Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

agnieeecha

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Juz z nim nie jestem od soboty, zostawil mnie, jak sie pozniej dowiedzialam od niego, w miedzy czasie umowil sie pare razy z inna, a mi wciaz mowil ze czasu nie ma, ze ma egzamin, ze rodzina przyjechala, ze jakas blokada psychiczna... jednym slowem mnie olal dupek! Plakalam, mysle o nim czesto(bo sie zaangazowalam i obiecywal gruszki na wierzbie), ale moze i dobrze ze sie tak stalo, bo zasluguje na kogos kto mnie nie bedzie oszukiwal i dla kogos bede naprawde wazna. No i przede wszystkim facet z nerwica odpada na przyszlosc z klasyfikacji!!!! :(
  2. Chyba mijajacy czas odpowiada na moje pytanie - nie ma szans. Od czasu kiedy pisalam ostatnio, nie kontaktowalismy sie do dzisiaj. Wyslalam mu mila wiadomosc, po czym odpowiedzial dosc oschle, po kolezensku. Chyba bardzo chce bym sie od niego odsunela, a ja go kocham nadal... On kiedys mowil, ze jego marzeniem jest zalozenie rodziny... ja chcialabym by przy mnie to jego marzenie sie urzeczywistnilo, pokochalam jego chorobe razem z nim. Chcialabym byc przy nim, chcialabym dac rade. Wiem, moze zasluguje na kogos \"lepszego\", bez depresji, moze ktos zadac pytanie czemu akurat uczepilam sie jego, jak sa tysiace facetow bez problemow... po prostu bardzo sie zaangazowalam w ten zwiazek, pomimo tego jak trudne to jest, a w zasadzie bylo... No tak, mozna powiedziec \"naiwna kretynka\", wydaje mi sie jednak ze nic z tego nie bedzie :(
  3. Moj tez ma duze problemy emocjonalne, ostatnio powiedzial, ze jestem dobra kobieta, ale jesli nie rozumiem pewnych rzeczy(w tym jego choroby), to nie chce kontynuowac rozmowy. Pytalam go, co mysli o Nas, o tym co bylo, powiedzial, ze nie ma sily i ochoty teraz tego roztrzasac, ze kiepsko sie czuje i nie moze sie teraz denerwowac. Wynikalo by na to, ze chce sie spotykac ale bez zobowiazan i wymaga pelnego spokoju, czyli zadnych sprzeczek i denerwowania go. Poczulam sie zlekcewazona, ale ponoc, jak ktos ma powazna nerwice to nie mozna rozmawiac w takim stadium tej choroby o uczuciach. Dodam, ze moj facet ma nerwice somatyczna i totalnie nie ma na nic sily, stal sie rowniez aseksualny i nie wiadomo, kiedy z tego wyjdzie, jesli w ogole. Faktycznie tutaj piszecie prawde, ja mam w swoim charakterze cos takiego, ze jak pokocham, to jestem w stanie zaakceptowac wiele rzeczy i czasem sie poswiecic. Tylko gdyby wynikala z niego ta chec, to bym przelewala wszystkie swoje uczucia na niego, a tu nie moge i czuje sie nieszczesliwa... napisze wam jak to sie rozwija z czasem. jedyne o czym mysle, to to zeby wyzdrowial, nikogo nie mozna zmusic do milosci i nie bede sie narzucac.
