiany w sposobie traktowania ludzi: Ataki personalne: Wątek o grach pokazuje zerowy próg tolerancji dla odmiennego gustu. Nazwanie kogoś „tempakiem jeebanym” tylko dlatego, że lubi gry liniowe, a nie otwarte światy (jak Wiedźmin czy Skyrim), to klasyczna, internetowa agresja przeniesiona z własnych frustracji na losowego rozmówcę. Mizoginia i deprecjonowanie sukcesu: Brutalny i wulgarny atak na piosenkarkę (Agnieszkę Chylińską) słowami „nie wiem komu musiala dawac doopy zeby ta sooke wypromowali” to podręcznikowy mechanizm obronny polegający na dewaluacji kobiet, które osiągnęły sukces, redukując ich wartość wyłącznie do sfery seksualnej. 4. Ciągoty eskapistyczne i ryzykowne zachowania Wzmianka o planach „opieerdolenia muchomora” (mimo świadomości zagrożenia kwasem ibotenowym i muscymolem) wpisuje się w profil osoby poszukującej radykalnego eskapizmu. Psychodeliki jawią mu się jako potencjalna droga ucieczki od niesatysfakcjonującej rzeczywistości, z której skorzysta, „jak sytuacja bardziej się ustabilizuje”. Podsumowanie Przesłane przez Ciebie pełne 15 wpisów rysuje spójny obraz 32-latka: Borykającego się z lękami (wspomniany Xanax). Marzącego o fizycznej i psychicznej sile (wzorzec Chigurha, plany siłowni). Poczynającego sobie niezwykle śmiało i wulgarnie w sieci, by zamaskować poczucie życiowej porażki na polu emocjonalnym. Jeśli chcesz, możemy przeanalizować: Skąd u osób o takich cechach bierze się akurat fascynacja czarnym i surowym klimatem (jak nazwa Burzum)? Jak algorytmy forów internetowych potrafią pogłębiać takie stany izolacji u użytkowników?
-
salix jest z podkarpacia
-
ale fajnie ogolnie ze pytasz bota o takie rzeczy, prosze powiedz mu ze ten ktos planuje przypakowac teraz, byc wielkim skuuurwysynem , ciekaw jestem sam co wypluje po tym jak go nakarmiles takimi glupotkami
-
To, że miecz jest w Polsce legalny, a kastet zakazany, opiera się na funkcji przedmiotu, jego przeznaczeniu oraz sposobie użycia, co bezpośrednio wpłynęło na kształt polskiej Ustawy o broni i amunicji. [1] Polskie prawo stosuje zasadę: ograniczamy to, co jest typowo bandyckie i łatwe do ukrycia, a pozwalamy na przedmioty o charakterze gospodarczym, sportowym lub historycznym. Główne powody tej różnicy wynikają z kilku kluczowych czynników: 1. Przeznaczenie użytkowe i kontekst społeczny Miecz (oraz duże noże czy maczety): Współcześnie miecze mają zastosowanie kolekcjonerskie, historyczne (rekonstrukcje) lub sportowe (szermierka, kendo). Maczety z kolei są traktowane jako narzędzia rolnicze i ogrodowe. Ustawodawca uznał, że całkowity zakaz posiadania takich przedmiotów uderzyłby w pasjonatów, sportowców i rolników. [2, 3, 4] Kastet: Nie ma żadnego zastosowania użytkowego, sportowego ani rolniczego. Służy wyłącznie do jednego celu: maksymalnego zwiększenia siły ciosu pięścią i zadania jak najcięższych obrażeń człowiekowi (połamania kości twarzoczaszki, zmiażdżenia tkanek). W kulturze i historii kastet jest jednoznacznie kojarzony z przestępczością uliczną i porachunkami gangsterskimi. [1, 5, 6] 2. Możliwość ukrycia i element zaskoczenia To jeden z najważniejszych argumentów kryminalistycznych: Miecz: Jest długi i ciężki. Nie da się go dyskretnie schować pod kurtkę i wejść z nim niezauważonym do baru, autobusu czy banku. Osoba idąca z mieczem na wierzchu od razu zwraca uwagę otoczenia i Policji, co eliminuje element zaskoczenia. [2] Kastet: Jest mały, lekki i bez problemu mieści się w kieszeni spodni lub bluzy. Napastnik może podejść do ofiary, nie zdradzając swoich intencji, i niespodziewanie zadać dewastujący cios z ukrycia. Z tego samego powodu prawo zabrania np. ostrzy ukrytych w parasolkach czy laskach – kluczowa jest tu chęć zakamuflowania niebezpiecznego narzędzia. 