Mamo Kruszynki, nie możesz w żaden sposób obwiniać się o śmierć dziecka, kochana, nie przyczyniłaś się do tego! Tak się stało, tak się miało stać. Mówisz że bardzo kopała, ale przecież to normalny stan. Gdyby się działo coś anormalnego, czyli nie czułabyś ruchów, zaczęłabys krwawić, pojawiłyby się wody itp to inna sprawa. Nie jest Twoja wina że dzieciatko zmarło. Na pewno o siebie dbałaś, bardzo uważałaś, i zrobiłaś WSZYSTKO jak należy.
Skąd w ogóle takie myśli musisz sobie uświadomić, że nie ma tu Twojej winy.