Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

okokokokokokoko

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez okokokokokokoko

  1. Cześć dziewczyny, mam przyjemność założyć topik dla przyszłorocznych sierpniówek. Dzisiaj zrobiłam kolejny test, na którym pojawiły się dwie kreseczki. Przybliżony termin 5 sierpnia 2008. Zapraszam. Czy któraś już wie?
  2. Spokojnie możesz wrzucić, do tego pokroojone w kostkę mięso, marchew, posypać zieloną pietruszką :). Będzie coś Ala rosół królewski.
  3. okokokokokokoko

    kuchnia molekularna

    http://merlin.pl/Kuchnia-polska-XXI-wieku_Wojciech-Modest-Amaro/browse/product/1,708448.html?skad=saqvvfenpn&gclid=COG1zIrDqbMCFUON3godTWMAmA polecam tą książkę, odrobina kuchni molekularnej, polska kuchnia w nowym wydaniu. Wbrew pozorom trochę rzeczy można zrobić w domu kupując dodatki na allegro, bądź w internecie.
  4. Moje dziecko wymiotować nie wymiotowało, ale są dni, że praktycznie nic nie zje, jedną kromkę rano na śniadanie, albo pół kaszki, potem odrobinę zupy i tyle. Też do pewnego momentu jadł wszystko, a potem coraz mniej coraz mniej. Do tego jest wiecznie zanemizowany, co go wyciągnę z anemii to za jakiś czas znowu wraca. W przedszkolu coś tam podgania z jedzeniem, ale dalej bez rewelacji, trzeba go namawiać, licytować się o każdy kęs.
  5. Jarzynowa krem, seler korzeniowy z serem żółtym, krem z kalafiora, ziemniaczana kremowa, pomidorowa kremowa i wiele innych. Praktycznie każdą zupę możesz zamienić w krem. Znam ten ból bo u mnie to jest jedyny sposób żeby syn zjadł mięso, też średni jadek z niego jest, też na najniższych centylach.
  6. Tak mysle ze pewnie by zbieral. Tylko komu by je dac? Ale fakt. Nie mozna zakladac najgorszego, ze cale zlo tego swiata nas spotka a wyobraznia mlodych mam szaleje. Ja tylko polecam ze swojego puktu widzenia.
  7. Nie to nie chodzi o ukrywanie. Bo tego nie da sie ukryc. Bardziej o to, ze nagle okazuje aie ze to dotyxzy wiekszej grupy ludzi, niz sie czlowiek spodziewal. I na cale szczescie mimo wszystko dalej jest to niewielki odsetek.
  8. Jasne, doskonale to rozumiem, bo pewnie też bym zdania nie zmieniła. Pomarańczko, żenujący komentarz....
  9. I uwierz, ludzie, których to dotknęło nie chwalą się wszem i wobec, gdy to się dzieje, gdy zaczynasz rozmawiać z takimi osobami, okazuje się, że zdarza się to częściej niż ci się wcześniej wydawało.
  10. Jakbyś przeczytała dokładniej i bardziej ze zrozumieniem, to dotarło by do ciebie, że temat śmierci łóżeczkowej jest mi bardzo dotkliwie znany.
  11. Ja się nie boję jak tylko pomyślę... Ja to wiem.
  12. Ja jestem pewna, że przy następnym dziecku kupię. Nie ma nic cenniejszego... A jest wiele do stracenia. Monitor można potem odsprzedać praktycznie bez straty.
  13. Uwierz mi, że warto. Naprawdę, to co można stracić jest cenniejsze, niż wszystko inne.
  14. Jaki wy macie problem? Soku nie kupuję, bo wszyscy w domu pijemy wodę, soki robię sama, głównie malinowy. Zamiast kiepskiej jakości soku wolę zjeść owoce sezonowe. Poza tym u mnie problem mięsa odpada, pojawia się rzadko na stole, piekę sama chleb, masę rzeczy robię sama. Wędlin praktycznie nie kupuję, bo praktycznie nie jemy wędlin. A nie wiem czy to było do mnie, pewnie tak, nie jem placków ziemniaczanych, bo rzadko smażę. Surówka hmmm codziennie mam warzywa do obiadu. Nie zjemy całego kalafiora, całej kapusty czy innego na raz, jeden duży kalafior, wystarczy mi na dwa dni do obiadu a teraz to wydatek rzedu 3 zł, kapusta tak samo, marchew, seler, por i inne warzywa nie są kosmicznie drogie. Jak się ma trochę fantazji to wyobraź sobie, że za te pieniądze można zrobić dużo w kuchni. Poza tym mam możliwość hodowania swoich rzeczy, pomidorów, cukinii, fasolki, brukselki i innych. Swoją drogą znając kafeterię to można się było domyślić że zacznie jeździć jedna po drugiej w takim temacie. Matki polki,taaa....
  15. Z wyglądem może być różnie :D. Ale waga, rozmiary na spokojnie, nie ma się co ściskać, ze już natychmiast. Skóra np. u mnie nie wróciła do normy.
  16. No to dziennie średnio wychodzi jakieś 30 zł. Wiadomo ciężko to ocenić, bo wiele rzeczy kupuję w zapasie, raz na miesiąc. Np. mleko, mąkę i inne więc wtedy płacę więcej.
  17. Robię też przetwory np. leczo do słoików, przeciery pomidorowe (teraz płaciłam po 60 gr za pomidory), soki, pasty, dżemy i inne. Mrożę nadwyżki z działki :).
  18. Ja gotuję głównie ze składników sezonowych, używam bardzo mało pieczywa, mięsa. Dużo warzyw. Poza tym, marnuje mało jedzenia. Jeśli gotuję rosół, to potem robię np pierogi, paszteciki itd. Jak zostaje mi ziemniaków, to potem robię kluski śląskie itd. Absolutnie nie używam wszystkich pomysłów na, przepisów na, innych gotowców, bo one pochłaniają pieniadze a i tak trzeba do nich potem coś dodać.
  19. No to teraz piszesz o tym, masz odpowiedzi. Poza tym ciężko wrócić z brzuchem do normy po porodzie, ciało się zmienia, organizm się zmienia. Cudów nie ma. Ćwiczysz tydzień ciało któremu, nie dawłaś nic przez około 2 lata. Dziwisz się, że nie ma większych efektów?
  20. Ja mówię o samej żywności, nie piszę o produktach chemicznych, dodatkach w postaci wyjść na kawę, lody, do restauracji, ubraniach itd. jakbym miała to podliczyć to wyszłoby zdecydowanie więcej.
  21. Nie jestem w stanie ocenić, ale na 3 osoby średnio około 800 zł miesięcznie. Może więcej może mniej.
  22. spirala to nie jest jakiś magiczny środek odchudzający. Swoją drogą od dawna ci się tak robi? Dlaczego wcześniej nie ćwiczyłaś?
×