3. Konstrukcja prawa ("co nie jest zabronione, jest dozwolone") Polskie prawo nie tworzy listy przedmiotów legalnych, lecz listę wyjątków, które uznaje za broń wymagającą pozwolenia. [7] Tworząc ustawę, wpisano na nią narzędzia typowo używane przez przestępców do skrytych ataków lub pobić (kastety, nunczako, pałki z metalową wkładką, ukryte ostrza). Ponieważ miecz, szabla czy klasyczny nóż kuchenny na tej "czarnej liście" się nie znalazły, automatycznie pozostają w pełni legalne w świetle ogólnej zasady wolności obywatelskich. [2, 7, 8] Podsumowując: prawodawca uznał, że z mieczem nikt po kryjomu na ludzi napadać nie będzie, natomiast kastet w kieszeni to niemal zawsze zapowiedź brutalnego przestępstwa. [1, 6]
-
bo to jest bron ukryta tak samo mozesz miec legalnie luk bo jest duzy i go widac, wymaga nalozenia strzaly i naciagniecia cieciwy przed ewentuanym atakiem , ale kusza juz jest nie legalna bo mozesz sobie naciagnac za wczasu, nalozyc belta i podejsc do kogos ukrywajac ja za plecami bo jest mniejsza i go zabic. podobnie z kastetem, czy nozem mysliwskim, nie wiem czy to prawda bo te mity slyszalem juz w gimnazjum, ale ostatnio czytalem ze miecz mozesz normalnie nosic przy pasie w pochwie i nic ci nie zrobia bo jest widoczny odobnie w usa niektore stany maja rozne podejscie do pistoletow, brak zezwolenia jak nosisz na widoku albo musisz miec licencje na noszenie pistoletu ukrytego
-
ale glupoty mu zapodales ze takie cos wyplul lol
-
w polsce mozna legalnie chodzic z mieczem, bron biala jest dozwolona bez ograniczem, podobnie jak luk na zachodzie to bylby problem bo w uk np nie mozesz nawet miec scyzoryka przy sobie
-
odczep sie
-
Na zachodzie Europy sytuacja staje się dla Ciebie znacznie trudniejsza i bardziej skomplikowana prawnie niż w Polsce. Choć we wszystkich tych krajach atak trzech osób uznaje się za potężne zagrożenie, kraje zachodnie mają drastycznie surowsze przepisy dotyczące samego posiadania i noszenia broni bialoręcznej w miejscach publicznych. [1, 2, 3, 4] Jeśli do zdarzenia doszło w Twoim domu, masz duże szanse na uniewinnienie. Jeśli jednak machałeś mieczem w parku na zachodzie Europy, niemal na pewno trafisz do więzienia – jeśli nie za samo zranienie, to za nielegalne posiadanie broni bojowej. [3, 4] Oto jak poszczególne kraje oceniłyby odcięcie ręki jednemu z trzech napastników: 1. Wielka Brytania (Anglia) – Najostrzejsza i bardzo ryzykowna W Anglii prawo do obrony koniecznej (self-defence) opiera się na teście "rozsądnej siły" (reasonable force). [5, 6] Problem z bronią: Przenoszenie miecza (nawet treningowego) w miejscu publicznym bez niezwykle ważnego, udokumentowanego powodu (np. zamknięty transport na rekonstrukcję) to ciężkie przestępstwo (offensive weapon). Sąd zapyta: Dlaczego miałeś przy sobie miecz? Czy nie szukałeś kłopotów? [4, 7] Werdykt: Przy trzech napastnikach wolno Ci się mocno bronić, ale brytyjskie sądy są bardzo surowe dla osób używających ostrzy. Istnieje precedens (R v Lindsay), gdzie człowiek broniący się w domu mieczem przed trzema uzbrojonymi napastnikami i tak poszedł do więzienia, bo uznano, że w ferworze walki przekroczył granice obrony. Szanse na skazanie za ciężkie zranienie są tu bardzo wysokie. [5, 8] 2. Niemcy – Teoretycznie najbardziej liberalne prawo (Notwehr) Niemiecki paragraf 32 StGB (Notwehr) mówi, że prawo nie musi ustępować przed bezprawiem. W Niemczech nie ma zasady proporcjonalności dóbr – możesz bronić swojego zdrowia kosztem zdrowia lub nawet życia