  4. My sie pare razy poklocilismy i moj facet w klotni tez mowil rozne rzeczy, ze mnie ma dosc, nieawidzi mnie, ze wisi mu, jak sie czuje, po czym przepraszam i mowil, ze tak wlasnie dziala jego choroba. Moze twoj tez nie do konca jest swiadomy tego, co mowi. Moj tez sie skarzyl, ze ostatnia dziewczyna bardzo na niego najezdzala, po prostu nie odpowiadal jej jego charakter i w rezultacie zostawila go dla innego, krzywdzac go. Na codzien przez pierwsze 2 miesiace byl kochany, naprawde czulam sie wazna i potrzebna. Potem taki cios, to jego zalamanie... mysle, ze ma mnie teraz w rezerwie, czytalam ostatnio duzo artykulow w internecie i forow na te tematy i ponoc tak jest, ze majac nerwice czlowiek staje sie zimny emocjonalnie i niezdatny do utrzymania zwiazku...:( ale co zrobic, jak ja go kocham, mam po prostu odejsc? Powiedzial mi, ze jak chce mozemy spedzac teraz czas, ale ze nie moge od niego wymagac nic ponad to...
  5. Witajcie. Jestesmy ze soba ponad 3 miesiace, dosyc brzliwy zwiazek ale zakochalismy sie w sobie na zaboj, pomimo tego ze bylam w kilkuletnim zwiazku wczesniej, nie otrzymalam tyle milosci i uwagi co od niego. Jest jeden problem, facet z ktorym jestem mial kiedys depresje, teraz po zerwaniu z wczesniejsza dziewczyna mu sie odnowila, jednak przy mnie stanal na nogi i zaczal zyc, leczy sie. W trakcie trwania naszego zwiazku dostal silnej nerwicy. Od miesiaca calkowicie mnie odrzuca, mowi, ze nie moze dac mi milosci i sexu(choc pare razy na poczatku bylismy blizej)... ze nie wie, kiedy taki stan sie zmieni, a dokladniej nie wie, czy cos do mnie czuje, jest obojetny wobec wszystkich, ma pewna blokade. Mowi, ze nie potrzebuje teraz kobiet i nie bedzie nikogo szukal. Nie chce ze mna zrywac, decyzje i odpowiedzialnosc zostawil mnie, argumentujac ze moze sie otrzasnie i wtedy zalowac bedzie ze sie rozstalismy. To wszystko stalo sie tak nagle i sa to skutki nerwicy oraz przyjmowanych przez niego lekow. Nie wiem co robic, pokochalam go calym sercem, ale tez zdaje sobie sprawe ze to jest tracenie mojego czasu... Widujemy sie rzadko i jest chlodno z jego strony. Czy ktos znalazl sie kiedys w podobnej sytuacji, czy jest to stan tylko przejsciowy i warto czekac? Tak bardzo bym chciala, by bylo tak jak dawniej, ale to chyba tylko marzenia :(
  6. agnieeecha

