Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MLadyOfficiall95

Zarejestrowani
  • Zawartość

    233
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez MLadyOfficiall95

  1. Nie wiem nawet od czego zacząć bo historia jest długa ale może tu otrzymam jakąś pomoc. W styczniu będzie 3 lata odkąd jestem z chłopakiem. Mieszkamy juz ze sobą 2 lata (jego dom). Mamy pieski , on ma firme, w której też czasami pracuje pomagam mu. Pracujemy od rana do wieczora. Na dodatek po przyjsciu z pracy wiadomo musze posprzatac, zrobić cos do jedzenia, ogarnąć pieski pranie itp. A czasami mimo wszystko slysze,że nic nie robie. Jestem teraz w ciężkiej sytuacji bo niedawno byłam chora a teraz moj ojciec trafil do szpitala i lekarz zapewnia,że z tego nie wyjdzie. Jestem zalamana, zyje na dwa domy. Jezdze do mamy by nie byla sama ale wiadomo też staram sie,zeby moj chłopak nie zostal bez jedzenia. W sensie zawsze ugotowane,że mu nie braknie, wszystko posprzatane więc nie jeżdżę do pracy. Ciężko mi wiedzac,że ktoś umrze. Ponadto za kilka dni jeden z piesków ma mieć operacje wiec logiczne,że też nie wrócę do pracy dopóki się nie zagoi. Ilekroc pytam go o jakies zobowiazanie kiedy pierscionek bo przeciez żyjemy razem. Nie chcę przeciez wesela. Mi wystarczy tylko glupie tak przez ołtarzem nawet tylko ze świadkami. Kocham go ale jest mi po prostu przykro. Zapomina o urodzinach , o wszystkich świętach a nawet o świętach Bożego Narodzenia. Nigdy mnie nie zaskoczył z jakimkolwiek prezentem. Staram sie"żeby wszystko było takie piekne, przytulne żebyśmy spędzili ten czas razem ale on zachowuje się dziwnie. Niby mowi,ze mnie kocha,ze moze niedlugo bysmy musieli postarać sie o dziecko bo młodsi nie będziemy. Cieszy mnie to ale czy to przypadkiem nie jest mydlenie oczu. Pół roku juz się nie odzywalam o pierscionku ani o niczym nadal czekam i nie odezwe się. Dzisiaj kolejna przykra sytuacja leciala reklama czegoś niedrogiego i zażartowałam,ze moze mi to kupić na urodzinki a on do mnie z tekstem "nie pracujesz i ja ci nic nie będę kupowal". Zrobilo mi się tak przykro. Chodze kolo niego, sprzatam, gotuję, piore ogarniam wszystko , remont mieszkania robilam z nim nawet sama do 2 w nocy malowalam kiedy on spal by bylo jak najszybciej zrobione. A ponadto zabrzmialo to tak jak by to byla moja wina,ze moj ojciec trafil do szpitala. Ciekawe czy on tez potrafil by pracowac gdyby wiedzial,że czeka na śmierć bliskiej osoby. albo specjalnie umowilam się na operacje pieska (zabieg juz dawno ustalony). Nie wiem już co mam robic. Wpadlam po uszy. Jestem zalamana
  2. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Az tak to nie mam. W chorobie mnie wspieral. Tak sobie mysle moze on nie potrafi okazywać tak uczuc bo wychowal się z babcia a nie rodzicami. Ma z rodzicami kontakt codzienny ale jednak wolal z babciA mieszkać a babcia jego zmarla. Jak na mnie czasami nakrzyczal od razu zaraz mnie przeprosil.
  3. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Nigdy bym sie nie zgodzila pracować bez umowy. Wiem,ze moze do emerytury to nie dożyję bo to roznie bywa ale ubezpieczenie zdrowotne jest ważne. Ale ta umowa po prostu jest,zeby zgadzaly się papiery. Oprocz umowy place sobie osobno dodatkowe ubezpieczenie w Pzu
  4. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    I popieram. Wartościowe rzeczy do domu kupuje on bo juz to z nim ustalilam,że "moj drogi jeśli chcesz zrobić remont , nowe tv i ogolnie takie rzeczy to placisz ty. Ja mogę pomagac przy remoncie itp. Ale nie dołóż bo niedaj Boża sie rozejdziemy to będzie problem. Wiadomo potrzebne rzeczy, które potrzebuje na codzien to sobie pokupilam ale tez dużo po prostu przywiozlam swoich rzeczy na które mam dowód własności itp.
  5. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Mam umowę.
  6. MLadyOfficiall95

    Czy uważacie, że to było właściwe?