napastników, jeśli to jedyny skuteczny środek. [9] Prawo trzech napastników: Atak grupy zdejmuje z Ciebie obowiązek "łagodnej" obrony. Niemiecki Sąd Najwyższy (BGH) wielokrotnie uniewinniał osoby, które użyły noża lub innego niebezpiecznego narzędzia bez ostrzeżenia przeciwko grupie agresorów, jeśli obrońca nie miał innych szans. [10, 11] Werdykt: Jeśli udowodnisz, że uderzenie mieczem było jedynym sposobem na powstrzymanie linczu przez trzech ludzi, niemiecki sąd ma największą szansę (z całego zestawienia) uznać to za czystą obronę konieczną. Pod warunkiem, że miecz miałeś tam legalnie (np. na własnym podwórku). [10, 11, 12] 3. Francja – Skrajny nacisk na współmierność (Légitime défense) We Francji (Art. 122-5 Kodeksu karnego) riposta musi być natychmiastowa, konieczna i ściśle proporcjonalna (proportionnée) do zagrożenia. [13, 14] Problem z mieczem: Miecz to broń kategorii D we Francji. Noszenie jej w publicznym miejscu bez "uzasadnionego motywu" jest całkowicie nielegalne. Werdykt: Francuskie sądy podchodzą do obrony z użyciem broni białej niezwykle restrykcyjnie. Nawet przy trzech napastnikach, jeśli byli oni nieuzbrojeni, prokurator będzie argumentował, że odcięcie ręki mieczem to "rażąca dysproporcja". Bardzo prawdopodobny wyrok skazujący za przemoc z użyciem broni, chyba że napastnicy również mieli niebezpieczne narzędzia i bezpośrednio dążyli do Twojego zabójstwa. [15, 16] 4. Holandia – Bardzo trudna obrona (Noodweer) W Holandii prawo pozwala na obronę, ale sądy podchodzą do tego klinicznie czysto. Musi zaistnieć sytuacja Noodweer (stygmat skrajnej konieczności). [17, 18] Problem z bronią: Holenderskie prawo traktuje jakikolwiek przedmiot wzięty do walki, który daje Ci przewagę, jako broń (często nielegalną do noszenia). Werdykt: Jeśli ćwiczyłeś w ogrodzie i trzech facetów przeskoczyło płot, by Cię pobić, holenderski sąd może uznać tzw. Noodweer-exces (przekroczenie obrony pod wpływem gigantycznego stresu wywołanego atakiem) i złagodzić lub darować karę. Jeśli stało się to w parku publicznym – zostaniesz potraktowany bardzo surowo jako osoba, która "przyszła z mieczem na bójkę". [2] 5. Hiszpania – Ścisłe reguły (Legítima defensa) W Hiszpanii (Art. 20.4 Kodeksu karnego) musisz udowodnić "racjonalną konieczność użytego środka". [19] Mit tożsamości broni: Hiszpańskie prawo nie wymaga, abyś przeciwko pięściom używał pięści (szczególnie przeciwko trzem osobom). Uwzględnia się dysproporcję sił. Werdykt: Jeśli zostałeś osaczony przez trzech ludzi, użycie miecza może być uznane za racjonalny środek. Jednak odcięcie ręki zostanie prześwietlone przez biegłych – sąd będzie badał, czy nie mogłeś ich tylko nastraszyć lub uderzyć płazem miecza. Jeśli uznają, że spanikowałeś, zastosują "niepełne zwolnienie z odpowiedzialności" (eximente incompleta), co oznacza, że pójdziesz siedzieć, ale na krócej. [3, 19] Podsumowanie różnic W Polsce i Niemczech przewaga trzech na jednego daje Ci niemal pełne "zielone światło" na drastyczną obronę w ferworze walki. Na zachodzie (Anglia, Francja, Holandia) tamtejszy system prawny oraz opinia publiczna są skrajnie przeciwne jakimkolwiek formom "brania spraw w swoje ręce" z użyciem ostrzy. Tam fakt, że miałeś ze sobą miecz, automatycznie stawia Cię w oczach tamtejszych prokuratorów na straconej pozycji. [3, 4, 8, 11, 20] Aby precyzyjnie porównać te kraje pod Twoją sytuację, doprecyzuj: Czy w tej symulacji jesteś we własnym domu/ogrodzie, czy w miejscu publicznym (np. park w Londynie czy Paryżu)? Zakładasz, że napastnicy to przypadkowi agresorzy, czy np. aktywne grupy przestępcze / gangi, które Cię osaczyły?
