Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ike

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez ike

  1. kobiety robia to z poswieceniem! chyba poświeceniem jajek:P
  2. pieprzysz bejbe gdyby nie dzieci, praca, dom, kredyty, wizja spraw rozwodowych wiele taki osób by odeszła nie nazwałabym egoistą osoby, która po prostu chce mieć żonę czy męża a nie współlokatora
  3. no wiesz ZS po to się ego ma żeby je głaskać:P poza tym nie z natury nie chodzi tylko o to ww większości z związków tak naprawdę właśnie brakuje związku jest wspólne zamieszkiwanie i dzielenie się obowiązkami no a potem jest jak jest
  4. jednym słowem kobieta się naniańczyła dzieci przez pół życia, a teraz pretensje że jej sie nie chce jeszcze chłopa niańczyć na stare lata... to to teraz retro pieprznęłaś to najgorszy z możliwych błędów jaki popełniają małżonkowie on- pracuję, staram się, zajmuję się dziećmi jak trzeba - to powinno być ok ona- odchowałam dzieci, sprzątam gotuję- to czego on ode mnie chce a potem zaskoczenie, że się związek wypalił tak !ma tańczyć przy nim na stare lata i on ma tańczyć przy niej bo nie są tylko rodzicami, lokatorami, pracownikami są jeszcze mężczyzną i kobietą jeśli o tym zapomną to tak wypali się a tak się składa, że to bardzo ważny aspekt małżeństwa bo właśnie bez niego nic już się dobrze nie skleja
  5. nie wirzę w poprawę sytuacji przez romans owszem jeden z partnerów jest szczęśliwszy bo ma to czego nie dał mu partner czasem te szczęście "odbija" się pozytywnie na relacjach ale to tylko skutek uboczny
  6. nie wiesz to nie tak oczywiście, że jej bierność bardzo przyczyniła się do waszej sytuacji bo naprawdę nie ma nic gorszego niż partner, który nie chce budować miałam to w pierwszym małżeństwie wiem jak to jest nawet tak jak ty miałam kogoś na boku i dlatego wiem, że lepiej odejść i żyć pełnią życia nie kawałkiem w imię wyszukanych priorytetów
  7. jeśli ci z kimś źle to się odchodzi jeśli nie odchodzisz to sam sobie jesteś winien
  8. ja go nawet rozumiem bardzo ciężko jest zmusić partnera żeby chciał do cholery być partnerem jedni odchodzą inni zostają i żyją obok siebie- bo dzieci, bo dom, bo przyzwyczajenie, bo kochają partnera jak dobrego przyjaciela ich życie ich sprawa ale w takiej sytuacji nie ma co narzekać nie ma co obwiniać partnera za swój wybór( nie udało się powinieneś odejść- nie odszedłeś więc zaistniała sytuacja jest twoim wyborem) rzeczywiście tam już się nic nie buduje nikt nie buduje
  9. o masz a po co ma się porozumiewać on ma świadomość że ją ma i tyle mu wystarcza:D spoko tak żyje mnóstwo ludzi tylko w takiej sytuacji ciężko mieć do kogoś pretensje Ona stanęła w miejscu ,jej wystarczy to co już ma i dalej nie będzie się produkować . a ty nie stanąłeś w miejscu? ty nie przestałeś budować nie uciekłeś na inne podwórko bo tak łatwiej? fajnie się zwala na partnera łatwo
  10. tia:) a żona o tym wie? bo może się okazać, że jej to nie odpowiada i jednak wolałaby budować niż być waloną po rogach
  11. Jeśli jej pasuje takie życie ,taki jej wybór no cóż ja jej nie opuszczę. no bo po co walczyć o swoje?:)
  12. no to jesteś nią z wygodnictwa masz swój priorytet to nie narzekaj
  13. nie spoko to jest nawet zabawne zasłanianie się poczuciem misji tworzenia rodziny nie dogaduję się z partnerem czasem ktoś mnie bzyknie na boku generalnie kłamiemy sobie w oczy nie rozmawiamy nie rozumiemy się nienawidzimy po jakimś czasie no ! ale rodzina! czyli walny po rogach partner i dzieci jako wymówka i scalacz dobra zasłona dymna dla własnego wygodnictwa i własnego egoizmu (jest mi źle to zdradzą a potem zasłonię się rodziną, co gorsza często moim zdradzanym partnerem)
  14. potrafi tez wytrącić z równowagi ale to za chwilę... a to już oszczerstwo :P
  15. no tak spoglądać można różnie tylko fakty pozostają faktami nawet jeśli chcesz partnerowi ulżyć czy pomóc to w głębi duszy masz prawo być sytuacją i marudą po prostu zmęczoną można zaprzeczać ale po co
  16. ja się tradycyjnie zgodzę z ike to chyba dość świeża tradycja:D
  17. oczywiście, że może wystarczy mieć gorszy dzień i potrzebę samotności albo wystarczy, że partner ma gorszy dzień i marudzi w nadmiarze to bardzo ludzkie nie ma co idealizować związków, w których ludzie się kochają bo wciąż tworzą je ludzie a nie cyborgi
  18. oj tam można się wkręcać i zaprzyjaźnić nawet ze ścianą ale to raczej środki zastępcze
  19. to z powodu stereotypowego podejścia ze jak nie ma faceta to od razu samotnosć ja bym raczej powiedziała innego dorosłego
  20. ja ta nic nie chcę mówić ale dzieci nie wypełniają wszystkich zapotrzebowań na drugiego człowieka
  21. to mówisz retro nie doszukiwać się drugiego dna ?
  22. a to juz niech zainteresowany wyjaśnia swoją drogą co ty robisz na- samotność po??
  23. "uważam że w życiu to trzeba sie uzbroic w dużo pokory mówisz : nie chcę być żadną.... oby ike się tak stało jak sobie życzysz" jestem bardzo pokorna ,retro, wobec życia tym bardziej , że aniołem też nie byłam i wiesz wiem, że to się zdarza nie dałabym za siebie uciąć ręki bo kto mnie tam wie ale jeśli nawet chyba nigdy przenigdy nawet pod najbardziej pomarańczową pomarańczą bym o tym nie pisała bo było by mi po prostu wstyd a wypisywanie o tych "jego smutnych oczach"..... nie wiem czy zauważyłaś ci wszyscy przyszli, niedoszli i byli kochankowie mają takie smutne oczy:)........ i nawet te biedne kobiety nie widzą z jakim stereotypem mają do czynienia
×