    Trudno okreslic nie widzac jak się zachowuje w stosunku do ciebie ale gdyby nie chciał nto by pewnie nie odpisywal. Widocznie chce wiec jest mozliwe,że mu się podobasz.
  7. A może spróbuj sie odezwac napisz cos w stylu "hej chyba wyobrazales sobie mnie inaczej. Przepraszam za rozczarowanie". Chodzi o to by cokolwiek napisal. A może się odezwie. Ale ta rozmowa podczas spotkania. Tak sie nie robi. Dziwne trochę. Może faktycznie kogos ma.
  8. MLadyOfficiall95

    Czy uważacie, że to było właściwe?

    Moim zdaniem to bardzo miły gest z jego strony. Chciał poprawić ci humor. To nic złego. ::) Podziękuj mu ladnie i powiedz,za byla pyszna albo podziel się z nim
  9. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    A ja wczesniej pisalam ze od pol roku z nim o tym nie rozmawialam i nie zamierzam tylko czekam na jego ruch wiec raczej nie zbuntowalam sie bo jest tak jak było. Ostatnia nasza rozmowa na temat slubu byla pol roku temu i cisza. Wczoraj on sam zaczal gadke na ten temat.
  10. MLadyOfficiall95

    Czy iść w taki układ ?

    Jeśli kiedys poruszaliscie temat seksu to mozesz go jakoś podejść i spróbować. Wszystko zależy tez od charakteru. Jesli jest typem dzemtelmena i eleganta sadze,że odmówi. A jeśli ma podteksty seksualne to pewnie sie zgodzi.
  11. MLadyOfficiall95

