justa
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez justa
-
Anusia, dzięki, miałam kiedyś Nair, ale już zapomniałam o nim zupełnie, muszę kupić. może ktoś ma jeszcze inne typy kremów do depilacji?
-
no dziewczyny, czekam na Wasze fotki, charlotka, Giovinetta, jeszcze nic nie dostałam. a od mary rzeczywiście ciepło emanuje, popieram.
-
znalazłam w końcu coś na interii, ale generalnie jestem rozczarowana takim potraktowaniem ich święta ;) te serwisy internetowe to pewnie w większości faceci robią, kartki też, i co, o własnym święcie zapomnieli? ;)
-
słuchajcie dziewczyny, a propos e-kartek dla facetów, to nasze portale chyba o nich zapomniały. ani na onecie, ani na wp nie widzę żadnych kartek okolicznościowych na ten dzień. przecież na zagranicznych portalach szukać nie będę, bo tylko u nasten dzień dzisiaj. a może Wy coś znalazłyście? dajcie jakiś link, może są inne strony z kartkami.
-
Majesta, no ja się przeraziłam, że Ci humor popsułam, bo tego bym nie chciała. no to przyznaj mi się w końcu, która z tych piękności to Ty ;)
-
to ja się od razu przyznam, choć nie miałam pojęcia, że to może Majestę zdołować... otoż przysłała mi swoje zdjęcie z siostrą. patrzę i patrzę... i... widzę na zdjęciu jakieś 2 laski, ale nie wiem, która to Magda. no i w końcu stwierdziłam, że nic nie wypatrzę, więc porównałam z tym poprzednim zdjęciem, które nam wysyłała. no i nic nie pomogło, jeszcze gorsza rozterka. więc po prostu stwierdziłam, że się przyznam, że jej nie poznaję i niech mi podpowie. i tyle. nie wiem, czym tu się załamywać. przepraszam, ale ma żywo Cię nie widziałam, Majesta, więc nie znam Twoich wielu odsłon. sama mam takie zdjęcie, że siebie samej bym na nim nie poznała. Krycha, witamy w naszym gronie Szam, piękną masz historię... ja wierzę w przeznaczenie, widocznie był Ci pisany. marysieńka, dobry pomysł, napisz im o tym swoim hotelu, a może będziesz się starała o dofinansowanie z Unii?
-
majesta, promyki słonka Ci ślę, coby Ci się jaśniej na duszy zrobiło. co do studiów, to odebrałam dziś moją drugą w życiu legitkę studencką, piękna :D ja zaczynam kurs niedługo, cieszę się, bo lubię się uczyć, a nie znoszę, jak akurat nie mam jakiegoś kształcenia na tapecie, ciągle do przodu muszę. co do prezentu dla chłopaka, to ja mu kupiłam misia, bo kiedyś dostałam od niego i zabieram go zawsze, jak gdzies wyjeżdżam, wtedy on protestuje, więc stwierdziłam, że musi miec swojego. do tego komplet kosmetyków, a na wieczór jeszcze może szampan, tak się zbiegło, że przeprowadzkę też można uczcić przy okazji. historia poznania... w połowie 4. roku studiów kupiłam swój pierwszy komp i chciałam mieć sieć w akademiku, on akurat był adminem. no i to był nasz pierwszy kontakt. jakoś mnie zainteresował, więc jeszcze kilka razy byłam u niego z różnymi rzekomymi usterkami ;) zaczęłam go też kojarzyć na wykładach i wlepiać w niego moje oczęta, a on nic... musiałam czekać do wiosny, do juwenaliów... wtedy dzięki wspólnym imprezom i znajomym lepiej się poznaliśmy i od tamtej pory jesteśmy parą. a swój początkowy brak zainteresowania tłumaczył nieśmiałością :) Daria, Ty to masz staż długi z tym swoim :) charlotka, fotki wysyłam.
-
dajcie jakiejś kawki, kto tu serwował? tak na poprawę humoru, z bitą śmietaną może być ;) marysieńka chyba 2000 post wstukała, o ile dobrze policzyłam. u mnie słonko jest, kto chce, to przesyłam promyki wirtualnie.
-
chcę do Was napisać i normalnie nie mogę :( najpierw awaria prądu, później Internet wyłączyli, następnie kafe nie chciało mi się otworzyć, a tu dzionek ku końcowi się chyli i wszystkie do domku zwiały. ja też niedługo żegnać się będę. jakieś problemy z tą przeprowadzką wyniknęły, dziś chyba tylko częściowo się przeprowadzę, jak ja nie lubię spać na walizkach :( Daria, fajnie, że wróciłaś :D opowiadaj, co tam u Ciebie przez ten czas nowego. Kinka, miło, że zajrzałaś, zaglądaj częściej.
-
ćma, niestety, błyszczyków na razie nie używam, więc nic Ci nie poradzę, a nicka sobie zastrzeż.
