justa
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez justa
-
aura, no to miłych zajęć Ci życzę... a ja jadę odwiedzić mamusię i brata maturzystę :) miłego weekendu wszystkim :) jeszcze jakąś kawkę sobie strzelę przed niemieckim... i lecę :)
-
robal, coś Ty sobie znów uszkodził? ;)
-
marteczka, dzięki za ciepełko, przyda się :) nie podawaj nigdy na stronach swojego maila, pisz go zawsze np. ze spacjami albo dopisz NOSPAM albo zamień @ na \"małpa\" itd., żeby Ci spam i wirusy nie przychodziły. a dziś wieczorem idziemy ze Skarbem na koncert Lady Pank i T.Love w ramach Neptunaliów :)
-
hej, hej, u mnie śliczne słonko świeci, ale stopni mało, 12, słyszałam paskudy, że u Was aż 22??? niesprawiedliwe ;P aura, dawaj na maila (pod nickiem znajdziesz).
-
kobi: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16217&w=11578441&v=2&s=0
-
ciekawe rzeczy na tym topiku się dzieją, dopiero było 305 stron, teraz widzę 298 :o robalek, no na razie możemy wirtualną wypić.... z aurą na blokadzie możesz ;) aura... a skoro blokady chcesz robić, to masz może coś wspólnego z tym panem --> http://www.google.pl/search?q=kretyn&ie=UTF-8&hl=pl&lr= ? ;) ooo już na pierwszy miejscu jest, w zeszłym tygodniu był na II :)
-
marteczka, a Ty tu nie machaj, tylko mów, co porabiasz ;) taka zajęta? jak dzieciaczki?
-
kasia balu, przeciwzmarszczkowy dla 20-letniej cery? proszę bardzo - każdy krem z wit. A, C i E oraz filtrami. marlena, oczywiście najpierw mleczko do demakijażu, ma ono rozpuścić makijaż, jak najpierw użyjesz żelu, to mleczko nie będzie potrzebne. mnie np. wystarcza sam żel.
-
aura, robalek, jak będę w okolicy, to chętnie zarezerwuję czas na spotkanko :) ayla, niemiecki Ci się podoba? heh, chciałabym się tym zarazić, bo mi ciężko przychodzi nauka i polubienie tego języka, zrozumienie go... nie ma to, jak angielski :) a niemieckiego uczę się trochę, bo lubię się uczyć, a trochę z poczucia obowiązku ;) szam, w środku tygodnia to już dawno nie piłam... od czasów studenckich ;) teraz to ew. weekend... w ciągu tygodnia jestem zwykle tak wykończona, że nawet nie ma mowy o żadnych spotkaniach towarzyskich, nie mówiąc o siedzeniu do późna... pewnie po 1 kieliszku bym odpadła ;)
-
aura, urodziłam się w D.G. i mieszkałam przez prawie 7 lat, mam tam rodzinę całą, więc bywam od czasu do czasu :)
-
Sophie, polecam Ci serię Miraculum Young, kremy z tej serii są lekkie, ale nie wysuszają, dobrze nawilżają, na dzień można stosować np. matujący, a na noc nawilżający, bardziej odżywczy. również fajny jest żel do mycia twarzy i peeling.
-
Clara, witam... Północ pozdrawia rodzinne Południe :) szam, uuu nieźle, a gdzie tak zabalowałaś? :) ja w sobotę piłam... znaczy się próbowałam jakiś specyfik ziołowy z Litwy przywieziony, ale nie za dobre dla mojego polskiego smaku i żołądka ;) zwierzaczek, to Ty jednocześnie pracujesz i do szkoły pomykasz? zwierzaczku, to nie problemy z kompem, pewnie stronka się nie wyświetliła od razu i dlatego nie widziałaś swojego wpisu... zwykle trochę zajmuje, zanim pojawi się nowa stronka. żeby ją od razu zobaczyć, spójrz na adres tej strony w przeglądarce - http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=101610&start=9120 żeby otworzyć nową stronę, kasujesz ostatnie cyferki i zamiast nich wpisujesz liczbę o 30 większą, czyli w tym przypadku 9150. wtedy zobaczysz, czy jest już nowa stronka, czy pojawił się Twój wpis. ayla, ja to bym się nie zastanawiała nawet, ale nauka języków obcych to moje hobby, dla niego mogę poświęcić nawet jeżdżenie na rowerze i ciepłe dni :) na to zostawiam sobie weekendy, a w tygodniu ciężko pracuję i się uczę. i warto, przynosi mi to wymierne efekty.