    Olał mnie

    Moja kuzynka miala podobnie. Poznali się na imprezie. Spotykali, on jeździł do niej. Czasami milknal na kilka dni. I to się powtarzalo notorycznie. Mowil,ze mu zalezy az pewnego dnia jej powiedzial,ze on nie umie się zaangażować bo lubi spotykac się z innymi. Odpuscila po trudzie i na dobre jej do wyszlo. Teraz ma kochającego męża i córkę tak więc daj sobie spokój.
  12. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Zdarzają się.. Nie często ale się zdarzają.
  13. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Chciałabym mieć ładne cztery literki jla ty to nazywasz. Sa odemnie o wiele ladniejsze i o wiele wiele szczuplejsze. Nie lece na jego KASĘ. Bardzo malo przywiązuje uwage do pieniędzy czy ktoś ma czy nie. Nie wychowywalam się w luksusach i zdecydowanie tego nie chcę. Wole komuś coś dac lub kupić niż sobie. A jak trzeba pomóc to pomagam. Pieniadze szczęścia nie daja a tym bardziej zdrowia,które nam jest potrzebne.
  14. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Odpisywałam na zapytania ludzi. Przecież nie będę wam opisywac co się dzieje sekunda po sekundzie. Na drugi dzien po dodaniu postu zrobił się inny.
  15. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Pol roku o tym nie rozmawialismy a wczoraj wspomnial i na dodatek dzisiaj wysłał mi zdjęcie łóżeczka do dziecka. A przed chwila dostalam wiadomość,że wraca szybciej z pracy do mnie.
  16. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Dobra ludziska. Zamykam temat. Wczoraj zrobiłam romantyczna kolacje we dwoje i sam zaczął mówić,że byśmy w końcu musieli sfinalizowac nasz związek. I przeprasza mnie jeśli ostatnimi czasy chodzi zły ale to przez prace bo terminy go gonią. Że tęskni za wspólnymi wieczorami, zeby sobie razem polezec coś obejrzeć, wypic razem kawke i porozmawiać tak po prostu, wylelać i pobawić się z pieskami (tak bo dla nas zwierzaczki są bardzo wazne. Cześć rodziny). I że niedługo koniec robót i damy sobie radę. Szok to za mało co przeżyłam. Odpowiedzialam tylko,że miło to słyszeć i wszedl też temat dzidzi. Doszłam do wniosku,że w sumie pierscionka nie potrzebuje, bo nie lubie nosić od kilku dni jest inny. Podoba mi się to. Uprzedze od razu. Zdradzac mnie na pewno nie zdradza bo po pierwsze nie ma na to czasu a po drugie mam wglad do jego fb , telefonu bo czasami jak coś robi a dostanie wiasomosc to mam przeczytac i odpisać w jego imieniu. Przez jego tel. Czesto tez zalatwiam sprawy albo jak swojego nei mam pod ręką to z jego wchodze na neta i na odwrót.
  17. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Tak to akurat doceni. Zawsze podziekuje, przytuli, pocałuje. Na walentynki jak oprocz prezentu dalam mu list,w ktorym napisalam,ze mimo złych chwil i tak sobie radzimy i ze go kocham i wiersz i takie tam to się wzruszył.
  18. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Bo lubie dawac komus radość. Sama jestem szczesliwa jak widze,że komus podoba się mój prezent.
  19. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Tate w szpitalu, który z tego nie wyjdzie i czekamy az umrze...:( tak powiedzial lekarz. Nie ma żadnych szans. A po raz kolejny tłumacze,że siedze w domu ale nie tylko siedze bo sprzatam tylko w tym czasie zajmuje się psem po operacji, na która zdecydowal się właśnie on doskonale zdajac sobie sprawę,że trzeba psiaka dogladac. Ponadto jak wpominalam pracuje zdalnie zajmujac się papierologia, fakturami, oplatami, podatkami, zakupem potrzebnych materialow oraz zawozenie waznych dokumentow czasami nawet oddalonych od domu o okolo 75 km. W jedną i w druga strone to ok 150 km. Tak wiec ja caly czas pracuje. A jak jezdzilam z nim do pracy to tez zajmowalam się tymi wszystkimi rzeczami. Po prostu sadze,że znalazl sobie tanią siłę robocza i myslal,że bede robila za 3 az w koncu się przewroce. A jeszcze musze wytlumaczyc,że to nie jest taka latwa praca jak wam się wydaje. Od rana do wieczora praca w wodzie. Ile razy chcialam cos poszukac. Innej pracy to mówił,że przeciez u niego pracuje i nie musze szukac nic innego.
  20. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Mam trójkę psów. 1ha dzialke o która również dbam. Koszenie trawy, grabienie jesiennych liści oraz palenie w piecu żeby bylo ciepło. Niestety nie mamy pieca z podajnikiem. Dokladam się do rachunków. Pewne rzeczy placi on a co 2 mies. Niektóre płace ja. Tylko jak ja biore wolne to nie bo mi się nie chce tyllko przewaznie zalatwiam jego sprawy firmowe. (Np. Zawiezc papiery 150 km w jedna i w druga strone albo potrzebne czesci do firmy). Mimo,że nie jezdze do pracy to robie w domu przy komputerze papierologie i zajmuje się ksiegowa oraz wszelakimi oplatami związanymi z domem, firma, podatkami. Czyli nie siedze z nudow w domu jak ty twierdzisz tylko pomagam mu w firmie. A kiedy ja jezdze z nim do pracy to mimo wszystko musze zajmowac się ta cala chora papierologia + jeszcze tym co on robi + obowiazkami przy 3 psach (jeden teraz po operacji)+choroba ojca+ogarnianiem domu i ogrodu. Mi sie nadal wydaje,ze nie jestem bezczynna i nie powinnien mnie tak traktować. Przez caly dzień pije czasami zimna kawę bo rano po przebudzeniu ogarnac pieski, sprzatanie domu, zapalenie pieca, chodzenie dokladania, zgrabienie lisci. W miedzy czasie telefon ze mam jechac po jakas część, ogarniania papierow firmowych. Czasami siedzialam przy papierach do północy byle skończyć.
  21. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Kocham w tym rzecz i pytam się co mam w takiej sytuacji zrobić. Jakby autorka czytala wcześniej nie trabie i nie rozmawiam z nim o ślubie od pol roku tylko czekam. Kocham, martwie i dbam. Gdyby zalezalo mi an jego pieniądzach nie martwilabym się o niego i nie dbała.
  22. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Nie za jego tylko za swoje. Mam odłożone dużo pieniążków. Przez 3 lata u niego tez pracowalam i tez zarabiałam więc proszę mi nie mówić,że za jego. ! Nie zalezy mi na jego pieniądzach bo mam swoje.
  23. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Ja mu prawie zawsze kupuje cos. Pamiętam o każdym malym świecie. Dzien chlopaka, mezczyzny, urodziny, mikolajki oraz święta Bożego Narodzenia. Ile razy ot tak kupie mu cos bo coś fajnego w sklepie znalazlam. Codziennie go wspietam i wyslucham jak opowiada co idzie dobrze a co zle.
  24. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Po pierwsze chłopak ma firme. Jak nie jezdze do pracy zajmuje się papierami. Doskonale znam finanse firmy jak i jego. Znam również finanse swoje i wiedz,że stac go na prezent za 60 zl bo tyle wlasnie to kosztowalo o czym jak wspomnialam "zazartowalam". Kolejne..pracowalam jako sprzedawca i wiem jak to jest. Ponadto pracowalam również jako pomoc tapicera oraz sadzilam las wiec żadnej pracy się nie boje. Za każdym razem co chcę to mu pomoge załatwić prywatnie jak i firmowo. Ma 6 aut wiec sądzę,że jego komentarz nie dotyczył tego,ze go nie stać tylko po prostu wydaje mi sie,ze dopoki ktoś sie nie przewróci na pysk to znaczy,ze nic nie robi.
  25. MLadyOfficiall95

    3 lata związku i jestem zdezorientowana

    Ale jak mówiłam nie rozmawiałam z nim na ten temat. Napisalam tutaj bo nie chcialam zaczynac z nim tej rozmowy. Pol roku ani nie wspomniałam o tym. A tu rano takie zaskoszenie. Nic mu nie kazalam. Sam z siebie tak postąpił a na dodatek dostalam nawet wiadomość miłą ze serduszkiem. Owszem moze to dziecinne ale mnie troszke ucieszylo.
×