-
Kitappi, pod oczy polecam krem z serii Nivea Visage. uważaj, by nie nakładać go zbyt blisko oka, może to jest u Ciebie przyczyną łzawienia. kremu pod oczy wbrew pozorom nie nakłada się pod oczy, a raczej po zewnętrznej linii oczodołów. co do używania wody do mycia twarzy. sugeruję z niej nie rezygnować, gdyż stosowanie mleczka bez zmywania go może wg dermatologów nawet po kilku latach powodować uczulenia. poza tym, mleczko jest odpowiednie raczej do cery suchej i normalnej, Twojej mieszanej bardziej będzie służył żel do mycia twarzy. jeśli masz złą wodę w kranie, to myj przegotowaną lub mineralną. jesli natomiast uprzesz się przy rezygnacji z wody, to kup specjalny preparat, na którym jest zaznaczone, że nie wymaga używania wody, np. Physiogel, a nie mleczko - o jego skutkach pisałam wyżej. tonik zaleca się stosować po kazym myciu twarzy, ale on nie tyle oczyszcza, co nadaje odpowiednie pH i ułatwia wniknie wkładników odżywczych z kremów.
-
dziewczyny, poradźcie mi jakiś dobry krem do depilacji, stosunkowo niedrogi. swego czasu byłam zadowolona z Veet, ale później przerzuciłam się na tańsze, ostatnio stosuję z Tanity. szukam czegoś, co nie podrażnia zbytnio skóry i po czym włosy nie odrastają tak szybko.
-
witam po weekendzie, babeczki :D osiemnastka braciszka zaliczona, pakowanie też, bo dziś się przeprowadzam, plotki z przyjaciółkami, trochę wypoczynku, ale mało jakoś... marteczka, i dobrze, że się wzajemnie przekonywać będziemy, pozwala to zobaczyć i te dobre strony ;) dawaj tu do mnie trochę tego słonka :) u mnie za oknem ponuro... marysieńka, mnie nigdy nie udało się jeszcze złapać welonu :( za to mój brat, dzieckiem jeszcze będąc, złapał muszkę, ale mu odebrano ;) charlotka, wracaj szybko do zdrówka. to samo do miśka Hanki ;) mnie też się parasolki psuły wiecznie, w końcu kupiłam taką za 10 zł, stwierdziłam, że w razie czego nie będzie mi żal. i co? akurat ani razu się nie zepsuła jeszcze :) maja, witamy Szam, to fajnie, że tak mistycznie Ci minął weekend, mnie tego mistycyzmy trochę brakuje... masz na niego jakiś przepis?
-
haha, to 4 postach strona się zlitowała wreszcie. a Wy nic i tak nie piszecie, prócz majesty. pa
-
no trudno, nie poczytam Was już dzisiaj... życzę miłego weekendu, mnie czekają przygotowania do przeprowadzki oraz odwiedziny u mamusi i osiemnastka braciszka. udanego odpoczynku, bawcie się dobrze i see ya w poniedziałęk.
-
ja chcę nową stronę!!! już ponad godzinę :( a zaraz do domciu trzeba.
-
aha, to już wiem, od godziny nowej strony nie widzę
-
gdzie się podziały moje kochane, marysieńka to wiem, za fryzjera robi, a szam już do domciu uciekła? nie mówcie, że znów czekamy na stronę...
-
Szam, oj skomplikowanie to brzmi, ale może kiedyś się porwę na to dzieło. mam nadzieję, że ten sos można do innych dań też, bo na razie fasolna odpada, piekarnika nie mam. z tego, co rozumiem, co majesta pisze coś o numerologii, czy Ty masz jakieś ciekawe opracowania? jam 9 i mój lubu tudzież, liczone z daty urodzenia. chyba, że o jakąś inną magiczną cyfrę chodzi, może trzeba też imię i nazwisko obliczyć? majesta, powodzenia na egzaminie, miłej nauki, no i trzymaj się ogólnie, nie daj się.
-
Szam, oki, czekam, dzięki. marysieńka, placki ziemniaczane ;) ziemniaczki chyba niedrogie są.
-
Szam, szczegóły proszę, z czego się robi, jak, czy jest gotowy w torebce? ;) jakiś link do przepisu?
-
marteczka, jestem, kawkę bardzo chętnie. to fajnie, że masz czas wyjść z koleżankami. widzisz, kolejny plus siedzenia w domu. bo jak ja z pracy wrócę, to wiadomo obiad itd. ile to czasu zajmuje, jestem po prostu tak zmęczona, że nie mam siły ani ochoty z nikim nigdzie wychodzić. no i na długo nie mogę, bo wiadomo, następnego dnia do pracy itd. Szam, laicko zapytam\" fasolka pod besza... czym? ;) obiła mi się nazwa o uszy, ale co zacz, nie wiem.
-
Szam, a co to za przepyszne danko? Hanka, chyba można eksternistycznie studia zrobić, ale za to też się buli kasę. Marysieńka, co dziś na obiad? ;) a Ty na ten ślub nie idziesz? to siostry koleżanka?
-
Hanka, a może zrób z którejkolwiek z tych dziedzin, co Cię interesują. ot tak, żeby mieć. a pozostałe możesz zgłębiać już hobbistycznie. Karina, no czasami tak bywa, że jak się na nas zwali, to wszystko na raz. ale pomyśl sobie, że dziś piątek, wrócisz do domku, będziesz mogła odpocząć i zrelaksować się... nie myśleć o pracy, tylko wypoczywać, myśleć o tym, jak Ci dobrze.. w kąpieli, pod prysznicem, z pyszną kawką, z dobrą książką... a za jakiś czas ten nawał pracy minie.
-
jak ktoś lubi Body Butter, czyli te masełka do ciała z The Body Shop, których nie można u nas dostać ;) to będzie zadowolony z takiego masełka do rąk Avonu. to nowość, SSS hand butter, super wygładza rączki, nawilża i natłuszcza, zadowolone będą osoby, które mają problem np. z pierzchnięciem dłoni.