-
basiaa, w Łebie się poznaliście? to super... ja mieszkałam niedaleko Łeby, spędziłam tam niejedno lato... tyle, że niestety na pracy ;) aura, a z górnego śląska czy z dolnego? bo ja się urodziłam na górnym :) no tak to już jest, Wam się marzy morze, a ja bym się chętnie wybrała w góry :)
-
witam wszystkich, humorek mi nie dopisuje po tych przedwczorajszych i wczorajszych przejściach, stres jakiś pozostał... ech, biednego to zawsze wiatr w oczy... :( basia, ja dla odmiany klikam znad morza :)
-
gosia, dzięki za info :) azalia, wypróbuj rumianek, ale ostrzegam, że zioła zwykle nadają rudawy odcień. pomocne też będą specjalne szampony i odżywki do włosów blond, np. So Blonde, Timotei, Avon, Wax... jest też jakiś przepis na płukankę z gotowanych ziemniaków, poszukaj na kafe, bo gdzieś tu krąży.
-
basiaa, witam :) skąd do nas przybywasz? :)
-
gosia, a jaka jest nazwa i producent tej maski z błota morskiego, której używasz? kamaO, polecam Ci złocisty balsam po opalaniu Avon, przedłuża trwałość opalenizny, a złociste drobinki ją podkreślają.
-
mam dla Was coś jeszcze: http://www.expression.philips.com.br/artes/venc2003/obra1flash.html to pożeracz myszek :) trzeba na niego najechać myszką i czekać... ;) właśnie wróciłam z policji, odzyskałam dokumenty i klucze, bo \"znalazcy\" się zgłosili, rzekomo nie znaleźli plecaka i kosmetyków, tylko same dokumenty i klucze... hmm... po drodze poszliśmy na komendę poprosić o obstawę, policjanci pojechali ze mną na miejsce spotkania i zrobili niezłą zasadzkę ;) nooo ta akcja była niezła, ale plecaka przy sobie nie mieli i wątpię, żeby policja potrafiła coś jeszcze w tej sprawie zrobić. ale i tak jestem pod wrażeniem, wczoraj byliśmy na innej komendzie, to nas olali po prostu... hehe tyle, że protokół to niezła ciekawostka, normalnie można mailami takie teksty wysyłać jako humor dnia :)
-
mam dla Was coś jeszcze: http://www.expression.philips.com.br/artes/venc2003/obra1flash.html to pożeracz myszek :) trzeba na niego najechać myszką i czekać... ;) właśnie wróciłam z policji, odzyskałam dokumenty i klucze, bo \"znalazcy\" się zgłosili, rzekomo nie znaleźli plecaka i kosmetyków, tylko same dokumenty i klucze... hmm... po drodze poszliśmy na komendę poprosić o obstawę, policjanci pojechali ze mną na miejsce spotkania i zrobili niezłą zasadzkę ;) nooo ta akcja była niezła, ale plecaka przy sobie nie mieli i wątpię, żeby policja potrafiła coś jeszcze w tej sprawie zrobić. ale i tak jestem pod wrażeniem, wczoraj byliśmy na innej komendzie, to nas olali po prostu... hehe tyle, że protokół to niezła ciekawostka, normalnie można mailami takie teksty wysyłać jako humor dnia :)
-
no i witam po weekendzie, tak w ogóle :) aura, ja też studiowałam zarządzanie i marketing :) tyle, że po studiach odkryłam w sobie tyle różnych zainteresowań, że nie wiem, czy ponownie dokonałabym tego samego wyboru :) pracuję w zawodzie, nie jest źle... a podyplomowe chciałabym zrobić np. z reklamy. w czasie studiów bardziej interesowały mnie HR-y i z tej dziedziny pisałam magisterkę, ale od jakiegoś czasu zrobiłam zwrot ku marketingowi ;) majesta, hehe nad Solinę, bardzo chętnie, tylko, że jakoś w najbliższym czasie nie przewiduję wyjazdów w czasie urlopu... kasę muszę odkładać na dokształcanie, a niestety, nie da się na wszystko na raz... ale może kiedyś ;) gratuluję niepalenia, mam nadzieję, że wytrwasz :) a skoro już jesteśmy przy chwaleniu się, to ja mam wszystkie certyfikaty, od FCE po CPE i BEC :) teraz wałkuję niemiecki, ale jakoś mi to gorzej idzie... a tak w ogóle to wczoraj mieliśmy ze Skarbem koszmarnego pecha :( zgubiliśmy plecak, w którym on miał wszystkie dokumenty, a ja kosmetyków na ok. 150 zł (sprzedaję kosmetyki), drugie tyle będzie go kosztowało wyrobienie dokumentów i kart do bankomatu.... normalnie jestem załamana, czarna rozpacz.... dokumenty może ktoś odeśle, bo czasami tak robią, ale reszta... tyle kasy :(
-
mam coś dla Was :D http://www.ryano.net/iraq/?740810
-
aura, kto jak kto, ale aura to piękną pogodę mieć powinna ;) przesyłam Ci więc mnóóóóóssstwooo słonecznych promyków :) i jeszcze kwiatki wiosenne na dodatek: ja wcale nie uważam, że to głupie nie móc żyć bez szkoły, bo mam tak samo :) strasznie mi było smutno, że skończyłam oficjalnie naukę, studia... ale ja się nie poddam ;) uczę się teraz niemieckiego, zbieram kasę na studia podyplomowe, a może i na doktorat... aura, a co studiujesz? niedługo będę zmykać, więc życzę Wam udanego, słonecznego weekendu... niech ta wiosna w końcu na dobrze do nas zawita, słoneczna, ciepła i kwitnąca :)
-
ewiczka, żeby sobie w domu zrobić guam, to musisz kupić właśnie guam :) np. tu: http://www.beata.istore.pl/ 1 kg guamu plus żel kupisz za ok. 300 zł, starcza na ok. 10 zabiegów.
