ike
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez ike
-
kiedy ja angażuję się w "sprawę" sciemniac to my no wy:P ja na drugie mam "prawdomówność" :P
-
ps. chociaż przyznaję, że jest mi wstyd za ZSa, lusię, komisia, iftar, kucharza nawet o retro nie wspominając że kłócą się jak przekupki kiedy ja angażuję się w "sprawę" :P
-
a co mamy robić miesiącami powtarzać maxowi to samo? on swoje my swoje? on nie szuka rady on chce pisać, pisać, pisać i chce mieć czytelników
-
ja pierrr o co cholera poszło?
-
idę po paluszki
-
przepraszam cię mad max za szczerość ( a co ! też jestem wrażliwa) ale mam dziwne wrażenie, że na marudzeniu obiecywaniu, że coś zmienisz poprzestaniesz..... bo tak jest ci teraz po prostu wygodniej no ale kto cię tam wie cuda się zdarzają
-
ja? pomoc? dobrze sie czujesz? och daj spokój nie ukryjesz przede mną swojej wrażliwej natury
-
Wklej zdjęcia , to rozładujesz zagrożenie kucharek dopisze odezwe i bedzie git a potem nad tym wszystkim ZS postawi swój krzyż Zs próbujesz pomóc mi obrać stronę?
-
a jakie to ma znaczenie, zs?:)
-
doczytałam resztę czy tu się zbiera jakiś sztab antykryzysowy? zawiązany przeciwko flaucie?
-
jest jeszcze drugi medal tej strony :D druga storna medalu:P
-
jest jeszcze drugi medal tej strony osoby postronne widząc rozpad naszego małżeństwa pamiętają jedno że go zdradziłam jego bicia, picia, prób samobójczych, zastraszania syna ......nikt poza moimi bliskimi nie pamięta większość nie wie oficjalnie małżeństwo rozpadło się przez zdradę to on jest porzuconym, zdradzonym mężem bo za kryzys odpowiadaliśmy my za zdradę ja........... i ponoszę tego konsekwencję
-
nie, nie twierdzę nigdy zdrady nie traktowałam jako rozwiązania raczej jako ucieczkę i jestem tego świadoma chociaż nie przeczę z mojego punktu widzenia ze względu na moje szczęście nigdy tego kroku nie żałowałam tak to egoizm ale wyrzuty, że skrzywdziłam zdradą człowieka ( nawet jeśli on krzywdził mnie bardziej) mam i nie jestem z tego powodu dumna dziś pewnie zrobiłabym inaczej a może nie...........
-
nie ale nie zawsze praktyka jest taka prosta jak teoria
-
leno można naciskać do usranej śmierci ja byłego męża naciskałam parę lat do tanga trzeba dwojga jeśli jedno uważa, że wszystko jest ok to nic z tego nie będzie a uwierz jeśli nie zechce zobaczyć, że nie jest ok to nie zobaczy mój zobaczył jak juz odchodziłam wtedy pierwszy raz kupił mi kwiaty i powiedział: byłem dla ciebie niedobry tylko, że wtedy to już było za późno zresztą po tamtym zdarzeniu jeszcze nieraz pokazał swoją prawdziwą ohydną naturę więc nie żałuję, że wtedy się nie nabrałam
-
iftar przyznam rację ZSowi za kryzys można winić partnera za zdradę - nie
-
retro a musisz rozdzielać na płeć ? myslę, że w obu przypadkach jest podobnie
-
iftar myślę, że ów kochanek mocno się przyczynił do jej spojrzenia na ten dziwny trójkąt
-
chcesz powiedzieć retro, że znajduje sobie kochanka za karę ?
-
retro a czyja? po co mężatka znajduje sobie kochanka- krzywdząc przy okazji męża? z egoizmu, z miłości własnej z dbania o własne dupsko i własne szczęście
-
a one takie biedne, niewinne nie ich wina że i mąż i kochanek to chooje
-
tam gdzie jest temat zdrady ciężko rozmawiać o miłości
-
pomarańczo ewentualnie maż dobrze romans ukrywa:) co to za moda wypowiadać się za kogoś innego ? nawet męża
-
cholera myszka mi się pier.li ( najwyraźniej też jest upoważniona tu być) nie mogę cytować retro nie zgadzam się z twoją subiektywną opinią na mój temat
