justa
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez justa
-
no w końcu moja imienniczka :D bo na razie to tylko z Jamniczkiem spokrewniona byłam znakiem zodiaku. a jakie masz latorośli, duże już i liczne? ja jeszcze nie posiadam, męża tudzież nie, ale kandydat już jest ;) poza tym to stukam z pracy, więc zaraz się zmywam do domku i wrocę w poniedziałek. no i jestem znad morza. a Ty gdzie mieszkasz? bo tu dziewczyny rozrzucone po całym kraju, ciekawe, czy mimo takich odległości uda nam się kiedyś spotkać. w skrócie to masz tu przekrój wiekowy i charakterów bardzo szeroki. a w jakim zawodzie szukasz pracy? mój Skarb też szuka już od dawna i znaleźć nie może, tak to jest być absolwentem w tym kraju. no to ja się już żegnam ze wszystkimi i pędzę do domku. etna, jeszcze nie wiesz, że się przeprowadziłam niedawno i Majesta mi przypomniała, że powinnam Was zaprosić na imprezę ;) tak więc zapraszam wirtualnie na sobotni wieczór, impreza u mnie albo opcjonalnie możecie sobie zrobić na topiku, bo ja w domku sieci nie mam. plany na weekend... jak zwykle odpoczynek, trochę pracy, bo mogę, a czasami muszę zabierać do domu... trochę czasu spędzę z moim Skarbem, może jakiś filmik, spacer, rower itd. czyli mój standardowy weekend. miłego weekendu moi mili, bawcie się dobrze na tych weselach i dobrze odpoczywajcie w domku. maryś, powodzenia w pierwszym dniu nowej pracy.
-
etna, witaj przybliż nam nieco swoją osóbkę, bo my tu się już nieco znamy, jak poczytasz topik, to nadrobisz zaległości ;)
-
no ładnie się rozgadałyście, tyle stron miałam do nadrobienia :) ja mam dziś w pracy takie urwanie głowy, że już w ogóle nie mogłam nawet kątem oka tu zerkać, nie do pomyślenia, żeby przez tyle godzin nie mieć czasu na kafe, to niehumanitarne ;) hanka, marteczka, dzięki za fotki :) hanka, mam nadzieję, że prześlesz bardziej wyraźne. marta, ślicznego masz synka. jamniczek, pisz maila, załącz swoje fotki, na pewno dostaniesz ode mnie i od dziewczyn. chyba wszyscy już sobie poszli, obiadek robić albo na wesele wyjeżdżają... miłego weekendu, jak ktoś jeszcze jest, ja jeszcze trochę posiedzę.
-
przepchnąć stronkę, przepchnąć ;)
-
uśka, ie to chyba Internet Explorer. a gdzie pracuję... zapomniałam o tym pytaniu, ale tak, to tajemnica ;) no w firmie takiej jednej, w biurze...
-
Hanka, dzięki :) ciekawe, za ile lat ja będę na tyle mądra, żeby wiedzieć takie rzeczy ;)
-
Szam, wiesz co, ja Ci się nie dziwię, że nie chcesz iść na taką nadętą imprezę, ale gdyby to byli dobrzy znajomi mojego Skarbu, to bym jednak zmusiła się i poszła. wcale nie siliłabym się na uprzejmości dla nich, po prostu byłabym sobą, a jakby im się to nie spodobało, to by mnie więcej nie zaprosili, i dobrze ;)
-
dziewczyny, wiecie może, jak oczyścić czajnik elektryczny z kamienia? bo od jakiegoś czasu nawet herbaty normalnej zrobić się nie da, jakieś świństwo pływa... :(
-
szam, BitDefender, tylko musisz sama znaleźć ich stronę. MKSVir i Kasperski też działają trochę jako wersja próbna, ale krótko. maryś, kiedyś widziałam już to karaoke, teraz też sobie popatrzeć mogę, bo posłuchać to tylko w domciu, w pracy głośników niet.