-
szam, mi też dali umowę na stałe, ale nie wiem, czy w praktyce coś mi to daje... chyba nie bardzo. a co do Zuzi i jej zainetresowania chłopakami... ja mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach dzieci w ogóle jakoś szybciej dojrzewają. wprawdzie sama interesowałam się chłopakami już w zerówce ;) ale z innymi rzeczami to wolałam poczekać ;) hubka, gdzie urlopowałam, to nie pytaj, nic ciekawego... żadnych 2 tygodniowych wyjazdów na Karaiby, nic w tym stylu ;) po prostu krążyłam między sopotem a domkiem mamy, odwiedziłam rodziców mojego Skarba (ale piękna ta Warmia...) i to wszystko. majesta, 6 kaw dziennie??? nie wyobrażam sobie tego... podejrzewam, że masz przez taką ilość kawy niedobór magnezu, co przyczynia się do nerwowości i palenia. niestety, wszystko się łączy ze sobą... marteczka już 8 rocznica ślubu? o ranny... podziwiam :) aura, witam... cóż, topik na początku był super, ostatnio jakiś przestój się zrobił... ale dziś znów gwarno i mam nadzieję, że idzie na lepsze :) tak, wszystkie tutaj się poznałyśmy :) jak nie masz słonka, to ja Ci posyłam trochę promyków z nad morza :) ayla, tego faceta na rolkach to trzeba było poderwać, w takich romantycznych okolicznościach się poznaliście... ;) wymusić na nim odszkodowanie w postaci wspólnego wypadu na kawę czy do kina... ;)
-
marteczka, co u mnie, ano wyurlopowałam się w kwietniu :) więc mnie nie było, niedawno miałam jakieś problemy z siecią, więc mnie znów nie było ;) ale już jestem :) w poniedziałek obchodziliśmy drugą rocznicę znajomości ze Skarbem :) jak ten czas szybko leci... od jakiegoś czasu czuję potrzebę większej stabilizacji, choć z drugiej strony nie wiem, czy to by coś zmieniło... w każdym bądź razie zawsze większe emocje budzą się u mnie na widok sukni ślubnych i małych dzieci ;) ech, cyka zegareczek... :) wczoraj się dowiedziałam, że odchodzi z pracy najfajniejsza osoba w firmie, znalazła coś lepszego... dlaczego tak jest, że te fajne osoby odchodzą, a zostają Ci, których nie lubimy? teraz to już nie będę miała tu żadnej bratniej duszy... a tak dobrze się z nią rozumiałyśmy... we wspólnym froncie przeciwko szefowej ;) martuś, a co z praktyką wyszło? majesta, najważniejsze, żebyś sama chciała rzucić, bo jak ktoś Ci będzie gadał, to tylko przekora się może obudzić w Tobie ;) ja na szczęście jakoś się nie wciągnęłam, zdarzało mi się zapalić do piwka, ale w ogóle mnie nie ciągnęło do tego. ale też jest nałóg, który udało mi się rzucić - kawa :) piłam obowiązkowo 2 dziennie, niby niewiele, ale nie wyobrażałam sobie bez tego życia :) więc w końcu stwierdziłam, że nie chcę być zależna... teraz kawę piję sporadycznie, jak mam ochotę albo potrzebę wytrwania do późnych godzin nocnych/rannych ;) a co u Was słychać, jak tam dzieciaczki marteczki i szam? ostatnio jakoś marysi nie widzę...