    Gasnace uczucie - poczatek konca czy normalnosc?

    Piszesz, ze facet zerwal z Toba i dzieki temu, zrozumial ze zle zrobil.. moze jedynym wyjsciem dla nas jest wlasnie zerwanie? :( A gdybyscie nie rozstali sie, to raczej byloby coraz gorzej, prawda? Nie wiem, czy wierzyc ze uda nam sie to naprawic, bez jakiegos znaku dla faceta, ze tak dluzej byc nie moze... ale nie chce go krzywidzic...
  7. agnieeecha

    Gasnace uczucie - poczatek konca czy normalnosc?

    On mowi, ze chce ze mna byc, ze nie spotkal nikogo tak wyjatkowego jak ja i ze mu na mnie zalezy, ale nie wie, czy mnie kocha.. gdzie sie zagubil. To trwa juz dlugo, wiec nie wiem jak to bedzie..
  8. agnieeecha

    Gasnace uczucie - poczatek konca czy normalnosc?

    To u mnie tak wlasnie jest, ze czasem mam chwile zwatpienia, ale one miajaja po jakims czasie i mimo wszystko nie wyobrazam sobie zycia bez niego. On ma ciagle chwile zwatpienia, co do swoich uczuc i mowi, ze byloby ciezkie to, ale gdyby byla taka koniecznosc to potrafilby zyc beze mnie. On chyba jest niedojrzaly emocjonalnie, wg niego, jak skonczylo sie zakochanie to raczej skonczyla sie milosc... Jest dla mnie dobry, czuly, opiekunczy, pomocny, ale nie wiem, czy nie nastanie kiedys taki czas, ze zakocha sie w kims innym... Poza tym czesto, bedac ze mna sie nie stara i potem mowi, ze tak juz jest, bo nie wie, czy to milosc... ja bardzo bym chciala walczyc o ten zwiazek, on tez by chcial, ale co jesli kiedys sie okaze ze zbudowalismy dom na piasku? Dawne uczucia juz nie wroca :( Zastanawiam sie tylko, czy w kazdym zwiazku tak jest z biegiem czasu... Moze w przyszlosci z kims innym bylyby motyle w brzuchu, a potem znow to samo? A moze gdybysmy sie rozstali, on by cos poczul do mnie? Nie wiem, jak temu wszystkiemu zaradzic. Podobno przerwa tylko upewnia, ze mozna bez siebie zyc...
  9. agnieeecha

    Gasnace uczucie - poczatek konca czy normalnosc?

    powiedzcie mi, czy to jest naprawde normalne, bo moze podchodze do tego za bardzo emocjonalnie? Moze to kolejny etap milosci...? Czy naprawde w kazdym dlugim zwiazku tak sie dzieje? Bo sa dwie opcje: albo to jest normalne i taka jest kolej rzeczy, ze to juz nie jest takie wyrazne i czlowiek staje sie po prostu dla nas najlepszym przyjacielem i juz nie czuje tej milosci co na poczatku. albo tak nie powinno byc ja wlasnie nie wiem, nie mam z kim o tym pogadac.
  10. Mam problem ze swoim facetem, spotykamy sie od ponad pieciu lat. Na poczatku zakochanie, romantyczne chwile.. po 3,5 roku nagle z jego strony uczucie zaczelo gasnac.. Dzis mowi, ze jestem bardzo wazna dla niego, ze nikogo nie spotkal tak wyjatkowego jak ja i chcialby byc ze mna szczesliwy, walczyc o nasz zwiazek Jednak nie wie, czy kocha. Mowi, ze nie czuje juz tego tak jak dawniej, ze wydaje mu sie, ze moze beze mnie zyc. Ostatnio podczas rozmowy stwierdzil, ze raczej dawne uczucie do mnie juz nie powroci... ja nadal go kocham i jest dla mnie bardzo wazny. Prosze tych, ktorzy maja doswiadczenie w dlugich zwiazkach o pomoc. Czy kolejnym etapem milosci jest przywiazanie, nie namietnosc tylko normalne stabilne zycie u boku tej drugiej osoby? Sama nie wiem, moze to tak wyglada z biegiem czasu? A moze to zapowiedz konca?
  11. witam. Chcialabym rozjasnic swoje brazowe wlosy (sredni braz) na blond (platynowy albo troche ciemniejszy podchodzacy pod zloty). Poszukuje dobrego rozjasniacza do pasemek. Co polecacie oraz w co musze sie zaopatrzyc, przed wykonaniem pasemek?
  12. agnieeecha

    jak trafic na warszawskie Okrecie z Krakowa PKP

    dzwonil moj facet i mowil, ze mozna sie przesiasc z Warszawy zachodniej na pociag bezposrednio do Okrecia, czy polecasz te opcje? :) jesli jmogabym Cie prosic jeszcze o pomoc w tym.
  13. agnieeecha

    jak trafic na warszawskie Okrecie z Krakowa PKP

    no my juz o 14 mamy byc na lotnisku, takze mam nadzieje, ze sie dopchamy w tym autobusie, super, ze mi pomoglas :) W sumie nigdy nie bylam w Warszawie, wiec dla mnie to czarna magia :D papa
  14. agnieeecha

    jak trafic na warszawskie Okrecie z Krakowa PKP

    tzn co sugerujecie, by wziac taxi?:) bede miec duza walizke.... i moj chlop tez bagaze :)
  15. agnieeecha

    jak trafic na warszawskie Okrecie z Krakowa PKP

    super, bardzo bardzo wam dziekuje! Ale mam wysiasc na ostatnim przystanku tej linii tak, bo widze ze sa 3 przystanki - port lotniczy? :D
×