-
oj, ależ poważna wymiana poglądów się zrobiła... majesta, nastrój nienajgorzej, ale po uszy w pracy siedzę, nie wiem, co się na bożym świecie dzieje, czasami tylko jednym okiem na ekran rzucam, drugim za okno (zez rozbieżny? :D) co do imprezy, to proszę bardzo, właśnie w sobotę robimy z moim Skarbem imprezę bez ludzi, tzn. tylko dla siebie, a żeby nam samym smutno nie było, to i Was wirtualnie zapraszam :) tylko nie wiem, czy z tymi imprezami to problemu nie będzie, po okazało się, że właścicielka taka nieco jędzowata i czepialska. nie można mieć wszystkiego na raz :(
-
Jamniczku, no nie bądź smutny, chodź, przytul się do justy, wszystko będzie dobrze... głaskam Cię po główce :) no, już proszę się poczuć dobrą kobietą, na pewno masz wiele zalet i wiele do ofiarowania innym, każda z nas na jakieś swoje słabości i wady, ale też i zalety. a tak w ogóle to posiadasz jamnika i stąd ten nick? ja pieska nie mam żadnego, bo kiepska by ze mnie była opiekunka - otrzymawszy żółwia dostarczyłam do rodzicielce. mój brat się nabija, że z własnym dzieckiem pewnie tak samo zrobię, znając mój instynkt opiekuńczy ;) a jamniki bardzo mi się podobają, ale tylko gładkowłose, bo mają takie śliczne mordki, piękne oczy, śliczne błyszczące futerko i śmieszne uszka :)
-
Jamniczek, przepraszam, jeśli ten temat jakoś Cię uraził... w końcu nie znam Twoich osobistych spraw i nie wiedziałam, że Ciebie to dotyczy. ja mówiłam tylko ogólnie o temacie, nie miałam zamiaru osądzać poszczególnych osób, bo nie mam takiego prawa. napisałam o tym, bo problem ten dotknął pośrednio i mnie i dlatego może mam takie uczucia z tym związane. przecież nie o to chodzi, żebyśmy tu oceniały, która z nas jest dobra, a która be. jeśli możesz, zapomnijmy o tym temacie, nie czuj się urażona... równie dobrze ktoś mógłby tu np. pisać o złych żonach i matkach, które zamiast dbać o rodzinę, spędzają po 12h w pracy i też pewnie poczułabym się urażona, ale topiku za nic bym nie opuściła ;)
-
Szam, dzięki za Twoją opinię :) ale musiałaś się nastukać na klawierce ;) Jamniczek, co się stało? nie opuszczaj nas.
-
Robal, czy ja się wyspałam? a czy ja się kiedykolwiek wysypiam? chyba nie... poza tym, wczoraj musiałam dłużej zostać w pracy, a dziś przyjść wcześniej, więc tym bardziej. Szam, brakowało nam wczoraj Ciebie :) Daria, Tobie to dobrze... ja muszę dziś jedną rzecz dopiąć w pracy na ostatni guzik, zaś drugą mam zrobić na poniedziałek, więc fajnie się weekend zapowiada... a gdzie reszta? wstawać ;)
-
witam z rana, co to dziś keszcze nikogo nie ma? czy znów stronka zwleka z debiutem? u mnie za oknem trochę słonka jest, jak dobrze, że już piątek i na chwilę będzie można odetchnąć od pracy...
-
magda, zastanawiam sie, gdzieś Ty się podziewała cały dzionek... Tobie to dobrze, wiśnióweczkę.... dawno w ustach nie miałam. a co Cię tak zdenerwowało? Ty nie narzekaj, bo jak chcesz, to się ze mną zamień, w pracy jestem...
-
marzy mi się taki kawałek jabłecznika z cynamonem... i do tego jakaś pyszna kawka z bitą śmietanką... mniam :) takie to mam fantazje, bo o obiedzie mogę zapomnieć, a do kolacji jeszcze daleko...
-
znów stronki nie ma, przepchnąć trzeba. maryś, podmuchaj ;)
-
natasza, oj, jak chciałabym się przyłączyć, niestety, nie mogę :( nie wiem, o której ja dziś wyjdę z pracy.
-
to ja już nic nie wiem :) mam propozycję, może dziewczyny, które studiują chemię albo może biologię, medycynę? niech zapytają o to któregoś ze swoich wykładowców.
-
Natasza, a Ty gdzie się podziewasz, miałaś być do wieczora i co? ;) wszystkie poszły już sobie, marysia tylko została?
-
wiecie co, tak czytam tą Waszą dyskusję o drożdżach... a czy robiłyście kiedyś albo jadłyście ciasto drożdżowe? racuchy się robi z takiego ciasta, że o drożdżówkach nie wspomnę. i co, sądzicie, że się je zabija najpierw? ;) bo wiecie, ja racuchy robiłam, ale w żadnym przepisie nie było, że trzeba te drożdże zabić :D a racuchy pyszne zjadłam i podejrzewam, że całkiem sporo ludzi żywi się pochodnymi tego ciasta, osobiście o przypadku grzybicy w żołądku nie słyszałam :D
-
Robal kwiata się robi tak: [ kwiat ] tylko bez tych spacji oczywiście kitek, witamy w naszym gronie, proszę bardzo, piwko dla Pani
-
maryś, jestem, ale zabiegana strasznie... dziś znów posiedzę długo pewnie...
-
maryś, też właśnie chciałam pytać, czego Twój brat uczy. marteczka, a bo my tu z Nataszą sobie piwko popijamy, proszę bardzo, serwuję Tobie i Darii gingersa, lubicie? uśka, miłego oglądania pomp ;) a tej herbatki muszę spróbować. Daria, brak magnezu objawia się większą podatnością na stres. też biorę teraz Bodymax, ale nie jestem po nim senna, w sumie żeńszeń to dawka energii, a więc przeciwnie chyba?
